Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Oddanie nieruchomości wyklucza zasiedzenie

9 grudnia 2014

Orzeczenie

Zwrot prawowitym właścicielom będącej w państwowym zarządzie kamienicy wskazuje, że Skarb Państwa nigdy nie był jej posiadaczem samoistnym. Nie mógł więc jej nabyć przez zasiedzenie. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Spór toczył się o kamienicę na krakowskim Kazimierzu, która przed wojną należała do Izaaka R. i jego rodziny. W czasie okupacji zostali oni deportowani do hitlerowskiego obozu zagłady. Przeżyła tylko jedna osoba z rodziny - Basia D. Po wojnie nieruchomość zakwalifikowano początkowo jako majątek opuszczony, ale w 1948 r. Basia D. uzyskała decyzję przywracającą jej posiadanie. Wydał ją urząd likwidacyjny na mocy art. 15 dekretu z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz.U. nr 13 poz. 87). Przewidywał on taką możliwość wobec osób, które w związku z wybuchem wojny utraciły posiadanie majątku.

Właścicielka nie zdołała jednak wyegzekwować swojego prawa i wkrótce wyemigrowała z Polski, a kamienica przeszła pod zarząd państwowy. Nigdy jednak formalnie nie została upaństwowiona, Basi D. nigdy też nie wywłaszczono. Władze Krakowa sprawowały nad budynkiem zarząd, prowadziły remonty i pobierały czynsze od lokatorów.

W 1997 r. Basia D. ostatecznie odzyskała własność. Za pośrednictwem pełnomocnika wykonano decyzję o przywróceniu posiadania z 1948 r., a także rozliczono koszty. Jednak niespełna 10 lat później prezydent Krakowa złożył wniosek o stwierdzenie zasiedzenia kamienicy przez Skarb Państwa, do którego - jego zdaniem - doszło w 1978 r.

Sąd I instancji oddalił ten wniosek. Stwierdził, że wprawdzie do 1997 r. nieruchomość była zarządzana przez państwo, ale reprezentujące je organy nie traktowały jej jako swojej własności, ograniczając się do jej bieżącego utrzymywania. Skarb Państwa nie był więc posiadaczem samoistnym kamienicy i przez to nie mógł jej zasiedzieć.

Przeciwnego zdania był sąd II instancji, który stwierdził zasiedzenie kamienicy w 1978 r. Ten wyrok z kolei uchylił SN, przywracając ostatecznie moc orzeczeniu I instancji.

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w tej sprawie Skarb Państwa nie był podmiotem mającym faktyczne władztwo nad sporną kamienicą. W związku z tym nie mógł korzystać z domniemania posiadania samoistnego wynikającego z art. 339 kodeksu cywilnego. Można go potraktować natomiast jako dzierżyciela, czyli władającego rzeczą, ale za kogo innego (art. 338 k.c.). Dzierżyciel zaś nie korzysta z domniemania posiadania samoistnego.

SN podkreślił także, że patrząc na całokształt działań organów reprezentujących Skarb Państwa, nie można uznać, że działały one jak właściciel. - Zwrot nieruchomości po wielu latach od przejęcia w zarząd nie jest zachowaniem, jakiego można oczekiwać od właściciela - wskazał sędzia Grzegorz Misiurek.

Michał Culepa

 dgp@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2014 r., sygn. akt III CSK 329/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.