Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez nowelizacji pogubimy się w rejestrze klauzul niedozwolonych

11 czerwca 2013

Rozmowa z Aleksandrem Kunickim, radcą prawnym kancelarii Lubelskie Kancelarie

Przedsiębiorcy skarżą się, że stosowanie przepisów dotyczących klauzul niedozwolonych jest trudne, a rozwiązania prawne są nielogiczne i nie chronią konsumentów oraz właścicieli firm w równym stopniu. Czy pana zdaniem prawo w tym zakresie wymaga korekty?

Regulacje dotyczące postanowień niedozwolonych w płaszczyźnie materialnoprawnej znajdują się w kodeksie cywilnym (k.c.), a zagadnienia proceduralne dotyczące tej instytucji zawarte są w kodeksie postępowania cywilnego (k.p.c.). Pojawienie się tych regulacji to skutek dostosowania polskiego porządku prawnego do rozwiązań europejskich zawartych w dyrektywie Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. Rezultatem tych zmian było m.in. utworzenie rejestru klauzul niedozwolonych (abuzywnych), prowadzonego na podstawie wyroków wydanych w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone.

Instytucja klauzul abuzywnych mieści się w zakresie prawa konsumentów, które ma zapewniać im ochronę w relacjach z przedsiębiorcami jako silniejszymi uczestnikami obrotu. Dla tych ostatnich regulacje te wiążą się z wieloma zakazami i obowiązkami, które niewątpliwie komplikują prowadzenie działalności gospodarczej. Nie można jednak winy za związane z tym trudności zrzucać wyłącznie na złe prawo. Problemem jest niska świadomość prawna przedsiębiorców - na przykład regulaminy e-sklepów nagminnie są po prostu bezrefleksyjnie kopiowane z internetu, co skutkuje powieleniem zawartych tam klauzul niedozwolonych. W pewnym stopniu istniejące wątpliwości rozwiązać może racjonalne stosowanie prawa (praktyka sądów i organów administracji). Poważniejsze zmiany wymagają jednak nowelizacji przepisów.

Jakie są konsekwencje prawne stosowania niedozwolonych klauzul w umowach?

Przede wszystkim takie postanowienia nie wiążą konsumenta, choć sama umowa pozostaje w mocy. Konsument może powoływać się na abuzywność klauzuli w toku konkretnej sprawy sądowej (kontrola indywidualna), ale zagadnienie to może być także przedmiotem postępowania o uznanie postanowień wzorca umownego za niedozwolone (kontrola abstrakcyjna). W tym drugim wypadku stwierdzenie abuzywności wiąże się z wpisaniem zakwestionowanej klauzuli do rejestru i publikacją wyroku na koszt przedsiębiorcy w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.

Przedsiębiorcy powinni na bieżąco śledzić zawartość rejestru i aktualizować stosowane wzorce umowne. Używanie w obrocie klauzul zbieżnych z wpisanymi do rejestru stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, a zatem podlega kontroli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To zaś wiąże się z ryzykiem nałożenia na firmę kary pieniężnej. Odczuwalna dla przedsiębiorców może być w tym zakresie także aktywność organizacji, które wyspecjalizowały się w masowym składaniu pozwów o uznanie postanowień wzorca umownego za niedozwolone. W konsekwencji ten, kto będąc zobowiązany na mocy orzeczenia sądu do zaniechania wykorzystywania ogólnych warunków umów (OWU) albo wzoru umowy, nie stosuje się do tego obowiązku, zawierając w umowie niedozwolone postanowienia, podlega karze grzywny. Czyn taki stanowi bowiem wykroczenie.

Jak zatem mają postępować przedsiębiorcy?

Wyrok wydany w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania zakwestionowanego postanowienia do rejestru. Nie jest on jednak źródłem prawa, a praktyka dopuściła wytaczanie tzw. powództw bliźniaczych, tj. dotyczących klauzul zbliżonych treścią do już wpisanych do rejestru. W mojej ocenie, aby stwierdzić abuzywność konkretnej klauzuli, należy jednak zawsze wykazać zaistnienie przesłanek art. 3851 k.c. w związku z art. 3852 k.c. Trudno bowiem wykluczyć, że - z uwagi na specyfikę danej branży lub właściwości usługi - identyczne co do treści klauzule będą musiały być oceniane odmiennie. Zagadnienie to jest jednak sporne, co przemawiać może za ingerencją ustawodawcy w rozstrzygnięcie problemu.

Należy pamiętać, że omawiana instytucja dotyczy przede wszystkim wzorców umownych - np. regulaminów lub OWU. Jeśli przedsiębiorca decyduje się na ich wykorzystywanie, bierze na siebie ryzyko sformułowania ich zgodnie z prawem. Brak złych intencji lub odpowiedniej znajomości prawa nie jest usprawiedliwieniem. Abstrakcyjny charakter kontroli nie wymaga nawet wykazania, aby konsument zawarł taką umowę z przedsiębiorcą - wystarczy sama możliwość.

Właścicieli firm winna zatem cechować należyta staranność wynikająca z zawodowego charakteru prowadzonej działalności. Wymusza to konieczność kształtowania stosunków umownych z konsumentami z dbałością o właściwe zrównoważenie praw i obowiązków obu stron umowy. Nie ma jednak przeszkód, żeby wyjść poza reżim klauzul abuzywnych, dokonując z konsumentem indywidualnych uzgodnień poszczególnych postanowień umownych. Trzeba jednak pamiętać, że ciężar dowodu, iż takie uzgodnienie nastąpiło, obciążać będzie przedsiębiorcę. W praktyce neutralizuje się ten rygor, pozyskując parafki klienta przy konkretnych postanowieniach lub też dopisując uzgodnione punkty odręcznie na szablonie umowy.

Co, według pana, jest konieczne, aby regulacje z jednej strony chroniły konsumentów, a z drugiej były także przyjazne dla przedsiębiorców?

Podstawowym problemem związanym z korzystaniem z rejestru jest jego mała przejrzystość, co wiąże się m.in. z dublowaniem postanowień niedozwolonych. W rejestrze na przykład w różnych konfiguracjach językowych figuruje zakazane postanowienie wskazujące sąd przedsiębiorcy jako właściwy dla rozstrzygania sporów. Przyjmując, iż o abuzywności decyduje funkcja postanowienia, a nie jego literalne brzmienie, należałoby rozważyć, czy potrzebne jest wpisywanie kolejnych wariantów istniejących już postanowień. Problem ten mogłoby rozwiązać wprowadzenie procedury aktualizowania zawartych w rejestrze wpisów.

Inne zagadnienie to wykładnia wpisanych klauzul. Niektóre są na tyle zwięzłe i ogólne, że bez lektury uzasadnienia trudno jest na pierwszy rzut oka odgadnąć, na czym polegała ich wada. Dlatego zgadzam się z postulatem, że uzasadnienia wyroków dotyczących poszczególnych klauzul powinny być sporządzane z urzędu, a dostęp do nich łatwiejszy - najlepiej zapewniony już z poziomu strony internetowej rejestru.

Podstawowym problemem związanym z korzystaniem z rejestru jest jego mała przejrzystość, co wiąże się m.in. z dublowaniem postanowień niedozwolonych

@RY1@i02/2013/111/i02.2013.111.21500020b.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Aleksander Kunicki radca prawny kancelarii Lubelskie Kancelarie

Rozmawiała Aleksandra Puch

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.