Zaległości coraz większe, choć kary na razie tylko na papierze
Najbardziej opóźniona ustawa implementująca unijną regulację do polskiego porządku prawnego powinna była zostać uchwalona ponad trzy lata temu. W sumie Polska zalega z wdrożeniem 23 dyrektyw. Opóźnienia wynoszą od dwóch miesięcy do nawet trzech lat.
W razie niewypełnienia obowiązku transpozycji unijnych przepisów Komisja Europejska wysuwa wobec państwa członkowskiego zarzuty formalne z wezwaniem do usunięcia uchybienia. Po ich otrzymaniu państwo ma dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi i dokończenie implementacji dyrektywy. W przeciwnym razie Komisja może wydać w tej sprawie uzasadnioną opinię.
W razie dalszego opóźnienia Bruksela kieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Może się przy tym zwrócić o nałożenie sankcji finansowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.