Unia chce objąć ochroną pracujących w ramach gig economy. Jednak ostateczną decyzję pozostawia państwom członkowskim
Osoby korzystające z takich platform jak Uber czy Deliveroo miałyby zyskać prawa pracownicze. Taki scenariusz nie jest zupełnie wykluczony – i to mimo że unijna dyrektywa, która miała to regulować, została osłabiona
Do niedawna wiele wskazywało na to, że nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (obecnie wciąż na etapie projektu) przyczyni się do uregulowania pracy osób, które świadczą pracę za pośrednictwem platform internetowych albo aplikacji na telefon. Jej zapisy zmierzały do tego, aby państwa członkowskie podjęły działania w kierunku przyznania praw pracowniczych osobom pracującym np. z wykorzystaniem Ubera czy Deliveroo (ta ostatnia działa w Wielkiej Brytanii). Ale po kwietniowym głosowaniu w Parlamencie Europejskim projekt został istotnie osłabiony i jego efekt oddziaływania może już nie być taki, jak można było wcześniej się spodziewać.
Tak czy nie dla gospodarki fuch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.