Trzeba informować o sposobie ustalania kursów wymiany walut
Bank musi informować klientów o sposobie przeliczania kursów sprzedaży i kupna obcej waluty. Z powodu braku przejrzystej informacji o ustalaniu spreadów nie mogą oni ponosić dodatkowych kosztów w związku z zaciąganiem kredytu hipotecznego w walucie.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) złożył pozew do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) przeciwko jednemu z banków. Zakwestionował w nim m.in. klauzulę, zgodnie z którą bank może dowolnie kształtować kursy walut przy kredycie hipotecznym. Chodzi o przypadki, gdy kwota spłacanej raty obliczana była według kursu sprzedaży dewiz, jaki stosował ten bank na podstawie obowiązującej w nim tabeli kursów walut obcych z dnia spłaty. Skoro wzorzec umowny nie precyzuje sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów, to bank ma prawo wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związanych z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy albo średnim kursem opublikowanym przez NBP. W ten sposób - zdaniem UOKiK - bank uzyskuje dodatkowe korzyści finansowe, a kredytobiorca ponosi dodatkowe koszty kredytu, których wcześniej nie mógł oszacować ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Kursy wykorzystane przez bank przy rozliczeniach związanych z kredytem nie są kursami średnimi, ale kursami kupna i sprzedaży, a więc z zasady zawierają wynagrodzenie, czyli marżę banku za dokonanie transakcji. Wysokość marży zależy tylko od woli banku w odróżnieniu od średniego kursu wymiany. Urząd nie zakwestionował wysokości spreadów, ale brak jasnych i precyzyjnych zasad ich obliczania. Jego zdaniem sama informacja o kursie waluty i poziomie spreadów nie jest wystarczająca dla konsumenta.
Gdy SOKiK uzna zakwestionowaną klauzulę za niedozwoloną i jego wyrok uprawomocni się, to wówczas wskazane w pozwie przez UOKiK postanowienie będzie mogło zostać wpisane do Rejestru Klauzul Niedozwolonych. Od tego momentu żaden przedsiębiorca nie będzie mógł stosować podobnych sformułowań w umowach z konsumentami. Gdyby zaś mimo tego wpisu zastosował je, to wówczas prezes UOKiK będzie mogła nałożyć na niego karę finansową w wysokości 10 proc. ubiegłorocznego przychodu.
Nawet gdy klient zaciąga kredyt w walucie obcej, to faktycznie kapitał, jaki pożycza mu bank, wyrażony jest w złotych. Procedura jest następująca: bank przelicza kwotę kredytu z waluty polskiej na obcą i ustala wysokość rat, które należy spłacać w złotych. Przeliczeń dokonuje według tzw. spreadu, czyli różnicy kursu sprzedaży i kupna obcej waluty. Spread stanowi zysk banku.
Art. 3851 i 3853 pkt 9 i 10 ustawy z 23 kwietnia 1964 Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu