Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Wyzysk przestanie być w cenie

28 lipca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

M inisterstwo Sprawiedliwości to urząd doprawdy dziwaczny. Jego szef bowiem właśnie przekonuje wszystkich, że jeśli nie wypowiemy jednej z konwencji Rady Europy, to homopropaganda rozleje się po ulicach (które to dezynfekować niedawno po homoseksualistach chciał bliski współpracownik ministra sprawiedliwości). A jednocześnie w głowach i rękach ludzi podległych Zbigniewowi Ziobrze zrodził się świetny pomysł, który realnie odmieni życie tysiącom ludzi. Tyle że o tym Ziobro nie wspomina ani słowem.

Otóż w kodeksie cywilnym mamy art. 388. Dotyczy on tzw. wyzysku. I przepis to potrzebny, lecz przez swoją niefortunną konstrukcję w praktyce się nie przyjął. Walka z wyzyskiwaczami jest prowadzona na drodze administracyjnej i karnej; ścieżka cywilna zasypana jest gruzami nieudolności ustawodawcy. I doskonale to urzędnicy z Ministerstwa Sprawiedliwości zdiagnozowali.

Po pierwsze, dziś powoływać się na ten przepis nie mogą osoby, którym brakowało wiedzy co do faktycznych skutków zawarcia umowy. A przecież umiejętne postawienie przez stronę wyzyskującą kontrahenta np. pod presją czasu, ograniczając możliwość zawarcia umowy do chwili przedstawienia oferty, powoduje, że osoba wyzyskana nie ma możliwości uzyskania odpowiedniej wiedzy poprzez porównanie innych ofert. To ‒ wypisz, wymaluj ‒ model sprzedawania garnków, pościeli itd. Ludzie coś podpisują, bo słyszą „szybko, szybko”, „świetna oferta”, „sąsiedzi już skorzystali”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.