Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Czas na cywilnoprawne uporządkowanie decyzji o leczeniu

29 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Gdy społeczeństwo się starzeje, a sytuacje, w których ktoś musi podjąć decyzję za niezdolnego do tego pacjenta, przestają być wyjątkiem, uporządkowane i dostępne pełnomocnictwo medyczne nie jest prawniczym luksusem, lecz instytucją niezbędną

Projektując ustawę o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji (wcześniej jako projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw), Ministerstwo Sprawiedliwości pierwotnie chciało nie tylko zlikwidować instytucję ubezwłasnowolnienia, lecz także wprowadzić instytucję pełnomocnika medycznego. Takim pełnomocnikiem miałaby być osoba upoważniona przez pacjenta do podejmowania decyzji dotyczących jego zdrowia i leczenia, w szczególności gdy on sam nie może samodzielnie wyrazić swojej woli. O potrzebie wprowadzenia takich regulacji mówiło się od dawna, widzieli ją zarówno pacjenci, jak i pracownicy ochrony zdrowia. Ostatnio zaniechano jednak prac nad wprowadzeniem do porządku prawnego pełnomocnika medycznego, pozostając przy koncepcji pełnomocnika rejestrowanego.

Pełnomocnik medyczny w Europie

Wiele europejskich krajów ma instytucję pełnomocnika medycznego w swoim porządku prawnym nie od dziś. I ważna np. w kontekście art. 9 Europejskiej konwencji bioetycznej („Należy brać pod uwagę wcześniej wyrażone życzenia pacjenta co do interwencji medycznej, jeżeli w chwili jej przeprowadzania nie jest on w stanie wyrazić swojej woli”), a także zaleceń i rekomendacji wysuwanych przez międzynarodowe organizacje, w tym przede wszystkim Radę Europy. Najczęściej przywołuje się Rekomendację RE nr 11 z 2009 r. o zasadach dotyczących stałych pełnomocnictw i uprzednich oświadczeń na wypadek niezdolności wyrażania woli. O potrzebie zmian wypowiadał się również niejednokrotnie Europejski Trybunał Praw Człowieka. Przykładowo w wyroku z 27 marca 2008 r. w Shtukaturov vs. Rosja (skarga nr 44009/05) zwrócił uwagę na problem osób ubezwłasnowolnionych, które długotrwale przebywają w zakładach psychiatrycznych i nie mają w ogóle szans na skuteczne decydowanie o swoim leczeniu, w tym o opuszczeniu szpitala.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.