Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Tego piwa nawarzyły banki

23 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

27 lutego na łamach DGP ukazał się artykuł prof. Michała Romanowskiego pt. „Upadek umowy kredytu to nie darmowy lunch” dotyczący skutków uznania umów kredytu (przede wszystkim frankowych) za nieważne. Autor przekonuje czytelników, że wygrane kredytobiorców, którzy podejmą trud skutecznego przeciwstawienia się bankom, powinny być zwycięstwem pyrrusowym, bo „pieniądz ma swoją cenę”, a korzystanie z kapitału udostępnionego przez bank stanowi korzyść, za którą bankowi należy się rekompensata.

Argumenty podnoszone w komentowanym artykule są tyleż błyskotliwe, co bezpodstawne. Opierają się raczej na przekonaniach autora (odwołującego się do twórcy neoliberalizmu Miltona Friedmana) niż na przepisach prawa.

Już w pierwszym zdaniu prof. Romanowski wyraża aksjomat zupełnie nieadekwatny do omawianej sytuacji. Wskazuje mianowicie, że „w biznesie nie ma darmowych lunchów”. Rzecz w tym, że kredyty frankowe nie były udzielane „w biznesie”. Kredytobiorcami byli w znakomitej większości konsumenci. Charakter relacji między bankami a ich klientami, i jego konsekwencje wynikające z prawa UE, jest kluczową przyczyną niezrozumienia sytuacji kredytobiorców oraz skutków podważenia umów wiążących ich z bankami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.