Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Pracownik zawinił, pracodawca odpowiada

9 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Pewna swoboda działania, jaką cieszy się pracownik, wykonując obowiązki służbowe, która wynika też z jego uprawnień zawodowych, nie oznacza, że pracodawca może w ten sposób uwolnić się od odpowiedzialności za ewidentne nieprawidłowości, których dopuścił się zatrudniony, a które wywołały później kolosalne szkody – uznał Sąd Najwyższy.

W 2012 r. Marta S. i jej rodzina stracili praktycznie cały dobytek w pożarze domu. Jak się okazało, wybudowany zaledwie trzy lata wcześniej dom miał wadliwie zaprojektowaną i zrealizowaną instalację wentylacyjną i kominową. Projektantka domu i kierowniczka budowy Elżbieta W. została po tym wydarzeniu rychło pociągnięta do odpowiedzialności karnej, gdyż, jak się okazało w późniejszym śledztwie, zapisywała niezgodne z prawdą i przepisami prawa dane w dziennikach budowy. Co gorsza, już po zrealizowaniu inwestycji pracownik firmy kominiarskiej F., dyplomowany mistrz kominiarski Krzysztof S. dokonał oględzin przewodów kominowych oraz instalacji wentylacyjnej i – mimo ewidentnych nieprawidłowości (przewody kominowe nie posiadały właściwych otworów rewizyjnych, nie wykonano też ławy kominowej) – sporządził protokół oceny instalacji, w którym stwierdził, że całość prac została wykonana prawidłowo. Na tej podstawie dom został odebrany i udzielono zezwolenia na eksploatację. Później dwukrotnie właścicielka wzywała jeszcze wykwalifikowanych kominiarzy, gdyż dym z komina przedostawał się do budynku. Za każdym razem jednak stwierdzano, że wszystko jest w porządku. Wreszcie doszło do pożaru i cały dom spłonął.

Marta S. pozwała projektantkę i firmę kominiarską, żądając zapłaty ponad 600 tys. zł odszkodowania za utracone mienie. Wyrok wstępny był jednoznaczny, projektantka odpowiadała osobiście, zaś firma kominiarska również powinna ponieść odpowiedzialność deliktową, ale na podstawie art. 430 k.c. – zgodnie z którym kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby. Jednak apelacja firmy została uwzględniona, sąd II instancji zmienił bowiem wyrok, uznając, że nie jest ona jednak odpowiedzialna za skutki błędów swojego pracownika. Wprawdzie był on zatrudniony, ale w tym wypadku, z racji swoich uprawnień mistrza kominiarskiego, działał samodzielnie, bez bezpośredniego nadzoru.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.