Firma powinna się zabezpieczyć przed zmianą cen
Dostawca prądu, jako profesjonalista, mógł przewidzieć, że ceny energii na giełdzie mogą wzrastać, zwłaszcza gdy wynikają ze wzrostu cen węgla oraz uprawnień do emisji CO2. Dlatego też nie może domagać się podwyższenia wynagrodzenia od odbiorcy, z którym zawarł umowę – uznał Sąd Okręgowy w Olsztynie.
Jedna z wyższych uczelni zorganizowała przetarg na dostawę energii elektrycznej. W grudniu 2017 r. zawarto umowę. Już w czerwcu zażądała jej aneksowania, powołując się na klauzulę rebus sic stantibus (klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków). Jej zdaniem ceny prądu na giełdzie zaczęły radykalnie rosnąć, czego nie można było w żaden sposób przewidzieć, a dalsza realizacja kontraktu przy zapisanym w nim wynagrodzeniu oznaczałaby dla niej rażące straty.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.