Dzieci przed sądem nie mają głosu, gdy chodzi o kontakty między nimi
W sprawach o kontakty między małoletnim rodzeństwem przyrodnim dzieci nie są samodzielnymi uczestnikami procesowymi - orzekł Sąd Najwyższy w składzie trzech sędzi ó w.
Zasady kontaktowania się członków rodziny reguluje art. 113 i nast. kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Stanowią one, że jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z nim przez drugiego rodzica byli partnerzy określają wspólnie, kierując się dobrem małoletniego i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. W braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Zasady te powinny być stosowane analogicznie w odniesieniu do rodzeństwa.
Problemem w sprawie, która trafiła do Sądu Najwyższego w formie pytania prawnego, był status małoletnich braci i sióstr przyrodnich przed sądem. Stołeczny sąd okręgowy miał wątpliwości, czy dzieci mogą być w takiej sprawie potraktowane jako uczestnicy procesowi, a jeżeli mieliby nimi być, to w jaki sposób powinni być reprezentowani - przez rodziców czy przez kuratora ustanowionego przez sąd.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.