Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Konsument może ogłosić upadłość raz na 10 lat

27 lutego 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Z ogłoszonych w grudniu 2008 r. badań przeprowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wynika, że już połowa Polaków (51 proc.) rozwiązuje swoje problemy finansowe pożyczając pieniądze, a co trzecie gospodarstwo domowe jest zadłużone. Doświadczenia z windykacją długu miało w minionym roku co dziesiąte gospodarstwo domowe w Polsce, a 2 proc. komornik zajął pensję. Jak jednak podkreśla UOKiK, część osób niebędących w stanie spłacać swoich zobowiązań finansowych będzie wkrótce miała prawo ogłosić upadłość. Dzięki temu po spłaceniu części długów pozostałe wierzytelności będą mogły być rozłożone w planie spłaty na okres pięciu lat. Niewypłacalny konsument będzie miał prawo do ogłoszenia upadłości tylko raz w ciągu dziesięciu lat.

Rosnące zadłużenie stawia wielu konsumentów w trudnej sytuacji finansowej. Przyrost zadłużenia w ostatnim kwartale minionego roku to efekt osłabiania się złotego. Nabywca mieszkania kupionego za kredyt walutowy (np. we frankach szwajcarskich) może mieć teraz problem z jego sprzedażą, bo zadłużenie policzone po wyższym kursie waluty zagranicznej może się okazać wyższe niż wartość zakupionej nieruchomości. Taka sytuacja rodzi ryzyko także dla banków. Dlatego trudno się dziwić, że coraz częściej banki upominają się o dodatkowe zabezpieczenia, skoro mieszkania, pod którego hipotekę udzieliły kredytów, nie wystarczają już na ich pokrycie.

Warto podkreślić, że zgodnie z przepisami o upadłości konsumenckiej mieszkanie dłużnika, w stosunku do którego toczy się postępowanie upadłościowe, może zostać sprzedane. Zdobyte w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na zaspokojenie wierzycieli. Dłużnik z rodziną będzie musiał się z niego wyprowadzić, nawet jeśli nie ma innego lokalu.

Wzrost zadłużenia w ostatnim kwartale minionego roku pokazuje, że kryzys nie wystraszył Polaków - chętnie wydawali oni pieniądze na świąteczne zakupy. Zadłużenie z tytułu kart kredytowych tylko w grudniu 2008 r. wzrosło o 0,5 mld zł i sięgnęło już 12,5 mld zł. W ciągu minionego roku kredyty zaciągnięte za pośrednictwem plastikowych pieniędzy zwiększyły się o 3,7 mld zł. W ocenie Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH) karty kredytowe są motorem rynku kredytowego. W minionym roku przyrost popytu na nie wyniósł 50 proc. Jednak aż 70 proc. badanych przez IRG SGH jeszcze ich nie posiada. Wśród emitentów kart dominują banki - zdecydowana większość, bo aż 90 proc. kart, jest wydanych przez banki. Około 10 proc. wydały w minionym roku duże sieci handlowe i firmy pośrednictwa finansowego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.