Najemcy pomieszczeń w lokalach prywatnych bez wsparcia tarczy
Pomocy pozostaje im szukać w regulacjach kodeksu cywilnego, m.in. klauzuli o nadzwyczajnej zmianie stosunków. Tyle że wymaga to orzeczenia sądu. Alternatywą są negocjacje z wynajmującymi
Działalność wielu przedsiębiorców, np. zakładów kosmetycznych, salonów fryzjerskich, siłowni, klubów fitness, objęta została czasowymi ograniczeniami, wprowadzonymi rozporządzeniem Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 566; dalej: rozporządzenie). W efekcie przedsiębiorcy ci nie osiągają dochodów, choć ponosić muszą koszty, w tym płacić za wynajmowane lokale.
Niestety w znowelizowanej ustawie z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 568; dalej: specustawa o koronawirusie) pewne regulacje dotyczące czynszu najmu wprowadzono jedynie w stosunku do niektórych grup przedsiębiorców objętych zakazem działalności. Chodzi o najemców lokali znajdujących się w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2 tys. mkw. [ramka 1] oraz lokali stanowiących własność publiczną ‒ Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. [ramka 2] Natomiast dla najemców lokali od osób prywatnych nie przewidziano w ustawie antykryzysowej podobnego wsparcia. W konsekwencji sposobu wyjścia z trudnej sytuacji tacy przedsiębiorcy mogą poszukiwać jedynie w przepisach kodeksu cywilnego (dalej: k.c.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.