Na jakie zapisy należy uważać w umowach ze szkołami językowymi
Każdy słuchacz ma prawo dochodzenia odszkodowania za niewłaściwie świadczoną naukę języków obcych. Przy tym strona nauczająca nie może jednostronnie zmieniać wysokości pobieranych opłat
Czy trzeba płacić szkole za okres wakacyjny
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18300110e.811.jpg@RY2@
Szkoły językowe, podobnie jak inne niepubliczne placówki oświatowe, mogą pobierać opłaty za faktycznie wykonaną usługę. Innym słowy, jeśli w wakacje zajęcia w pewnym okresie, np. miesięcznym, nie odbywają się, szkoła nie ma prawa pobierać za ten okres wynagrodzenia. Analogiczny zapis umowny mówiący o pobieraniu opłat za miesiące wakacyjne w przypadku studentów uczelni niepublicznych jest wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z 5 marca 2010 r. (sygn. akt XVII AmC 873/09) uznał bowiem, że zapis umowny, zgodnie z którym za okres wakacyjny, tj. za lipiec, sierpień, wrzesień, student ma uiszczać niepełne czesne w wysokości 75 proc. pełnej stawki miesięcznej, jest niezgodny z prawem. Z uwagi na to, że zapis ten odnosi się do praw studentów uczelni wyższych, a nie słuchaczy szkół językowych, można go wykorzystywać przez analogię. W konsekwencji w przypadku, gdy uczeń szkoły językowej uważa, że umowa zawiera zakazane klauzule, powinien powiadomić o tym właściciela firmy i poprosić o zmianę. Jeśli szkoła nie chce usunąć niedozwolonych zapisów, należy zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów bądź jego delegatury (www.uokik.gov.pl.) W przypadku gdy kwestionowana umowa stanowi wzorzec umowny i jest podpisywana ze wszystkimi słuchaczami korzystającymi z nauki, UOKiK może skontrolować daną uczelnię i ukarać ją finansowo.
Podstawa prawna
Art. 3853 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Czy muszę dalej płacić raty po rezygnacji z nauki
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18300110e.812.jpg@RY2@
Niektóre szkoły językowe żądają wpłacania kolejnych rat w razie rezygnacji klientów z dalszej nauki z przyczyn losowych. Co do zasady, taka praktyka jest nieprawidłowa. Zgodnie bowiem z kodeksem cywilnym niedozwoloną klauzulą umowną jest wyłączenie obowiązku zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub w części, jeśli osoba taka zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania. Taką wykładnię przepisów potwierdza również orzecznictwo. Przykładowo w wyroku z 15 stycznia 2009 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (XVII Amc 12/08, www.uokik.gov.pl) uznał, że niedozwoloną klauzulą umowną jest zapis: "rezygnacja z kursu nie oznacza ustania obowiązku wpłat za szkolenie zgodnie z podpisaną umową". Innymi słowy można wskazać, że słuchacz kursu językowego, który przerwie go z przyczyn losowych, nie ma obowiązku płacić kolejnych rat. Podobnie też orzecznictwo uznało za zakazane klauzule umowne takie postanowienia zawarte we wzorcach stosowanych przez szkoły językowe, na podstawie których słuchacze co do zasady zobowiązani byli do płacenia za kurs, w tym uiszczania kolejnych rat, mimo że nie chcieli już brać udziału w zajęciach, a zwolnienie od opłat uzależnione było od uznaniowej i niepodważalnej decyzji placówki.
Niezależnie od tego należy jeszcze raz podkreślić, że prawo cywilne za zakazane uznaje klauzule umowne, które wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub w części, jeśli osoba taka zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania.
Podstawa prawna
Art. 3853 13 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Czy należy się odszkodowanie za złe nauczanie
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18300110e.813.jpg@RY2@
Słuchacz takiej szkoły ma prawo dochodzenia odszkodowania za nienależyte kształcenie przez szkołę. Odszkodowanie należy się w razie złamania przepisów lub niedotrzymania standardów kształcenia. Nie ma możliwości dochodzenia odszkodowania za brak osiągania wyników w nauce, np. brak pozytywnych ocen z egzaminów. Podstawą prawną do dochodzenia odszkodowania jest art. 471 kodeksu cywilnego. Szkoła jest zobowiązana do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązań wobec uczniów. Uczelnia odpowiada więc, gdy np. nie odbyła się część planowanych zajęć, zlikwidowała kurs, czy nie zostały dotrzymane standardy nauczania np. zatrudniała kadrę bez odpowiednich kwalifikacji.
Otrzymanie odszkodowania nie będzie jednak łatwe. W większości przypadków trzeba będzie wytoczyć sprawę w sądzie. W postępowaniu przed sądem należy wykazać poniesioną szkodę i jej związek przyczynowy z nauczaniem przez lektora bez właściwych kwalifikacji, czyli np. konieczność przeniesienia się do innej szkoły, co wiąże się z kosztami i dodatkowymi opłatami. W tym miejscu warto również pamiętać, że spotykane w umowach ze szkołami językowymi postanowienia ograniczające lub wyłączające ich odpowiedzialność za nienależyte kształcenie są sprzeczne z prawem i zapisy takie stanowią niedozwolone klauzule umowne.
Podstawa prawna
Art. 471 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Czy po rezygnacji z kursu szkoła może zatrzymać pieniądze
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18300110e.814.jpg@RY2@
Zdecydowana większość szkół językowych z oczywistych powodów stara się zatrzymać dokonane już przez słuchaczy wpłaty w razie rezygnacji przez nich z dalszej nauki. Bez znaczenia przy tym dla szkoły są powody przerwania kursu językowego, stopień wykonania zobowiązań wobec klienta czy rzeczywiście poniesione przez takie placówki oświatowe koszty. Nie oznacza to jednak, że taka praktyka jest dozwolona i zgodna z prawem.
Próba odzyskania, a raczej nakłonienia właściciela firmy do zwrotu środków, nie będzie jednak łatwa. W trakcie rozmów poza odniesieniem się do powodów rezygnacji z nauki języka należy również wskazać na obowiązujące przepisy prawa. Zgodnie z kodeksem cywilnym za zakazane uznaje się klauzule umowne, które wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub w części, jeśli osoba taka zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania. Co do zasady bowiem zatrzymywanie całej kwoty w takim przypadku jest świadczeniem nienależnym.
Należy jednak pamiętać, że dopuszczalne będzie potrącanie kosztów poniesionych przez szkołę językową w związku z organizacją kursu, a co za tym idzie zwrot pozostałej części słuchaczowi. Niemniej jednak żądanie zapłacenia kosztów w wysokości 100 proc. ceny za kurs jest już rażąco wygórowaną kwotą, jeśli miałby ją zapłacić konsument, który rezygnuje wcześniej z nauki albo został wykluczony z kursu. Niezależnie od powyższego postanowienia umowne, które zastrzegają, że szkoła językowa może zatrzymać wpłacone kwoty za zajęcia niewykorzystane przez ucznia, są niedozwolone z jeszcze innego powodu. Zgodnie z kodeksem cywilnym umowa nie może przewidywać utraty prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają umowę, od niej odstępują bądź ją rozwiązują.
Podstawa prawna
Art. 3853 pkt 12 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Czy szkoła może samodzielnie zmienić opłatę za kurs
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18300110e.815.jpg@RY2@
Opłata za kurs językowy jest głównym świadczeniem po stronie konsumenta i stanowi istotny warunek umowy. Co do zasady słuchacz, rozpoczynając naukę trwającą nierzadko rok bądź kilka semestrów, ma ograniczone możliwości jej kontynuowania w innym miejscu. Wiąże się umową z konkretną szkołą na cały czas trwania nauki. W związku z tym, że konsument nie jest z reguły zainteresowany pobieraniem nauki przez jeden semestr, ale zrealizowaniem pełnego programu nauki języka, a często też zakończenia kursu odpowiednim egzaminem np. FCF. CAE itp., podpisując umowę powinien mieć możliwość oceny oferty szkoły i oszacowania, czy jest w stanie ponieść związane z nauką koszty. Szkoły językowe, które zastrzegają sobie prawo do zmiany wysokości opłat za kurs językowy, naruszają prawo.
Taka praktyka jest sprzeczna z kodeksem cywilnym, zgodnie z którym niedozwolonym postanowieniem umownym jest postanowienie uprawniające kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie. Podobnie też niedozwolonym postanowieniem umownym jest postanowienie przewidujące uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy. Dodatkowo postanowienie, które przyznaje szkole prawo do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny, narusza również inne regulacje kodeksowe, zgodnie z którymi niedozwolonym postanowieniem jest takie, z którym konsument nie miał możliwości zapoznania się przed zawarciem umowy.
Podstawa prawna
Art. 3853 pkt 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Łukasz Sobiech
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu