Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czasami niedozwolone zapisy mogą być legalnie stosowane

6 czerwca 2014

Postanowienia umów konsumenckich, odpowiadające treścią klauzulom abuzywnym, mogą być - za obopólną zgodą stron - wprowadzone do umowy

Tak orzekł Sąd Najwyższy. Chodzi jednak o kontrakt zawarty z innym przedsiębiorcą niż ten, który był adresatem orzeczenia stwierdzającego abuzywność klauzuli - podkreślił SN.

Bank w 2004 r. udzielił kredytu hipotecznego na 30 lat jednej ze swoich klientek. W umowie kredytowej zawarł zapis, zobowiązujący kredytobiorczynię do informowania o każdorazowej zmianie adresu. Brak tej informacji, zgodnie z umową, upoważniał bank do uznania wszelkich pism wysyłanych na pierwotny adres dłużniczki za doręczone nawet, gdyby de facto wracały z poczty.

Po kilku latach nieruchomość obciążona hipoteką została sprzedana przedsiębiorcy Piotrowi H. Dłużniczka wkrótce zaprzestała spłaty kredytu i wyjechała z kraju. Bank wysyłał monity, ale kredytobiorczyni nie odbierała korespondencji bankowej, a nowego adresu zamieszkania nie podała. Bank, dysponując dokumentami stwierdzającymi niedoręczenie korespondencji, uznał, że pisma zostały formalnie doręczone, i w tym samym trybie wypowiedział umowę kredytową. Oświadczenie o wypowiedzeniu także wróciło z poczty niedoręczone, ale bank uznał, że umowa uległa rozwiązaniu. Skierował swoje czynności do dłużnika hipotecznego - Piotra H. - i zażądał od niego spłaty około 75 tys. franków szwajcarskich. Jednak właściciel nieruchomości bronił się, że w tym wypadku nie może on być wezwany do spłaty długu hipotecznego, gdyż kredyt nie powinien być w ten sposób wypowiedziany.

Okazało się, że wspomniana klauzula umowna o uznaniu za doręczone korespondencji i oświadczeń banku - mimo ich faktycznego niedoręczenia kredytobiorcy - w sytuacji gdy kredytobiorca nie poinformował banku o zmianie miejsca zamieszkania, została uznana za klauzulę niedozwoloną (abuzywną) przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w podobnej sprawie, ale prowadzonej przeciwko innemu przedsiębiorcy. Bank i Piotr H. nie doszli do porozumienia i spór trafił do sądu.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo banku, uznając, że doszło do skutecznego wypowiedzenia umowy kredytowej. Innego zdania był sąd II instancji, który, uwzględniając apelację Piotra H., zmienił orzeczenie i oddalił powództwo banku. Ten wyrok uchylił natomiast Sąd Najwyższy, uwzględniając skargę kasacyjną banku i nakazując ponowne rozpoznanie sprawy.

Uzasadniając wyrok, SN przypominał, że wypowiedzenie kredytu dłużnikowi osobistemu ma skutek także wobec dłużnika rzeczowego (hipotecznego), zgodnie z art. 78 ustawy o księgach wieczystych i hipotece (Dz.U. z 1982 r. nr 19, poz. 147 ze zm.). Zarazem SN wskazał, że orzeczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma wprawdzie rozszerzoną skuteczność (eliminuje klauzule niedozwolone w umowach konsumenckich z obrotu), ale dotyczy to konkretnej klauzuli, którą wprowadza określony przedsiębiorca, o wskazanej w orzeczeniu treści. W przypadku innych umów, zawartych z innymi przedsiębiorcami, sprawa nie jest już tak oczywista.

- Sformułowania umowne, nawet tożsame treściowo z zakazaną klauzulą, muszą być oceniane w kontekście całej umowy, uprawnień i obowiązków stron. Niedopuszczalne jest mechaniczne przenoszenie takich zakazów - stwierdziła sędzia Katarzyna Polańska-Farion. Zdaniem SN może się zdarzyć nawet tak, że strony świadomie i w sposób uzgodniony wprowadzą do umowy treść odpowiadającą klauzuli niedozwolonej.

Michał Culepa

dgp@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., sygn. akt III CSK 204/13.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.