Dziś sądy płacą tysiące za często bezwartościowe opinie
Sąd Apelacyjny w Katowicach stwierdził, że biegły ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wyrok oparty na jego wadliwej opinii. Poinformował o tym jako pierwszy portal Prawo.pl. Ale czy w ten sposób nie zaczynamy pomijać rzeczywistego źródła powstania szkody, czyli niewłaściwego wyroku sądu?
JOLANTA BUDZOWSKA radca prawny, partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy
I tak, i nie. To jednak biegły ma dostarczyć sądowi wiadomości specjalnych. Sąd ocenia rzetelność opinii, ale ma dość ograniczone możliwości. Kryteria oceny to głównie zasady logiki, stanowczość i sposób uzasadnienia wniosków, podstawy teoretyczne opinii i kwalifikacje biegłego. Brzmi dobrze, ale brakuje jednego kryterium: opinia biegłych jest na przykład ewidentnie sprzeczna z dostarczoną przez stronę postępowania najnowszą literaturą naukową, a czasem wręcz z własnymi publikacjami biegłego. Aż kusi wtedy zastąpienie oceny biegłego własną oceną fachową. Sąd nie może jednak wchodzić w buty biegłego, a do tego sprowadzałoby się wydanie wyroku sprzecznego z opinią. Jeśli więc sąd przeprowadzi proces weryfikacji rzetelności opinii, a ta mimo to okaże się być merytorycznie wadliwa, to zarzuty można kierować wyłącznie do biegłego. To, że zaufanie sądów do dostarczanych przez biegłych wiadomości specjalnych powinno mieć granice, potwierdził ETPC w wyroku z 6 czerwca 2017 r. (Erdinç Kurt i in. przeciwko Turcji).
Czy opinie biegłych da się prosto klasyfikować w kategorii prawda-fałsz? Bo zakładam, że tylko w takich przypadkach moglibyśmy mówić o odpowiedzialności odszkodowawczej biegłego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.