Wina obu stron nie wyklucza odszkodowania
Spółka zawarła umowę o remont lokalu użytkowego i zapłaciła zaliczkę na zakup materiałów. W trakcie prac stwierdziła, że wykonawca używa materiałów częściowo wadliwych. Wykonawca uzależnił ich wymianę od wpłaty kolejnej zaliczki. Gdy spółka odmówiła, wykonawca zerwał umowę. Za dokończenie remontu spółka musiała zapłacić o 1/3 więcej. Czy oprócz zwrotu zaliczki spółka może żądać odszkodowania?
Jeżeli przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie (art. 636 par. 1 kodeksu cywilnego).
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 471 k.c.). Jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności (art. 472 k.c.).
Do skutków opóźnienia się przez wykonawcę z rozpoczęciem robót remontowych lub wykonywania przez wykonawcę robót w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową, stosuje się odpowiednio przepisy o umowie o dzieło (art. 6561 w zw. z art. 658 k.c.). Przez remont należy rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji (art. 3 pkt 8 prawa budowlanego).
W sprawie niniejszej już na wstępie winę za niewykonanie zobowiązania można przypisać przyjmującemu zlecenie. Po pierwsze bowiem użył on częściowo wadliwych materiałów, po drugie to on rozwiązał jednostronnie umowę. Nie można jednak stwierdzić, iż ponosi on winę wyłączną. Gdyby bowiem otrzymał zaliczkę na zakup nowych (w całości niewadliwych) materiałów, jest prawdopodobne, że wykonałby swoje zobowiązanie z umowy. Dłużnicy powołują takie argumenty jako - ich zdaniem - przykład braku należytego współdziałania drugiej strony w wykonaniu dzieła. Nie przesądzając o słuszności tych twierdzeń, można przyjąć w sprawie, iż odpowiedzialność za niewykonanie umowy (choć w różnym stopniu) na podstawie art. 471 k.c. ponoszą obie strony.
W związku z powyższym należy postawić pytanie, czy zwalnia to wykonawcę w całości z odpowiedzialności za poniesioną przez spółkę szkodę. Szkoda ta wyraża się chociażby w tym, że musiała ona zapłacić o 1/3 więcej wykonawcy, któremu powierzyła dokończenie robót. Z pewnością wybór oferty pierwotnego wykonawcy był podyktowany właśnie jej promocyjnym charakterem.
Bezsprzecznie, jeśli z winy obu stron doszło do niewykonania umowy, wykonawca powinien na podstawie art. 471 k.c. zwrócić nadpłaconą przez spółkę zaliczkę. To jednak nie wszystko. Przy ustaleniu, że obie strony ponoszą odpowiedzialność za niewykonanie umowy, błędny jest pogląd, że zwalnia to wykonawcę w całości z odpowiedzialności za poniesioną przez spółkę szkodę. Takie ustalenie powinno prowadzić do innego wniosku - że za tę szkodę wykonawca ponosi odpowiedzialność w połowie. Jeżeli bowiem szkodę poniosła tylko spółka (m.in. przez konieczność dodatkowych wydatków na wynagrodzenie), nie można przyjąć, że pozwany zwolniony jest z obowiązku zapłaty odszkodowania (tak wyrok SN z 18 listopada 1999 r., I CKN 214/98, LEX nr 50686). Jeżeli zamawiający skorzysta z możliwości posłużenia się inną osobą dla realizacji umowy, pierwotny wykonawca dzieła poniesie nie tylko związane z tym koszty, ale i odpowiedzialność za możliwe negatywne skutki. Obejmą one m.in. zwyżkę wynagrodzenia na rynku, za którą spółka musiała zapłacić nowemu wykonawcy. Wprawdzie wykonawca dzieła może powołać, że jest uprawniony odstąpić od umowy, jeżeli zamawiający uchyla się od koniecznego współdziałania przy jej realizacji. Jednakże to k.c. wprost przyznaje zamawiającemu uprawnienie do żądania usunięcia wad w określonym terminie pod rygorem zlecenia ich usunięcia innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo wykonawcy. Nie można zatem takiego działania (korzystania ze swego prawa) traktować jako uchylanie się od współdziałania. Jeśli zatem osobiste przymioty wykonującego dzieło nie stoją temu na przeszkodzie, to można rozpoczęte dzieło zlecić do poprawy lub dokończenia innej osobie, z żądaniem zapłaty odszkodowania od pierwotnego wykonawcy.
Nie zawsze jednak będzie to możliwe od strony dowodowej.
Po pierwsze - wierzyciel musi każdorazowo wykazać szkodę, jej wysokość oraz związek przyczynowy między nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą (art. 6 k.c.). Dłużnik może przy tym wykazać, iż jest zwolniony z obowiązku wyrównania szkody, gdyż naruszenie zobowiązania nie jest następstwem okoliczności, za które w ramach zobowiązania odpowiada. Po drugie - nawet wykazując fakt obustronnego zawinienia, dłużnik może bronić się, iż na skutek działania kontrahenta także on poniósł szkodę (art. 471 k.c.), której wartość jest porównywalna ze szkodą wierzyciela. Zarzut taki może zgłosić w drodze zarzutu potrącenia (art. 498 k.c.), lub w trybie powództwa wzajemnego (art. 204 k.p.c.). W tym zakresie to na nim będzie spoczywał ciężar dowodzenia tych okoliczności.
Podsumowując - żądanie zapłaty odszkodowania jest dopuszczalne nie tylko wtedy, gdy wyłącznie druga strona zawiniła w tym, że umowa nie doszła do skutku. W toku wykonywania umowy nie jest bowiem wykluczona wina obu stron (naturalnie może ona przejawiać się w różnych proporcjach). Zasadniczo jednak, jeśli wskutek takiego działania jedna strona ponosi szkodę, a dla drugiej ta sytuacja nie wiąże się ze szkodą porównywalną, strona poszkodowana może domagać się zwrotu wydatków i utraconych zysków. Warunkiem jest, aby wykazała wszystkie przesłanki szkody, jej wysokość i związek przyczynowy.
O czym należy pamiętać:
● Jeżeli przyjmujący zamówienie usuwa wady dzieła na żądanie zamawiającego (art. 636 par. 1 k.c.), dwuletni termin przedawnienia roszczenia o zwrot kosztów poprawienia dzieła przez inną osobę rozpoczyna bieg od dnia oddania dzieła po wykonaniu poprawek, a jeśli to nie nastąpiło - od upływu terminu do poprawienia, wyznaczonego przez zamawiającego (uchwała Sądu Najwyższego z 28 października 1997 r., III CZP 42/97, Wokanda 1997/12 str. 6).
● Stosownie do art. 634 k.c. wykonawca powinien zawiadomić zamawiającego, że materiał mu dostarczony nie nadaje się do właściwego wykonania dzieła. Jeśli tak zrobił, a zamówienie podtrzymano, nie ponosi odpowiedzialności za wady (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 20 października 2005 r., II CK 134/2005, Monitor Prawniczy 2005/23 str. 1165).
@RY1@i02/2010/022/i02.2010.022.087.006a.001.jpg@RY2@
Piotr Trocha, ekspert Europejskiego Centrum Konsultacji Prawnych
ekspert Europejskiego Centrum Konsultacji Prawnych
Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 94 ze zm.).
Ustawa z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu