Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Strona nie może płacić za błędy sądu

2 sierpnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Niejasne postanowienia sądu mogą doprowadzić do pozbawienia strony jej uprawnień procesowych - ostrzegł w wyroku Sąd Najwyższy.

A.B. była od września do listopada 2007 r. leczona w Centrum Onkologii w związku z rakiem jelita grubego. Pół roku później zgłosiła się ponownie do szpitala. Okazało się bowiem, że w jej ciele pozostawiono po operacji klips, który trzeba było usunąć. Kobieta złożyła pozew i zażądała 76 tys. zł zadośćuczynienia za szkody na zdrowiu.

Sąd okręgowy oddalił jednak powództwo. Mimo że powódka złożyła wniosek o opinię instytutu naukowego lub badawczo-naukowego z zakresu onkologii, to jednak sąd tak niejasno sformułował postanowienie o dopuszczeniu takiego dowodu, że uzyskał opinię tylko jednego biegłego. I na niej się oparł, uznając - za biegłym - że lekarze nie popełnili błędów. Kobieta wniosła apelację, jednak również sąd II instancji nie dopatrzył się nieprawidłowości. Co prawda dostrzegł, że sąd okręgowy nie przeprowadził, mimo wielokrotnych wniosków powódki, dowodu z opinii instytutu, to jednak uznał, że to uchybienie stanowiło naruszenie prawa procesowego, które należało sygnalizować od razu. Skuteczne postawienie takiego zarzutu w apelacji wymaga bowiem spełnienia najpierw wymogów z art. 162 kodeksu postępowania cywilnego.

Zgodnie z nim strony mogą w toku posiedzenia zwrócić uwagę sądu na uchybienia przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Jeżeli tego nie zgłoszą, nie mają prawa powoływania się na takie uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy procedury, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu, albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy.

Zdaniem sądu apelacyjnego A.B. powinna więc zgłosić swoje zastrzeżenia co do postępowania dowodowego do protokołu. Skoro tego nie zrobiła, nie może już się na to powoływać.

Kobieta wniosła skargę kasacyjną. SN uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wyjaśnił, że sporządzona przez biegłego opinia nie jest równa opinii instytutu naukowego. Pozwany jest instytut medyczny o uznanej renomie, dopuszczenie więc dowodu z opinii innej tego rodzaju jednostki z urzędu było ze wszech miar uzasadnione.

Kluczowym zagadnieniem okazuje się być wykładnia art. 162 k.p.c. W orzecznictwie SN przyjęto, że przepis ten ma zastosowanie także do uchybień procesowych popełnionych przy wydawaniu przez sąd, m.in. postanowień dowodowych. Strona co do zasady powinna więc zgłosić sądowi swoje zastrzeżenia związane z uchybieniami, jakich dopuścił się sąd przy wydawaniu takich decyzji.

Z tym że w tej sprawie samo postanowienie sądu okręgowego było niewątpliwie wadliwe, gdyż niejasno określało kwestię środka dowodowego.

SN wytłumaczył, że sąd II instancji był zobowiązany rozpoznać dowodowy wniosek strony, zwłaszcza że jej rozstrzygnięcie w przeważającym zakresie zależne było od wyników tej opinii. Nieudolne działanie sądu z pewnością zatem przyczyniło się do tego, że strona nie zgłosiła w odpowiednim terminie stosownego zarzutu.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok SN z 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt I CSK 447/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.