Przedsiębiorstwo założone po ślubie zasadniczo w całości wchodzi do majątku wspólnego małżonków
Orzeczenie
Nie funkcja w firmie, a data powstania przedsiębiorstwa powinna w pierwszej kolejności decydować, czy jego wartość wchodzi do majątku wspólnego małżonków. Oznacza to, że firma powstała po ślubie zasadniczo należy do obojga z nich - orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła podziału majątku rozwiedzionych małżonków: Elżbiety P. i Zygmunta M. Oboje w latach 90. utworzyli firmę A., zajmującą się działalnością artystyczną - organizowali głównie przedstawienia teatralne dla dzieci. Zygmunt M. pełnił funkcję dyrektora - prowadził wszystkie sprawy organizacyjno-finansowe, najmował też aktorów i sprawował pieczę nad dekoracjami i rekwizytami. Jego żona Elżbieta P. pomagała mu. Na początku przekazała na założenie firmy 27 tys. zł, później głównie zajmowała się przygotowaniem adaptacji scenicznych sztuk i innych utworów literackich dla dzieci. Jednak sama bezpośrednio nie była zaangażowana w bieżące prace firmy, gdyż nadal pracowała zawodowo - była nauczycielką.
Po kilku latach małżeństwo zaczęło się psuć - rozwód orzeczono w marcu 2005 r. Problemy doprowadziły firmę na skraj bankructwa, jednak po rozwodzie i uporządkowaniu spraw osobistych Zygmuntowi M. (który przejął w całości prowadzenie firmy) udało się odzyskać klientów i przedsiębiorstwo zaczęło znów funkcjonować i przynosić dochody.
Wówczas Elżbieta P. zgłosiła roszczenia w kwestii podziału majątku wspólnego - zażądała od byłego męża zapłaty zainwestowanych kilkanaście lat temu 27 tys. zł oraz 150 tys. zł wynikających - jej zdaniem - z koniecznego podziału majątku po rozwodzie. Firma bowiem powstała już po zawarciu małżeństwa, w którym nie zawarto żadnych intercyz - obowiązywała więc wspólność majątkowa małżeńska.
Sąd I instancji oddalił żądania powódki, głównie z powodu braku majątku do podziału - firma w chwili zgłoszenia roszczeń była zadłużona na kwotę ponad 135 tys. zł, do czego przyczyniła się też częściowo Elżbieta P. Jej apelację oddalił również sąd II instancji. Uzasadnienie było jednak nieco inne - sąd skupił się na kwalifikacji firmy jako części majątku osobistego Zygmunta M. Zdaniem sądu żądanie zwrotu nakładów i podziału majątku należy rozpatrywać w kontekście art. 23 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym małżonkowie są zobowiązani m.in. do wzajemnej pomocy. Elżbieta P. była więc zobowiązana prawnie do wspierania męża w prowadzeniu firmy. Poza tym sąd uznał, że skoro mąż pełnił wiodącą rolę w firmie i głównie on prowadził jej sprawy, to można przyjąć, iż firma jako taka weszła do jego majątku osobistego. Wspólnością mogłyby być objęte - zdaniem sądu - tylko ruchomości należące do przedsiębiorstwa (sprzęt, rekwizyty, dekoracje itp.).
Na to orzeczenie skargę kasacyjną złożyła była małżonka, a Sąd Najwyższy jej skargę uwzględnił, nakazując ponowne rozpoznanie sprawy. Zdaniem SN przywiązywanie przez sądy szczególnej wagi do podziału ról w firmie i wywodzenie z tego skutków w postaci wyłączenia firmy z majątku wspólnego małżonków jest błędem wykładni. Zdaniem SN żaden z małżonków nie może być wyzuty z korzyści, jakie wnosi do majątku wspólnego.
- Data powstania firmy przypadająca na okres już po zawarciu małżeństwa, czyli po dacie powstania wspólności majątkowej, przemawia za tym, by majątek firmy jako całości zaliczyć do majątku wspólnego małżonków - wyjaśniła sędzia Iwona Koper.
Michał Culepa
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2014 r., sygn. III CSK 87/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu