Przedsiębiorca jak konsument, czyli kłopot e-sklepów
Sprzedawcy internetowi muszą wymyślić sposób, jak odróżniać, które zakupy mają charakter zawodowy. Od tego będą zależeć uprawnienia nabywcy
Osoby prowadzące działalność gospodarczą i robiące zakupy przez internet są traktowane jak profesjonaliści. Oznacza to, że nie przysługują im uprawnienia takie jak choćby prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni bez podawania przyczyn czy też zakaz narzucania im klauzul abuzywnych. Zmieni się to 1 czerwca 2020 r. Od tego dnia indywidualni przedsiębiorcy zyskają część uprawnień konsumenckich, o ile robione przez nich zakupy nie będą miały charakteru zawodowego. Sprzedawcom internetowym zostały więc cztery miesiące na dostosowanie nie tylko regulaminów, ale i mechanizmów sprzedaży do nowych przepisów.
– Nowe przepisy mogą stanowić dla nich pewne wyzwanie. W istocie wprowadzają one do naszego porządku prawnego nową kategorię podmiotów – przedsiębiorców, którzy, choć nie będą konsumentami, to w pewnych okolicznościach będą korzystać z ochrony konsumenckiej. Sprzedawcy i usługodawcy będą zobowiązani tę ochronę zapewnić – zauważa Andrzej Dmowski, adwokat z kancelarii Russell Bedford.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.