Sprawa karna przerywa przedawnienie cywilne
Pojęcie szkody w prawie karnym jest inaczej, szerzej rozumiane niż w prawie cywilnym – stwierdził Sąd Najwyższy.
Źródłem sprawy była pożyczka, jakiej jeszcze w 1992 r. udzieliła Ryszardowi G. Aleksandra Z. Pożyczka opiewała wówczas na 75 tys. dol. Pani Z. udzieliła pożyczkobiorcy stosownych pełnomocnictw i Ryszard P. na ich podstawie przelał na swoje konto walutowe łącznie 100 tys. dol. Zaraz po uzyskaniu tej kwoty żona mężczyzny – Ewa G. podjęła z tego rachunku 72 tys. dol., a później wypłaciła jeszcze kolejnych 5 tys. dol.
Pożyczki państwo G. nie zamierzali jednak oddawać i Aleksandra Z., po bezskutecznych prośbach i wezwaniach, złożyła w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez oboje małżonków. Sprawa karna zakończyła się połowicznym sukcesem poszkodowanej – tylko Ryszard G. został skazany prawomocnym wyrokiem za doprowadzenie pokrzywdzonej do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem. Jego żona została uniewinniona. Ponieważ jednak odzyskanie przywłaszczonych kwot okazało się trudne (małżonkowie wkrótce po zakończeniu sprawy karnej zawarli intercyzę małżeńską, rozdzielając swoje majątki), pani Z. skierowała swoje roszczenia – tym razem już cywilnoprawne – w stosunku do Ewy G.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.