Wyrok w Strasburgu to nie koniec drogi
Większość skarżących oraz ich pełnomocników otwiera szampana w momencie uzyskania wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Celebracja wydaje się jednak przedwczesna. Prawdziwym sukcesem jest usunięcie naruszenia w sposób na tyle trwały, aby nie mogło się ono powtórzyć w przyszłości
Wydaje się oczywiste, że skoro państwo podpisało i ratyfikowało Konwencję, to nie tylko zadeklarowało (w dobrej wierze) chęć przestrzegania określonego w niej systemu wartości, lecz także poddało się jurysdykcji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a to znaczy, że zobowiązało się do wykonywania orzeczonych przez trybunał wyroków.
Pełne wykonanie wyroku ETPC oznacza przerwanie trwającego stanu naruszenia, doprowadzenie do usunięcia skutków w wymiarze indywidualnym, przeciwdziałanie podobnym naruszeniom w przyszłości. Nadzór nad tym procesem sprawuje Komitet Ministrów Rady Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.