Kres wykładni korzystnych dla klienta
Abstrakcyjna kontrola wzorców umów, czyli odnosząca się do wszystkich, a nie do konkretnego przypadku, nie będzie już wiązała się z korzystną dla konsumenta interpretacją niejasnych zapisów. Obecnie ani żaden artykuł kodeksu cywilnego, ani przepisy procedury nie różnicują sposobu postępowania z niezrozumiałymi lub pokrętnie zredagowanymi postanowieniami umów zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami. To się zmieni lada moment, bo jeszcze w tym miesiącu, 28 czerwca, zacznie obowiązywać nowelizacja art. 385 par. 2 k.c., którą – jak już pisaliśmy – wymogła Komisja Europejska. Przypomnijmy, że wezwała ona nasz rząd do zmiany sposobu wprowadzenia do polskiego systemu prawnego zasady zapisanej w art. 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Chodzi o to, aby w postępowaniach o uznanie klauzul abuzywnych, czyli ewidentnie niedogodnych dla tej strony umowy, która ma gotowy wzór jedynie podpisać (a nie negocjować), nie można było tłumaczyć ich – z mocy samego prawa – na korzyść konsumenta. Powinno to – w założeniu – powodować sprawniejszą eliminację z obrotu takich postanowień umieszczanych np. przez banki, ubezpieczycieli, firmy deweloperskie czy turystyczne, względnie operatorów telefonii komórkowych we wzorcach umów, które klienci muszą zaakceptować, żeby skorzystać z ich usług. Przed zmianą k.c. sądy także nie miały wątpliwości, jak mają postępować z nielojalnymi wobec kontrahenta i nieprecyzyjnie zredagowanymi klauzulami. Pomocna w tym była zasada (zapisana w art. 3851 k.c.), zgodnie z którą o niedozwolonych klauzulach możemy mówić wtedy, kiedy nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki klienta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami albo rażąco naruszają jego interesy. Niemniej założono, że jeśli klauzula miałaby być tłumaczona na korzyść konsumenta, to w umowie może pozostać, tymczasem należałoby ją w ogóle wyrugować i zakazać stosowania podobnych postanowień we wszelkich umowach zawieranych z osobami nieprowadzącymi działalności gospodarczej, przygotowywanych przez przedsiębiorców. Dotyczy to oczywiście postępowań wszczynanych w interesie wszystkich konsumentów, np. przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a nie indywidualnych procesów, kiedy konsument występuje do sądu o to, by postanowienie z podsuniętej mu do podpisu umowy uznać za niewiążące go lub choćby wytłumaczyć na jego korzyść.
Czyniąc więc rozróżnienie w kodeksie cywilnym między kontrolą incydentalną wzorców umów (także sprawowaną przez sądy, lecz w sprawach indywidualnych) i kontrolą abstrakcyjną (prowadzącą do wpisania klauzuli na listę postanowień zakazanych), spowodowano – jak podkreślają urzędnicy UE i przedstawiciele UOKiK – lepszą ochronę konsumentów i większą jasność polskiego prawa, tym razem precyzyjnie dostosowanego do zasad przyjętych we Wspólnocie.
PODSTAWA PRAWNA
● Art. 1 pkt 1 ustawy z 2 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 79, poz. 662).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.