Przyzwyczajenie gubi banki w postępowaniach cywilnych
W sporach między bankami a klientami detalicznymi lub przedsiębiorcami z sektora small business ci drudzy startowali ze znacznie gorszej pozycji. Lipcowa nowelizacja zmieniła ten stan rzeczy
Za czasów cesarza Justyniana I Wielkiego ukształtowana została reguła: "ingnorantia iuris nocet" (łac. nieznajomość prawa szkodzi). Ta zasada, choć już nie tak restrykcyjnie rozumiana jak w starożytnym Rzymie, w dobie bardzo obszernych - wciąż mnożonych - regulacji prawnych często utrudnia przeciętnemu Kowalskiemu obronę jego praw. Mnogość przepisów powoduje szukanie furtek, pozwalających usprawiedliwić działania nie w pełni zgodne z literą prawa. Wspomniane furtki nierzadko przybierają formę przepisów, które określają warunki dopuszczenia danej czynności (np. procesowej), mimo że odbiega od preferowanego przez ustawodawcę schematu.
W praktyce zdarzają się jednak takie sytuacje, które w żadnym wypadku nie powinny być usprawiedliwione, a już na pewno nie z powodu... przyzwyczajenia.
Zmiana w prawie bankowym
20 lipca 2013 r. weszła w życie nowelizacja art. 95 prawa bankowego polegająca na dodaniu przepisu ust. 1a o następującej treści: "Moc prawna dokumentów urzędowych, o której mowa w ust. 1, nie obowiązuje w odniesieniu do dokumentów wymienionych w tym przepisie w postępowaniu cywilnym" (Dz.U. z 2013 r. poz. 777). Dokumenty urzędowe, o których mowa, to księgi rachunkowe banków i sporządzane na ich podstawie wyciągi lub stosowne oświadczenia.
Warto wyjaśnić, że dokument urzędowy w procesie cywilnym ma szczególną moc, bowiem stwarza on domniemanie - w przeciwieństwie do dokumentu prywatnego - że to, co zostało w nim zaświadczone, jest prawdą. To istotne ułatwienie, z którego do niedawna banki mogły korzystać - powodowało w sprawie sądowej taki stan, że to na przeciwniku procesowym spoczywał ciężar wykazania tego, iż przedstawiony przez bank wyciąg z ksiąg rachunkowych nie obrazuje rzeczywistego stanu faktycznego. Nie trudno się domyślić, iż zwłaszcza w sporach między bankami a klientami detalicznymi lub przedsiębiorcami z sektora small business ci drudzy startowali ze znacznie gorszej pozycji. Braki dowodowe po ich stronie mogły bowiem spowodować zasądzenie roszczenia na rzecz banku w zasadzie wyłącznie na podstawie wyciągu z ksiąg rachunkowych.
Nie twierdzę, że klienci banków powinni być usprawiedliwiani, np. gdy zgubili umowę albo nie potrafią wykazać, że zapłacili ratę kredytu. Jednak instytucje zaufania publicznego (banki) w przypadku - mówiąc kolokwialnie - bałaganu w dokumentach mogły się ratować wyciągiem z ksiąg rachunkowych i tylko na ich podstawie żądać zapłaty. W procesach cywilnych stało się, dla nich pewnego rodzaju przyzwyczajeniem. Dopóki nie istniała konieczność dalej idącej inicjatywy dowodowej, dopóty banki mogły ograniczyć się do przedstawienia tylko wyciągu z ksiąg rachunkowych, cały czas licząc na wygraną w sądzie.
Dzisiaj przyzwyczajenie to, z powodu przytoczonej nowelizacji, może okazać się zgubne dla banków, mimo posiadania usprawiedliwionego roszczenia.
Przykład z praktyki adwokackiej
Miałem okazję uczestniczyć w rozprawie, która w sposób modelowy pokazała, że brak inicjatywy dowodowej banku będącego powodem bezwzględnie prowadzi do oddalenia powództwa.
Sędzia referentka wytknęła bankowi, że zgodnie z nowelizacją prawa bankowego wyciąg z ksiąg rachunkowych w procesie cywilnym nie korzysta już z mocy dokumentu urzędowego. Ponadto w ustnych motywach rozstrzygnięcia przypomniano o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 15 marca 2011 r. (sygn. akt P. 7/2009), w którym stwierdzono, że art. 95 ust. 1 prawa bankowego jest niezgodny z konstytucją w części, w jakiej nadawał moc prawną dokumentu urzędowego księgom rachunkowym i wyciągom z ksiąg rachunkowych banku w odniesieniu do praw i obowiązków wynikających z czynności bankowych w postępowaniu cywilnym prowadzonym wobec konsumenta. Można zatem stwierdzić, że w sprawie, w której brałem udział, przyzwyczajenie zgubiło powodowy bank, który jako profesjonalista powinien być w pełni świadomy obecnie obowiązujących regulacji.
Przytoczone orzeczenie TK było niejako zapowiedzią tegorocznej nowelizacji prawa bankowego, którą należy ocenić pozytywnie wobec wprowadzenia jednolitej zasady odnośnie wszystkich postępowań cywilnych, nie tylko tych z udziałem konsumentów. Niezależnie od tego, iż nierzadko zasadne jest stawienie wyższych wymagań w stosunku do podmiotów profesjonalnych (przedsiębiorców), to jednak w mojej ocenie trudne do obrony byłoby stanowisko, w myśl którego raz sąd miałby uznawać dany dowód za mający moc prawną dokumentu urzędowego, a raz nie. Parafrazując znane uregulowanie, mielibyśmy do czynienia z przepisem, gdzie "w postępowaniu cywilnym rak jest czasem rybą, a czasami nie".
Inne uprawnienia banków
Na koniec warto przypomnieć, iż w ślad za omówioną nowelizacją prawa bankowego nie poszła zmiana kodeksu postępowania cywilnego, a mianowicie art. 485 par. 3 k.p.c., zgodnie z którym bank na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych wciąż może domagać się wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym.
Uprawnienie to jest niezwykle cenne, bowiem w postępowaniu nakazowym powód (bank) uiszcza jedynie 1/4 opłaty sądowej od pozwu, natomiast pozwany chcąc odwołać się od nakazu zapłaty (wnieść zarzuty) zobowiązany jest uiścić na rzecz Skarbu Państwa pozostałe 3/4 tej opłaty, która nierzadko może być bardzo wysoka (art. 19 ust. 2 pkt 1 i ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - Dz.U. z 2005 r. nr 167, poz. 1398 z późn. zm.). W świetle tego, iż obecnie w postępowaniu cywilnym wyciąg z ksiąg rachunkowych banku ma moc jedynie zwykłego dokumentu prywatnego, pozostawienie art. 485 k.p.c. w obecnym kształcie jest co najmniej dyskusyjne. Zwłaszcza iż przepis ten wymienia wiele innych przypadków, kiedy dopuszczalne jest wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Nawet w razie uchylenia par. 3 banki nie zostaną zatem pozbawione możliwości korzystania z tego postępowania.
Bartosz Stelmach
aplikant adwokacki dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu