Paweł, Gaweł, sąsiadka i Sąd Apelacyjny w Warszawie
Niedopuszczalne jest odwetowe naruszanie spokoju sąsiada, z którym pozostaje się w sporze, jeśli przeszkadza to innym mieszkańcom bloku. Wynika tak z wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie, która dobitnie przypomina sytuację znaną z bajki Aleksandra Fredry.
Dramat wydarzył się w szesnastopiętrowym budynku mieszkalnym. Na 12. piętrze mieszkał mężczyzna, który był skonfliktowany z sąsiadem z 13. piętra. Zarzucał mu generowanie nadmiernego hałasu, głośne słuchanie muzyki, telewizji, organizowanie nocnych imprez, a także trzymanie w lokalu głośnego psa. Mężczyzna niemal stukrotnie składał skargi na swego sąsiada z góry – a to do ochrony budynku, a to na policję, a to do spółdzielni mieszkaniowej. Większość zgłoszeń została uznana za bezpodstawne, zaś te zasadne nie przełożyły się na zmianę podejścia uciążliwego sąsiada.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.