„Pożyczka bez BIK” nie przejdzie w sądzie
Legalnie działająca firma pożyczkowa nie może wprowadzać w błąd klient ó w, sugerując możliwość wypłacenia pieniędzy bez oceny ryzyka i zdolności kredytowej. Musi też w ofertach podawać konkretne wartości oprocentowania, wyrażone liczbowo, nie tylko opisowo. Uznał tak Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła firmy pożyczkowej F., której prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zarzucił szereg naruszeń praw konsumenckich, co w efekcie zaowocowało nałożeniem kary pieniężnej sięgającej 210 tys. zł.
Firma odwołała się od tej decyzji, ale bezskutecznie - sąd I instancji jedynie nieco zmniejszył kwotę kary i uznał jeden z w sumie ośmiu zarzutów UOKiK (dotyczący opłat za monity wysyłane do osób zalegających ze spłatami) za bezzasadny. W pozostałym zakresie odwołanie oddalił. To samo stało się też z apelacją i skargą kasacyjną przedsiębiorcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.