Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Odstępne powinno równoważyć koszty poniesione przez dewelopera

5 kwietnia 2016

TEZA: Niedozwolonymi postanowieniami umownymi są m.in. te, które nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego.

Sygn. akt VI ACa 1815/14

z 11 grudnia 2015 r.

Spór dotyczył wysokości odstępnego, jakiego deweloper żądał od klienta, który zdecydował się odstąpić od umowy już po wybudowaniu mieszkań. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, świadczącą usługi deweloperskie oraz zajmującą się wykonawstwem budowlanym, zawarła z jednym z klientów trzy przedwstępne umowy sprzedaży lokali. Na ich podstawie zobowiązała się do wybudowania trzech lokali o powierzchni ok. 50 mkw. każdy. Za owe lokale nabywca miał zapłacić deweloperowi odpowiednio: 372 995 zł, 385 334 zł oraz 387 217 zł. W par. 9 ust. 8 każdej z podpisanych umów zastrzeżono, że nabywca ma prawo odstąpienia od umów w terminie dwóch lat od ich zawarcia, pod warunkiem zapłaty sprzedawcy odstępnego w wysokości 4 proc. ceny sprzedaży brutto każdego lokalu. Treść umowy, którą posłużyła się spółka, miała charakter wzorca ogólnie stosowanego przez nią w stosunkach z klientami. Jedynym postanowieniem, które podlegało negocjacji w trakcie prowadzonych z klientem rozmów, była wysokość ceny.

Klient wpłacił zaliczkę. Jednak po pewnym czasie - już po wybudowaniu lokali - odstąpił od umów, wzywając spółkę do zwrotu poniesionych świadczeń. Ta odmówiła, powołując się właśnie na par. 9 ust. 8 umów, i dodatkowo skierowała do klienta wezwanie do zapłaty odszkodowania w wysokości 10 proc. ceny brutto wszystkich przedmiotów umów.

Klient, uznając zastrzeżoną w par. 9 ust. 8 każdej z umów wysokość odstępnego za niedozwoloną klauzulę umowną, wezwał spółkę do zwrotu wpłaconej kwoty 114 554,65 zł. Następnie w pozwie do Sądu Okręgowego w Warszawie domagał się zasądzenia na jego rzecz od spółki zwrotu zaliczki zapłaconej na zakup lokali mieszkalnych w związku z odstąpieniem od przedwstępnych umów sprzedaży tych lokali. Wnosił także o uznanie przez sąd, że par. 9 umowy - mówiący, że odstępne wynosi 4 proc. sprzedaży - jest klauzulą niedozwoloną, gdyż rażąco narusza interes jednej ze stron.

Sąd pierwszej instancji uznał, że odstępne w kwestionowanej przez klienta wysokości nie jest rażąco wygórowane i z tego względu powództwo w zakresie kwoty 49 208,30 zł oddalił. W ocenie tego sądu umożliwienie skorzystania z odstąpienia od umowy w tak wydłużonym czasie, w którym ceny lokali mogły ulec znacznemu zróżnicowaniu, wymagało ze strony spółki zastosowania pewnej asekuracji. A to uzasadniało ustalenie odstępnego w wysokości 4 proc.

Wyrok ten niedoszły nabywca mieszkań zaskarżył. Sąd drugiej instancji apelację oddalił.

Sąd stwierdził, że samo zastrzeżenie odstępnego jest zgodne z prawem. Wynika ono z art. 395 i art. 396 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.; dalej: k.c.). Nie można zatem uznać, aby jego zastosowanie co do zasady naruszało dobre obyczaje. Klauzula taka jest często stosowana w tego typu umowach. Celem odstępnego jest wzmocnienie osłabionej prawem odstąpienia więzi między stronami. Uprawniony do odstąpienia musi się liczyć z wydatkiem. Z kolei druga strona, której rachuby na utrzymanie umowy zawiodły, otrzymuje odstępne na pokrycie ewentualnych kosztów zawarcia zniweczonej umowy. Odstępnemu przypisuje się funkcję odszkodowania za niedojście umowy do skutku. Zgodnie z art. 3852 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W niniejszej sprawie w szczególności należy zwrócić uwagę na to, że strony zastrzegły w kwestionowanym postanowieniu dosyć długi okres na skorzystanie z prawa odstąpienia od umowy, tj. dwa lata. W tak długim okresie czasu wiele okoliczności może ulec zmianie - zauważył sąd.

Dodał, że w tej sytuacji wysokość odstępnego musiała równoważyć dotychczasowe koszty poniesione w związku z zawarciem umowy z powodem, zabezpieczać interes ekonomiczny przedsiębiorcy finansującego budowę z kredytu, ewentualny spadek cen mieszkań w tym okresie, koszty poszukiwania nowego nabywcy. Sąd zwrócił też uwagę, że oprócz zaliczek powód nie płacił w okresie budowy kolejnych rat w celu bieżącego finansowania umowy, jak to bywa w wielu umowach deweloperskich.

- W tej sytuacji wysokość odstępnego nie może być uznana za rażąco wygórowaną, tym bardziej że powód skorzystał z prawa odstąpienia w końcowym dopuszczalnym okresie, tj. już po wybudowaniu lokalu i wezwaniu go do jego odbioru, mając świadomość konieczności poniesienia kosztów odstępnego - podkreślił w wyroku sąd.

@RY1@i02/2016/065/i02.2016.065.215000800.802.jpg@RY2@

Linia orzecznicza

Oprac. Leszek Jaworski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.