Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawa gra na zwłokę

Otoczenie premiera liczy na kompromis z KE pod nowym przewodnictwem
Otoczenie premiera liczy na kompromis z KE pod nowym przewodnictwemembuk-importer
29 lipca 2019

Kwestionowany przez Brukselę przepis o sądach jest w polskim prawie od czasów przedakcesyjnych. To będzie główny argument rządu w odpowiedzi do KE

Nad Warszawą wisi groźba skargi do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu (TSUE) w sprawie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów. Jej losy będą ważyły się na ostatniej prostej obecnej KE. Polski rząd zabiega, by decyzję w tej sprawie podjęła już nowa KE z Ursulą von der Leyen na czele. Po pierwsze, Warszawa liczy na większą wyrozumiałość ze strony nowej przewodniczącej. Po drugie, jest prawdopodobne, że Frans Timmermans, który w tej kadencji był twarzą sporu o praworządność, w nowej KE nie będzie odpowiadać za rządy prawa.

– Niedobrze jest, że pod koniec kadencji, gdy wiadomo, że osoby tracą swoje stanowiska, KE chce podejmować zasadnicze decyzje i ustanawiać program kolejnej Komisji w nowym składzie personalnym – powiedział minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, pytany o tę sprawę przez DGP. W jego ocenie decyzję tę powinna podjąć nowa KE Ursuli von der Leyen. – Pokładamy nadzieję, że KE będzie ciałem obiektywnym, ale ta obecna nie jest. Jesteśmy realistami co do przyszłej KE, ale pozwalamy sobie pewne nadzieje na ten obiektywizm wyrażać – dodaje Czaputowicz. Oczekiwania rządu dotyczą głównie zapowiedzianej przez von der Leyen procedury przeglądu praworządności wobec wszystkich państw członkowskich. – Gdybyśmy mieli taki tryb porównania systemów sądownictwa, jestem przekonany, że okazałoby się, że polski system jest niezależny nie mniej niż w innych państwach – uważa szef MSZ.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.