Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Klienci towarzystw w sądach wywalczą więcej pieniędzy

14 września 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od 600 zł do 1,5 tys. zł za każdy procent uszczerbku na zdrowiu przyznają ubezpieczyciele poszkodowanym w wypadkach. Jednak w sądzie można wywalczyć nawet trzykrotnie wyższą kwotę

Dwa, a nawet trzy razy wyższe wypłaty zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu po wypadku można uzyskać, idąc z pierwszą decyzją ubezpieczyciela do sądu.

- W ostatnio zakończonej sprawie towarzystwo zapłaciło klientowi 5,5 tys. zł, a w sądzie dostał dodatkowo 18 tys. zł. Do tego odsetki i koszty, co łącznie dało 29 tys. zł wydatków towarzystwa - mówi Krzysztof Kawałowski, z APU Pomoc, kancelarii odszkodowawczej.

Sprawy kończą się w sądzie, bo nie ma sztywnych reguł, które pozwalają określić dwie kwestie: procent uszczerbku na zdrowiu i wysokość przyznanego zadośćuczynienia.

Część kancelarii odszkodowawczych wskazuje, że w kwestii oceny procentowej uszczerbku na zdrowiu wyznacznikiem może być rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej. PZU ma własne tabele. Ostateczne decyzje w tych sprawach podejmuje jednak i tak sąd. Zanim jednak sprawa do niego trafi, warto złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.

- Przynosi ono skutek, ale tylko wtedy, gdy likwidatorzy towarzystwa popełnili ewidentny błąd w ocenie skutków utraty zdrowia - mówi Krystyna Krawczyk.

Spory dotyczą także kwestii wyceny określonego już uszczerbku.

- MTU, PTU czy HDI Asekuracja w ramach pierwszych decyzji przyznają około 800 zł za każdy procent uszczerbku - mówi Dominika Janek z Adiutor Centrum.

Pozostali ubezpieczyciele wypłacają do 1,5 tys. zł.

- U nas wypłaty wahają się od 650 zł do 5 tys. zł za każdy procent uszczerbku - mówi Magdalena Barcicka, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Dodaje, że bardzo trudno w tych sprawach wyciągnąć średnią, bo każdy przypadek jest inny. Nawet w sytuacjach, gdy uszczerbku na zdrowiu nie ma, można liczyć choć na symboliczne zadośćuczynienie.

- Ostatnio sąd uznał, że nie wystąpił uszczerbek na zdrowiu, ale przyznał 1 tys. zł zadośćuczynienia za stres związany z wypadkiem - mówi Magdalena Barcicka.

Nie zawsze trzeba iść do sądu, żeby uzyskać większą wypłatę.

- Z PZU czy Compensą można się porozumieć bez sądu i osiągnąć korzystne warunki - mówi Krzysztof Kawałowski, z APU Pomoc.

Dodaje, że centrale towarzystw i przedstawicielstwa w dużych miastach przyznają wypłaty o 20-30 proc. wyższe niż w małych ośrodkach. Podobnie rzecz się ma z sądami.

- W Warszawie to około 2-2,5 tys. zł, ale np. we Wrocławiu - 1,5-1,8 tys. zł - mówi Dominika Janek.

- W naszych sprawach, które trafiały do sądu, orzeczenia były zwykle o 10-20 proc. wyższe, choć sporadycznie trafiały się wyroki zasądzające dwa razy wyższe kwoty niż pierwotnie przyznaliśmy - mówi Magdalena Barcicka.

Równocześnie przyznaje, że niemal nie zdarza się, że sąd nie przyznał większych kwot niż ubezpieczyciel.

@RY1@i02/2009/179/i02.2009.179.166.009a.001.jpg@RY2@

Wypłata świadczeń na ubytek zdrowia

Marcin Jaworski

marcin.jaworski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.