Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma bezpośredniego zleceniodawcy adwokata, to nie ma też zlecenia

Po odwołaniu podsekretarza stanu, MON miało prawo wypowiedzieć umowę adwokatowi, który miał dla tego podsekretarza przygotowywać analizy prawne. Powód? Utrata zaufania.

W styczniu 2019 r., w ramach rekonstrukcji rządu, odwołano ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Kilka dni później stanowisko stracił sekretarz stanu oraz dwóch podsekretarzy w tym resorcie. Jednym z nich był Dominik Smyrgała. Tuż przed jego odejściem MON zawarło umowę zlecenia z adwokatem na pomoc prawną. Miał tworzyć analizy prawne na potrzeby Dominika Smyrgały. Po odwołaniu swego bezpośredniego pryncypała prawnik kontaktował się z resortem, próbując dowiedzieć się, na czyją rzecz ma teraz pracować. W odpowiedzi poinformowano go o wypowiedzeniu umowy ze skutkiem natychmiastowym.

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.