Przedsiębiorca nie może się powoływać na brak doświadczenia
Pogłębiający się kryzys na rynku inwestycyjnym powoduje, że dla wielu przedsiębiorców zdobycie kontraktu staje się prawdziwym być albo nie być. Granice ustępstw wymuszanych na kontrahentach niejednokrotnie spełniają kryteria wyzysku.
@RY1@i02/2009/185/i02.2009.185.087.003a.001.jpg@RY2@
Fot. Arch.
Leszek Mokosa, główny specjalista ds. prawno-handlowych Mostostal Warszawa
Zgodnie z art. 388 kodeksu cywilnego - jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje lub zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w przypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy.
Wyzysk ma miejsce tylko wówczas, gdy spełnione są jego niezbędne przesłanki. Musi więc zaistnieć przesłanka subiektywna w postaci niedopuszczalnego zachowania strony umowy, która świadomie i celowo wykorzystuje wiedzę o sytuacji kontrahenta, aby przymusić ją do niekorzystnego zachowania. Zachowaniu temu musi także towarzyszyć wiedza o rażącej niewspółmierności świadczeń. Przymusowe położenie wyzyskiwanego polega na konieczności - wskutek uwarunkowań materialnych, osobistych a nawet rodzinnych - zawarcia umowy bez względu na stosunek wartości świadczeń. Wyzyskiwany zmuszony jest dokonać wyboru między zachowaniami, które w jego przeświadczeniu są złe: może np. zawrzeć niesprawiedliwą umowę lub nie zawrzeć, co także rodzi niekorzystne następstwa np. w postaci upadłości przedsiębiorstwa.
Wyzysk cywilny ma swój odpowiednik w prawie karnym, a mianowicie w art. 304 kodeksu karnego, zgodnie z którym, kto wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Każdy czyn, który jest przedmiotem penalizacji w ramach art. 304 k.k., spełnia zarazem dyspozycję art. 388 par. 1 k.c., o ile zawarta umowa należy do kategorii umów wzajemnych. Zatem wyrok karny skazujący za przestępstwo wyzysku przesądza o możliwości zastosowania art. 388 k.c. Sąd cywilny jest związany wyrokiem karnym skazującym za przestępstwo z art. 304 k.k. w tym sensie, że zachodzi przesłanka wymieniona w art. 388 k.c. W ostatnim okresie obserwuje się narastanie przypadków powoływania się na wyzysk jako przesłankę zmiany niekorzystnego położenia strony umowy, odnotowano już także pierwsze groźby zawiadomień organów ścigania o przestępstwie wyzysku, kierowane do drugiej strony umowy o roboty budowlane. Nie zawsze jest to stanowisko uzasadnione, w tym zakresie wykształciła się już pewna linia orzecznicza.
Nie jest wyzyskiem stosowanie w trakcie realizacji umowy instrumentów przewidzianych w prawie lub treści umowy, dolegliwych dla kontrahenta, typu kary umowne, odsetki karne, prawa zatrzymania itp. Nie wyklucza to oczywiście możliwości analizy i w tym zakresie treści zapisów umownych pod kątem wyzysku, jeżeli wysokość tych świadczeń zastrzeżona w umowie drastycznie wykracza poza zwyczaj handlowy. Jednak nawet okoliczność, że wykonywanie umowy przynosi jednej ze stron stratę, nie uzasadnia jeszcze przyjęcia, że cel stosunku prawnego ułożonego w umowie sprzeczny jest z zasadami współżycia społecznego (wyrok SN z 12 marca 2004 r. II CK 39/03).
W przypadku stosowania rabatu jako presji na kontrahenta wypada przytoczyć pogląd, że kluczowa, dla kwalifikacji jako wyzysku możliwości cofnięcia rabatów i użycia tej możliwości jako środka nacisku, jest odpowiedź na pytanie, czy cena bez rabatów była rażąco wygórowana. Jeżeli bez uwzględnienia rabatów świadczenia stron pozostawały ekwiwalentne, ich cofnięcie nie mogło stanowić wyzysku - wyrok SN z 20 maja 2004, II CK 354/03. Generalnie w orzecznictwie i literaturze akcentuje się profesjonalizm stron umowy jako element ograniczający powoływanie się na wyzysk, z uwagi na brak przesłanki w postaci niedoświadczenia strony. Profesjonalny przedsiębiorca nie może powoływać się na brak doświadczenia w stosunkach, które należą do zakresu jego zwykłego działania.
Najczęściej wyzysk wyraża się w drastycznym obniżaniu wysokości wynagrodzenia, wymuszaniu od wykonawcy szeregu świadczeń na rzecz zamawiającego nienależących do istoty umowy budowlanej np. obowiązek wieloletniego bezpłatnego serwisu przedmiotu umowy, obowiązek zapewnienia przedstawicielom zamawiającego w trakcie realizacji inwestycji odpowiednio wyposażonych pomieszczeń, wyposażenia komputerowego, środków transportu albo narzucanie wykonawcy szczególnie niekorzystnych warunków umów.
Leszek Mokosa
główny specjalista ds. prawno-handlowych Mostostal Warszawa
z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu