Do e-licytacji komorniczych wróci prawdziwa rywalizacja
Złożenie oferty w ostatnich sekundach nie zapewni już wygranej. Czas elektronicznego przetargu wydłuży się automatycznie o pięć minut, by dać szansę na jej przebicie
Dzięki przeniesieniu licytacji komorniczych do internetu może w nich brać udział znacznie więcej uczestników, niż by to było fizycznie możliwe w budynku sądu. W dodatku stacjonarne licytacje rzadko kiedy ściągają chętnych do zakupu spoza regionu, podczas gdy w e-licytacji organizowanej np. przez komornika z Rzeszowa może wziąć udział bez wychodzenia z domu mieszkaniec Szczecina. I rzeczywiście możliwości techniczne, jakie daje sieć, coraz częściej przekładają się na większe zainteresowanie. Tyle że nawet uczestnictwo kilkuset licytantów (jak np. w licytacjach dzieł sztuki, koni czy zabytków) nie oznacza wyższych cen uzyskiwanych ze sprzedaży. Wszystko dlatego, że licytujący czekają ze złożeniem oferty do ostatnich minut trwania licytacji, tym samym utrudniając, a czasem nawet uniemożliwiając przebicie oferty.
Z danych Krajowej Rady Komorniczej wnika, że przeważająca część postąpień dokonywana jest w ostatnich minutach, z czego aż w 40 proc. internetowych przetargów wygrywa oferta złożona w ostatnich 60 s. Ba, w 7 proc. aukcji ostatnia oferta złożona była w ostatniej sekundzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.