Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Gmina jako wierzyciel i dłużnik może korzystać z pomocy komornika

23 października 2013
Ten tekst przeczytasz w 68 minut

Zanim wpłynie wniosek o wszczęcie egzekucji od zwlekającego z zapłatą, niezbędne jest dopełnienie procedury związanej z uzyskaniem tytułu egzekucyjnego i wykonawczego. Często nie obędzie się bez świadków i prawników

W postępowaniu egzekucyjnym gmina może występować zarówno jako wierzyciel, który dochodzi należnych dla siebie roszczeń, jak i jako dłużnik, który zalega z zapłatą. Egzekucję sądową np. o zaległy czynsz od najemcy lokalu komunalnego, który chce odzyskać gmina, prowadzi komornik sądowy. Z kolei egzekucję administracyjną - urząd skarbowy. Dziś skupiamy się głównie na egzekucji sądowej.

Podstawowe czynności

Gdy dłużnik nie chce dobrowolnie uregulować należności, np. z tytułu zaległego czynszu za zajmowane mieszkanie komunalne lub wynajmowany lokal użytkowy, gmina może wnieść pozew o zapłatę do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania albo siedziby najemcy.

Powinna w związku z tym wykonać następujące czynności:

wOznaczyć strony w pozwie. Powodem będzie gmina, a pozwanym - w podanym przez nas wzorze - najemca zalegający z terminową zapłatą.

wSporządzić pozew w trzech egzemplarzach, dwa z nich złożyć w sądzie (po jednym dla sądu i dla pozwanego). Trzeci gmina zachowuje dla siebie, a pracownik biura podawczego w sądzie, który przyjął dwa pozostałe, powinien na tym egzemplarzu poświadczyć to i podać datę. Pozew z dodatkowym egzemplarzem przeznaczonym dla pozwanego można też do sądu przesłać pocztą czy listem poleconym.

wDołączyć do pozwu załączniki, czyli dokumenty potwierdzające zasadność dochodzonego roszczenia. Na przykład żądając zapłaty zaległego czynszu, należy udokumentować wysokość dochodzonej kwoty, podając liczbę miesięcy oraz należną co miesiąc kwotę, co wynika z zawartej z lokatorem umowy. Dlatego należy tę umowę posłać razem z pozwem jako załącznik. Gdy gmina wysyłała jeszcze przed złożeniem pozwu do lokatora wezwania do zapłaty, to będą one również załącznikami do niego, ponieważ są dowodem w sprawie potwierdzającym nieuregulowanie należności.

wDołączyć do kopii pozwu również kopie załączników. Sąd przekaże wówczas komplet pozwanemu.

wZawrzeć w pozwie wszystkie dowody i argumenty przemawiające za zasadnością roszczenia, ponieważ złożone w terminie późniejszym sąd może pominąć, rozpoznając sprawę.

wWskazać imiona, nazwiska i aktualne adresy świadków (gdy dowodem w sprawie mają być ich zeznania), aby sąd mógł ich wezwać na rozprawę i przesłuchać.

wOpłacić pozew. Wysokość opłaty sądowej zależy od wysokości dochodzonego roszczenia.

Na rozprawie interesy gminy reprezentować będzie osoba wskazana przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, np. radca prawny, zatrudniony w urzędzie gminy, lub adwokat, który otrzyma zlecenie do prowadzenia tej konkretnej sprawy i występowania w niej przed sądem, bądź inny pracownik gminy.

Ściąganie należności

Gmina może wystąpić o prowadzenie egzekucji do dowolnie wybranego komornika. Ściąganiem zadłużenia z nieruchomości powinien zająć się jednak komornik właściwy miejscowo dla jej położenia, czyli działający przy sądzie, w którego okręgu nieruchomość jest położona.

Egzekucja sądowa może być wszczęta i przeprowadzona tylko wtedy, gdy gmina będąca wierzycielem dysponuje oryginałem tytułu wykonawczego i dołączy go do wniosku o wszczęcie egzekucji. Takim tytułem wykonawczym jest tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Tytułem egzekucyjnym może być też prawomocne orzeczenie sądu bądź podlegające natychmiastowemu wykonaniu albo ugoda zawarta przed sądem, mediatorem, wyrok sądu polubownego lub ugoda zawarta przed nim. Może to być nawet akt notarialny, w którym dłużnik poddaje się egzekucji. Najczęściej jest to jednak wyrok sądu lub ugoda zawarta przed nim.

- Aby wyrok mógł być tytułem egzekucyjnym, musi mieć treść nadającą się do wykonania, np. sąd zobowiąże pozwanego do zapłaty określonej kwoty na rzecz gminy, oraz być prawomocny. Nie może więc od niego przysługiwać środek odwoławczy, np. możliwość wniesienia apelacji - tłumaczy adwokat dr Sebastian Koczur z Kancelarii Adwokata dr. Sebastiana Koczura.

Z kolei tytułem egzekucyjnym jest ugoda sądowa, którą gmina zawrze w postępowaniu pojednawczym bądź rozpoznawczym, czyli procesowym, albo nieprocesowym, bądź przed mediatorem, po zatwierdzeniu jej przez sąd, pod warunkiem że ze względu na swoją treść nadaje się do wykonania.

- Dłużnik na przykład zobowiąże się do uiszczenia na rzecz gminy określonej kwoty, a gdy dobrowolnie i w terminie nie wykona tego zobowiązania, to musi się liczyć ze ściągnięciem z niego należności przez komornika - dodaje dr Koczur.

Może się zdarzyć, że gmina nie jest jedynym wierzycielem swojego dłużnika, a w dodatku komornik prowadzi egzekucję na rzecz wszystkich wierzycieli. Wtedy sąd oprócz pierwszego tytułu wykonawczego może wydać jeszcze dalsze tytuły, nadać każdemu z nich liczbę porządkową i wskazać cel, jakiemu mają służyć.

Wydania przez sąd kilku tytułów egzekucyjnych przeciwko temu samemu dłużnikowi nie można jednak mylić z ponownym wydaniem przez sąd tego samego tytułu wykonawczego zamiast utraconego. Aby ponownie uzyskać tytuł, gmina musi dopełnić dosyć skomplikowanej procedury.

- Nie wystarczy, że powoła się na to, że utraciła tytuł, ale musi wykazać, że taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce. W tym przypadku wszystkie dowody są dopuszczalne, a więc mogą to być nawet zeznania świadków - zauważa Sebastian Koczur.

W tym postępowaniu sąd nie ustala, z jakiego powodu dokument zaginął, w jakich okolicznościach i z czyjej winy. Sąd nie bada też, czy do momentu ponownego wydania dokumentu dłużnik uregulował już przynajmniej część należności. Formalności związanych z wydaniem ponownego tytułu gmina powinna dopełnić w tym samym sądzie, który wydał pierwszy tytuł.

Roszczenia od wspólników

Jeżeli dłużnikiem jest firma działająca w formie spółki cywilnej, to gmina powinna w sądzie uzyskać tytuł egzekucyjny, który następnie zostanie opatrzony klauzulą wykonalności, wydany przeciwko wszystkim wspólnikom. Spółka nie ma osobowości prawnej, więc przyjmuje się, że jej zadłużenia są zobowiązaniami wszystkich wspólników, którzy mają status odrębnych przedsiębiorców. Dlatego dochodząca roszczeń gmina nie pozywa spółki cywilnej, ale konkretnych jej wspólników. W pozwie powinna wyszczególnić wszystkich, ponieważ sąd nada później klauzulę wykonalności wyłącznie przeciwko tym dłużnikom, którzy zostali wymienieni w tytule egzekucyjnym, np. w wyroku.

W doktrynie popartej orzecznictwem Sądu Najwyższego przyjęte zostało stanowisko, że nawet jeśli sąd zasądzi roszczenie od spółki cywilnej, a nie od jej poszczególnych wspólników, to gmina nie będzie mogła domagać się skutecznie nadania klauzuli wykonalności przeciwko poszczególnym wspólnikom . Taki pogląd wyraził SN w uchwale z 7 lipca 1993 r. (sygn. akt III CZP 87/97).

Inaczej sytuacja wygląda wtedy, gdy dłużnikiem gminy są osobowe spółki prawa handlowego: jawna, partnerska, komandytowa i komandytowo-akcyjna. Dochodząc roszczeń od przedsiębiorcy, który jest taką spółką, gmina w pozwie wskazuje jako pozwanego spółkę. Może też wytoczyć powództwo przeciwko wspólnikom spółki osobowej z uwagi na ich odpowiedzialność subsydiarną za zobowiązania spółki.

- Wspólnicy ponoszą odpowiedzialność osobistą i solidarną za zobowiązania swoich spółek. Jest ona subsydiarna, co w praktyce oznacza, że odpowiadają tylko wtedy, gdy zadłużeń gminie nie uda się ściągnąć z majątku spółki, ponieważ egzekucja okaże się bezskuteczna - wyjaśnia radca prawny Piotr Czachorowski z Kancelarii Radców Prawnych Czachorowscy.

Tę bezskuteczność egzekucji musi udowodnić gmina będąca wierzycielem, np. przedkładając postanowienie komornika o tym, że umorzył w całości lub w części postępowanie, ponieważ w trakcie jego prowadzenia stało się oczywiste, że z egzekucji nie uzyska sumy wyższej niż koszty egzekucyjne. Gmina może też na potwierdzenie tej okoliczności złożyć inny dokument urzędowy lub prywatny z podpisem urzędowo poświadczonym. Zdaniem Piotra Czachorowskiego najczęściej może to być złożony przez spółkę jeszcze przed wszczęciem egzekucji wykaz majątku, z którego wynika, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży zajętego przez komornika majątku nie wystarczą na pokrycie roszczeń. Dochodząc roszczeń od spółki komandytowo-akcyjnej w trybie egzekucji sądowej, gmina musi też pamiętać, że akcjonariusz nie odpowiada za zobowiązania swojej spółki.

W postępowaniu klauzulowym zaś sąd ma prawo nadać klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikowi, który ponosi odpowiedzialność bez ograniczenia całym swoim majątkiem spółki w dwóch przypadkach: gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna lub gdy jest oczywiste, że będzie bezskuteczna.

Aby gmina będąca wierzycielem mogła uzyskać klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikowi spółki osobowej, musi mieć tytuł egzekucyjny wydany przeciwko spółce, np. wyrok zasądzający od niej roszczenie na rzecz gminy, oraz wyciąg z Krajowego Rejestru Sądowego. Z wyciągu ma wynikać, że osoba, przeciwko której ma być nadana klauzula wykonalności, jest wspólnikiem. Warto przy tym pamiętać, że przy dochodzeniu roszczeń od tej osoby nie ma żadnego znaczenia, kiedy przystąpiła ona do spółki. Nawet gdy zadłużenie na rzecz gminy powstało, zanim konkretna osoba została wspólnikiem, to nie będzie ona mogła zaskarżyć postanowienia o nadaniu przeciwko niej klauzuli wykonalności.

Gmina nie może domagać się nadania klauzuli wykonalności przeciwko konkretnemu wspólnikowi wtedy, gdy tytuł egzekucyjny obejmuje zobowiązania, które powstały już po dniu, w którym wystąpił on ze spółki albo został z niej wykluczony.

Przeciw małżonkom i przedsiębiorcom

Dłużnikiem może być osoba, która pozostaje w związku małżeńskim. Gdy gmina uzyska wyrok zasądzający od niej należność, to tytułowi egzekucyjnemu, jakim jest orzeczenie, sąd może nadać także klauzulę wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika. Jednakże ograniczy wówczas jego odpowiedzialność tylko do majątku objętego wspólnością majątkową. Z takiej procedury gmina skorzysta pod warunkiem, że wykaże dokumentem urzędowym lub prywatnym, iż stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej, na wykonanie której małżonek dłużnika wyraził zgodę.

Jeśli sąd nie rozszerzy w ten sposób odpowiedzialności na drugiego małżonka, to gmina będzie dochodziła swoich należności na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego tylko przeciwko jednej osobie, czyli dłużnikowi pozostającemu w związku małżeńskim. Jednak komornik, ściągając zasądzone dla niej roszczenia, nie ograniczy się do prowadzenia egzekucji z majątku osobistego dłużnika, ale obejmie nią również pobrane przez niego wynagrodzenie za pracę, dochody uzyskane z prowadzonej przez niego działalności zarobkowej, korzyści uzyskane z jego praw autorskich i pokrewnych, praw własności przemysłowej oraz innych praw twórcy.

Występując o objęcie egzekucją również małżonka dłużnika, gmina powinna pamiętać o tym, że nie odpowiada on za roszczenia finansowe należne od męża (żony) wtedy, gdy zobowiązanie zostało zaciągnięte bez jego zgody albo nie wynikało z czynności prawnej, powstało przed powstaniem wspólności małżeńskiej ustawowej bądź dotyczy majątku osobistego dłużnika. Wymienione tutaj roszczenia można egzekwować jedynie od dłużnika z majątku osobistego, zarobków, dochodów z działalności oraz korzyści z praw autorskich i pokrewnych. Komornik nie może zaś zająć przedmiotów stanowiących majątek osobisty małżonka dłużnika.

Gdy dłużnikiem gminy jest przedsiębiorca, to sąd może nadać klauzulę wykonalności przeciwko jego małżonkowi. Ograniczy jednak tę odpowiedzialność do przedsiębiorstwa, które wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków. Gmina może skorzystać z tej procedury tylko wtedy, gdy przedstawi w sądzie dokument urzędowy lub prywatny, że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa. W ten sposób pozostały majątek wspólny małżonków, niewchodzący w skład przedsiębiorstwa, podlega ochronie przed egzekucją. Sąd musi jednak wyjaśnić, czy wierzytelność powstała w związku z działalnością gospodarczą. Istnienie tego związku gmina powinna udowodnić przed sądem. Wszczynając prowadzenie egzekucji sądowej przez komornika, gmina powinna liczyć się z pewnym zagrożeniem swoich interesów, ponieważ małżonek dłużnika może wnieść powództwo przeciwegzekucyjne i w ten sposób bronić swojego majątku oraz wyłączyć go spod egzekucji. Takie uprawnienia przysługują małżonkowi dłużnika np. wtedy, gdy oboje zawarli umowę majątkową małżeńską, on zaś przed sądem wykaże, że umowa była skuteczna wobec gminy wierzyciela, bo ta o niej wiedziała.

Gmina inicjuje

Aby komornik rozpoczął ściąganie należności, gmina-wierzyciel powinna złożyć wniosek na piśmie, określając w nim m.in. sposób egzekucji - np. z jakich składników majątku dłużnika: z rachunku bankowego czy z nieruchomości. Gdy gmina nie może wskazać majątku dłużnika, którego nie zna, to może zlecić komornikowi poszukiwanie go za wynagrodzeniem.

Majątek i miejsce pobytu

Gmina wierzyciel może też domagać się od dłużnika wyjawienia majątku wtedy, gdy mienie dłużnika, o którym wiadomo, nie rokuje zaspokojenia egzekwowanych należności. Może być też tak, że podczas egzekucji należności nie zostały w pełni zaspokojone. Przed wszczęciem egzekucji wierzyciel może z takim żądaniem wystąpić pod warunkiem, że uprawdopodobni, iż nie uzyska zaspokojenia w pełni swojej należności ze znanego mu majątku dłużnika albo z przypadających dłużnikowi bieżących świadczeń za okres sześciu miesięcy.

- W swojej praktyce spotkałem taki przypadek, gdy komornik dokonał zajęcia majątku o wystarczającej wartości na pokrycie zadłużenia, ale osoby trzecie domagały się wyłączenia spod egzekucji określonych rzeczy, a w dodatku ich prawa były uzasadnione i udokumentowane. W tym przypadku należało wystąpić do dłużnika z żądaniem wyjawienia majątku - wspomina Sebastian Koczur.

W jednym wniosku o wszczęcie egzekucji gmina może zawrzeć kilka sposobów jej prowadzenia. Nie mogą być jednak zbyt uciążliwe dla dłużnika i dlatego wierzyciel powinien wskazać sposób najmniej uciążliwy. We wniosku gmina powinna podać adres dłużnika. Gdy go nie zna, to sąd ustanowi dla dłużnika kuratora. O nieznanym miejscu pobytu mówi się wtedy, gdy dłużnik, który ma konkretny adres, nie jest znany pod nim, i mimo podjętych działań nie uzyskano żadnych informacji o jego innym miejscu pobytu.

- Gdy ktoś przebywa za granicą i wiadomo gdzie, a nie jest obecny w kraju, to nie można przyjąć, że jego miejsce pobytu nie jest znane - wyjaśnia dr Koczur.

Przedstawiciel gminy, czyli wierzyciela, wskazany przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, może być obecny przy czynnościach egzekucyjnych prowadzonych na jej rzecz przez komornika.

Wszystko jawne

Takie same uprawnienia przysługują dłużnikowi. Jego świadkami mogą być członkowie rodziny i domownicy, czyli osoby wspólnie z nim zamieszkujące i prowadzące razem z nim gospodarstwo domowe. Mogą to być np. konkubina i jej pełnoletnie dzieci z innych związków.

Udział świadków w czynnościach egzekucyjnych gwarantuje, że to postępowanie jest jawne.

Oprócz nich mogą być także obecni inni świadkowie, pod warunkiem że strony postępowania egzekucyjnego, czyli dłużnik i wierzyciel, lub komornik będą się tego domagali.

Może się zdarzyć, że już w trakcie postępowania egzekucyjnego dłużnik, od którego gmina ściąga zadłużenia, umrze. Wtedy postępowanie egzekucyjne zostanie z urzędu zawieszone, a podjęte może zostać dopiero z udziałem spadkobierców zmarłego.

Zawieszone postępowanie może zostać w takim przypadku podjęte na wniosek:

wspadkobierców zmarłego dłużnika, którzy do niego powinni dołączyć postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku,

wwykonawcy testamentu, który powinien przedstawić zaświadczenie wydane przez sąd,

wkuratora spadku, który dołącza do wniosku postanowienie sądu spadku,

wkuratora ustanowionego dla spadkobierców dłużnika, którzy nie objęli spadku lub są nieznani, ustanowionego przez sąd egzekucyjny na wniosek wierzyciela.

Gdyby jednak osoby te nie objęły spadku albo nie były znane lub sąd spadku nie ustanowił kuratora spadku, to sąd (ale nie sąd spadku, lecz egzekucyjny) na wniosek gminy (która jest wierzycielem) ustanowi dla nich kuratora.

WAŻNE

Gdy w ciągu roku wierzyciel nie zażąda podjęcia zawieszonego postępowania, to zostanie ono umorzone z mocy samego prawa. Roczny termin biegnie od ustania przyczyny zawieszenia

WAŻNE

Gdy gmina nie może wskazać majątku dłużnika, którego nie zna, to może zlecić komornikowi poszukiwanie go za wynagrodzeniem

WZÓR

Myszków, 17 października 2013 r.

Do Sądu Rejonowego

Wydział Cywilny

w Myszkowie

Powód: Gmina w ......................

z siedzibą w ........................

ul. Mała 18

Pozwany: Władysław Mąka,

krawiec, zam. w Myszkowie,

ul. Kolejowa 120

Wartość sporu: 10 000 zł

Wnoszę o:

1. Zasądzenie od pozwanego Władysława Mąki na rzecz powoda Gminy w ....................... kwoty 10 000 zł (słownie: dziesięć tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od 1 grudnia 2012 r. do dnia zapłaty;

2. Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych;

3. Nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności.

Ponadto wnoszę o:

1. Przeprowadzenie rozprawy także pod nieobecność powoda;

2. Wezwanie na rozprawę świadków:

a) Franciszka Bąka, zam. w Myszkowie, ul. Kolejowa 122 m. 12,

b) Gniewomira Sępa, zam. w Myszkowie, ul. Kolejowa 122 m. 8.

Powód - Gmina w ..................... zawarła 1 września 2012 r. z pozwanym Władysławem Mąką umowę najmu budynku położonego w Myszkowie przy ul. Kolejowej 120. Wysokość miesięcznego czynszu została ustalona na 1000 zł (słownie: jeden tysiąc złotych). Czynsz pozwany powinien płacić do 10. dnia każdego miesiąca.

Dowód: kopia umowy z 1 września 2012 r.

Od 1 grudnia 2012 r. pozwany zaprzestał płacenia czynszu, tłumacząc się utratą pracy i brakiem zarobków. W tym czasie Gmina trzykrotnie wzywała go do zapłaty i wyznaczała terminy do uiszczenia zapłaty.

Dowód: kopia pism z 20 lutego 2013 r., 20 czerwca 2013 r. i 11 września 2013 r.

Pozwany wprawdzie nie jest zatrudniony, ale dorabia, świadcząc usługi krawieckie w wynajętym od gminy domu.

Dowód: zeznania świadków:

1) Franciszka Bąka,

2) Gniewomira Sępa.

Pozwany do tej pory pieniędzy gminie nie zwrócił. W tej sytuacji żądanie pozwu jest uzasadnione.

Jan Gałka, wójt

.................................................

(własnoręczny podpis)

Załączniki:

1) umowa najmu - kopia,

2) kopie pism wzywających do zapłaty - 3 szt.,

3) odpis pozwu i załączników.

Miasto nie może bezkarnie zalegać z zapłatą zadłużenia

W postępowaniu egzekucyjnym gmina może występować również w charakterze dłużnika. Wtedy komornik najchętniej zajmuje jej konto w banku. Roszczenie przeciwko gminie mogą wnieść np. wierzyciele spadku, który gmina odziedziczyła (a nie mogła go odrzucić, mimo że był zadłużony), lub wykonawcy zamówionych przez nią prac, które zostały zrealizowane, a firma nie otrzymała określonej w umowie zapłaty.

Aby jednak doszło do egzekucji, musi być zachowana cała procedura związana z dochodzeniem roszczenia w sądzie, uzyskaniem wyroku zobowiązującego gminę do zapłaty (czyli tytułu egzekucyjnego), a następnie opatrzeniem go przez sąd klauzulą wykonalności. Gmina nie jest uprzywilejowanym dłużnikiem i postępowanie przeciwko niej toczy się na takich samych zasadach, jak przeciwko osobie fizycznej.

Komornik dokonuje np. zajęcia rachunku bankowego, co łączy się z zakazem wypłacania z niego pieniędzy. Zakaz nie dotyczy jednak bieżących wypłat na wynagrodzenie za pracę (wraz z podatkami i innymi ciężarami ustawowymi) osobom zatrudnionym u dłużnika. Bank dokona wypłaty kwoty z zajętego rachunku na wynagrodzenia za pracę dopiero po złożeniu przez gminę komornikowi odpisu listy plac lub innego wiarygodnego dowodu, w którym udokumentuje, że takie wierzytelności w stosunku do pracowników na nim ciążą. Komornik musi zezwolić na dokonanie wypłaty. Gdyby odmówił udzielenia takiego pozwolenia, to gminie przysługuje skarga na czynności komornika.

Pieniądze z zajętego rachunku na wynagrodzenia dla pracowników bank wypłaca dłużnikowi, czyli w tym przypadku gminie, a dopiero ona reguluje należności pracownikom. Wierzyciel i bank nie wyręczają jej w tych czynnościach.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 758-894 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Egzekucja najczęściej jest prowadzona z rachunku bankowego

Jakich roszczeń najczęściej dochodzi gmina, korzystając z pomocy komornika, który prowadzi na jej rzecz egzekucję sądową? Czy są to częste przypadki? Kim są jej dłużnicy? Czego dotyczą roszczenia?

Nie są to szczególnie częste przypadki. Z treści tytułów wykonawczych nie wynika, z jakiego tytułu powstało egzekwowane świadczenie, ale wydaje się, że najczęściej chodzi o czynsze, opłaty za użytkowanie wieczyste lub opłaty targowe.

Gmina korzysta też z egzekucji administracyjnej. Czy często ma to miejsce, jakie sprawy na jej rzecz prowadzą organy skarbowe w ramach egzekucji?

Rodzaj dochodzonych należności powoduje, że gminy zdecydowanie częściej kierują sprawy do egzekucji administracyjnej. Chyba najwięcej spraw dotyczy podatku od nieruchomości. Jednak gminy egzekwują również w tym trybie podatek od środków transportu i mandaty straży miejskiej. A oprócz tego należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego osobie uprawnionej zgodnie z przepisami ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.

Czy egzekucja administracyjna stanowi konkurencję dla komorników?

Egzekucji administracyjnej podlegają podatki, opłaty i inne należności, do których stosuje się przepisy działu III ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.), a także inne należności wskazane w art. 2 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1015 z późn. zm.). Tak więc nie jest to konkurencja dla komorników sądowych.

Pewna komplikacja następuje w przypadku zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej. Wówczas to sąd rozstrzyga, który organ egzekucyjny, sądowy czy administracyjny ma dalej prowadzić w trybie właściwym dla danego organu łącznie egzekucje z tej rzeczy lub prawa majątkowego, do którego nastąpił zbieg egzekucji.

Jak wygląda dziedziczenie przez gminy zadłużonych spadków. Dostają je przecież z urzędu, gdy nie ma innych spadkobierców, i nie mogą odmówić ich przyjęcia. Czy mogą uniknąć spłaty, gdy wkracza komornik?

Zgodnie z art. 935 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.; dalej: k.c.) w przypadku braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu. Według zaś art. 1023 par. 1 i 2 k.c. Skarb Państwa ani gmina nie mogą odrzucić spadku, który im przypadł z mocy ustawy. Skarb Państwa ani gmina nie składają oświadczenia o przyjęciu spadku, a spadek uważa się za przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza.

Spadku odrzucić nie można?

Z powyższych przepisów wynika, że nie. Wynika to z tej przyczyny, że prawo polskie nie dopuszcza, by spadek pozostał bez spadkobierców. Ponieważ gmina lub Skarb Państwa z mocy samego prawa, bez konieczności składania oświadczenia, nabywają spadek z dobrodziejstwem inwentarza, to odpowiedzialność gminy lub Skarbu Państwa za zobowiązania spadkodawcy jest zawsze ograniczona do wartości stanu czynnego spadku (art. 1031 par. 2 k.c.). Innymi słowy, pomimo połączenia masy spadkowej z majątkiem osobistym spadkobiercy, gminy lub Skarbu Państwa, odpowiedzialność gminy lub Skarbu Państwa nie ma charakteru kompleksowego. Spadkobierca taki odpowiada bowiem wyłącznie do wartości nabytego spadku, choć całym swoim majątkiem.

Zgodnie z art. 319 k.p.c. ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.) jeżeli pozwany ponosi odpowiedzialność z określonych przedmiotów majątkowych albo do wysokości ich wartości, sąd może, nie wymieniając tych przedmiotów ani ich wartości, uwzględnić powództwo, zastrzegając pozwanemu prawo do powołania się w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności. Tym samym w przypadku pozwania gminy lub Skarbu Państwa o realizację długów spadkowych pozwany taki może powołać się na ograniczenie wynikające z tego, iż nabył spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Jego odpowiedzialność jest więc ograniczona do wartości stanu czynnego spadku.

W celu ułatwienia realizacji wskazanego wyżej uprawnienia ustawodawca przewidział, że jeżeli złożono oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, a inwentarz nie był przedtem sporządzony, sąd wyda postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza. Sporządzenie spisu inwentarza sąd zleca komornikowi lub innemu organowi (art. 635 par. 4 k.c.).

Reasumując, w przypadku dziedziczenia spadku przez gminę nie może ona uniknąć spłaty długów spadkowych, jednakże z mocy samego prawa odpowiedzialność za długi spadkowe gminy ograniczona jest do wartości nabytego spadku.

Z jakiego majątku gminy następuje egzekucja?

Egzekucje przeciwko gminom są raczej sporadyczne. Jeżeli już dochodzi do takiej egzekucji, to najczęściej jest ona prowadzona z rachunku bankowego gminy.

Wspominał pan, że prowadził egzekucję z majątku gminy. Proszę o tej sprawie opowiedzieć.

Egzekucja została wszczęta przez osobę fizyczną reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika, a jej celem było wyegzekwowanie ok. 15 tys. zł. Egzekucję przeprowadzono z rachunku bankowego.

@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.088000600.804.jpg@RY2@

materiały prasowe

Rafał Fronczek prezes Krajowej Rady Komorniczej

Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.