Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Przedsiębiorcy mogą powoływać się na niemożność świadczenia

6 października 2009
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Wzrost cen materiałów i innych kosztów robót budowlanych spowodował, że dezaktualizacji ulegały pierwotne kalkulacje wykonawców, na podstawie których zawarli umowy o roboty budowlane. Podejmują oni starania o renegocjację warunków umowy lub wręcz dążą do podważenia jej ważności.

W wielu przypadkach przedsiębiorcy usiłują uzyskać ten rezultat, wykazując, że konkretna inwestycja już w chwili zawierania umowy czy też w trakcie realizacji była lub stała się niemożliwa do zrealizowania.

Artykuł 387 par. 1 kodeksu cywilnego stanowi, że umowa o świadczenie niemożliwe jest nieważna. Mamy tu do czynienia z tzw. pierwotną niemożnością świadczenia. Jest to nieważność o bezwzględnym i obiektywnym charakterze, bez znaczenia jest tu świadomość obu lub jednej ze stron co do istnienia nieważności. W razie częściowej niemożności świadczenia umowa nieważna jest jedynie w tej części, chyba że z okoliczności wynika, że nie zostałaby zawarta bez postanowień dotkniętych nieważnością. Obiektywny charakter niemożliwości wyraża się w tym, iż świadczenie musi być niewykonalne w ogóle, czyli niemożliwe do realizacji przez jakikolwiek podmiot. Nie mogą to być przyczyny uniemożliwiające realizację, związane z cechami indywidualnymi strony umowy. W przypadku umów dwustronnie obowiązujących niemożność realizacji jednego ze świadczeń wzajemnych wystarczy do spełnienia dyspozycji art. 387 k.c. Niemożność musi nosić trwały charakter, nie kwalifikuje się do kategorii niemożności sytuacja, gdy np. obiekt, w którym określony podmiot miał wykonać instalację sieci wodociągowej, jeszcze nie istnieje, lecz z pewnością zostanie wzniesiony w określonym okresie od zawarcia umowy. W takiej sytuacji możliwe jest zawarcie umowy, której przedmiotem jest świadczenie przyszłe. Dopuszczalne jest także wprowadzenie do treści umowy warunku, przewidującego spełnienie świadczenia wówczas, gdy stanie się ono możliwe. Oczywiście w tej sytuacji musi jednak istnieć realne prawdopodobieństwo, że przyszła możliwość świadczenia rzeczywiście zaistnieje. Świadczenie może być niemożliwe do spełnienia z przyczyn fizycznych (np. nieistnienie indywidualnie oznaczonego przedmiotu świadczenia) oraz także wówczas, gdy spełnieniu świadczenia sprzeciwia się obowiązująca norma prawna (tzw. niemożliwość prawna).

Następstwem pierwotnej niemożności świadczenia jest - oprócz bezwzględnej nieważności czynności prawnej - także obowiązek naprawienia szkody ciążący na stronie, która wiedziała o niemożności, lecz drugiej strony w porę nie uprzedziła. Mamy tu do czynienia z nielojalnością negocjatora, można bowiem przyjąć, że na stronach umowy ciąży obowiązek wzajemnego powiadamiania o zdarzeniach, które mogą mieć wpływ na samo podjęcie decyzji o zawarciu umowy. Obowiązek naprawienia szkody ogranicza się, jak się powszechnie przyjmuje, do wynagrodzenia drugiej stronie tego, co straciła przez to, że zawarła umowę, nie wiedząc o niemożliwości świadczenia. Z reguły chodzi o pokrycie kosztów sporządzenia oferty, wydatków związanych z przejazdami, noclegów itp. (Kodeks cywilny. Komentarz pod redakcją K. Pietrzykowskiego. Tom I Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2005, str. 1004). Dyskusyjne jest, czy roszczenie odszkodowawcze z tego tytułu może obejmować także utracone korzyści spodziewane. W każdym razie niezbędne jest udowodnienie wysokiego prawdopodobieństwa (wręcz graniczącego z pewnością) faktycznego uzyskania przez pokrzywdzonego dochodzonych korzyści.

Odpowiednikiem pierwotnej niemożności świadczenia jest tzw. następcza niemożność świadczenia, regulowana przepisami art. 493 k.c. Zgodnie z nimi - jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność strona zobowiązana, druga strona może według swego wyboru żądać naprawienia szkody lub od umowy odstąpić. W razie częściowej niemożności druga strona może odstąpić od umowy, gdy wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe. Natomiast w przypadku, gdy jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego a w przypadku, gdy je otrzymała, obowiązana jest je zwrócić według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Najistotniejszą zatem cechą różniącą obie instytucje jest fakt, iż niemożność następcza nie rodzi sama w sobie skutku w postaci bezwzględnej nieważności czynności prawnej.

W doktrynie rodzi spory kwestia tzw. gospodarczej niemożliwości świadczenia. Chodzi tu o sytuację, w której wprawdzie wykonanie świadczenia jest możliwe, jednak zupełnie nieracjonalne ekonomicznie biorąc pod uwagę koszty, wysiłek, przewidywane korzyści. Zagadnienie to nie jest regulowane przepisami, lecz pozostaje wyłącznie przedmiotem rozważań teoretyków. Identyfikacja przypadków, w których możemy powołać się ponad wszelką wątpliwość na gospodarczą niemożność, jest trudna, gdyż wymaga rozróżnienia tej sytuacji od przypadków, w których jak najbardziej racjonalne będzie wymaganie od dłużnika ponoszenia zwiększonych nakładów oraz wysiłku. Wydaje się, iż w świetle celu umowy, wymogów gospodarki rynkowej, swobody zawierania umów oraz profesjonalizmu podmiotów gospodarczych, tylko gdy spełnienie świadczenia byłoby ekonomicznie nieracjonalne dla kogokolwiek (a nie tylko dla konkretnego dłużnika) stan taki można kwalifikować jako niemożliwość gospodarczą, przy czym może dotyczyć to jedynie następczej niemożności (k.c. Komentarz str. 1005 oprac. cyt.).

W wielu przypadkach próby powoływania się przez strony na niemożność świadczenia są całkowicie bezzasadne. Przykładowo: przejściowy z natury brak środków na realizację rozpoczętej inwestycji budowlanej kwalifikować trzeba co najwyżej jako tzw. zły stan majątkowy, którego nie wolno utożsamiać nie tylko z niemożliwością świadczenia, ale nawet z niewypłacalnością dłużnika, tym bardziej jeśli dłużnikiem jest jednostka samorządu terytorialnego. Podobnie nie można zasadnie mówić o niemożliwości świadczenia (art. 475 par. 1 k.c.) wówczas, gdy tzw. nadzwyczajne trudności w realizacji zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym są wynikiem niewłaściwej organizacji produkcji lub działalności produkcyjnej zobowiązanego - wyrok SN z 7 października 1986 r., III CRN 256/86, OSNC 1987/12/211. Natomiast typowym uzasadnionym powodem podnoszenia niemożności świadczenia są np. ujawnienie okoliczności wykluczających realizację w konkretnym miejscu określonej inwestycji z przyczyn technologicznych, glebowych bądź też klimatycznych. W wyniku zmiany stanu prawnego może okazać się w trakcie realizacji umowy, iż wykonawca nie posiada wymaganych uprawnień lub że dokumentacja projektowa, a co za tym idzie, i pozwolenie na budowę nie uwzględniają bezwzględnie obowiązujących wymogów.

PRZYKŁAD.

Niemożność świadczenia

Niemożność świadczenia może być efektem np. klęski żywiołowej, w wyniku której nastąpiła bezpowrotna utrata możności eksploatacji rzadkich kopalin, niezbędnych do realizacji. Może być także następstwem zdarzeń politycznej lub ekonomicznej natury, np. nacjonalizacja przedsiębiorstwa czy też embargo na handel z obszarami, skąd wyłącznie mogą płynąć dostawy niezbędnych surowców lub podzespołów.

@RY1@i02/2009/195/i02.2009.195.087.006a.001.jpg@RY2@

Fot. Arch.

Leszek Mokosa, główny specjalista ds. prawno-handlowych Mostostal Warszawa

Leszek Mokosa

główny specjalista ds. prawno-handlowych Mostostal Warszawa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.