Sąd z urzędu ustali wynagrodzenie
Przepisy ustanawiające służebność przesyłu weszły w życie w 2008 r., jednak już potrzebna jest ich nowelizacja, bo pojawiły się problemy w praktyce ich stosowania. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt takiej nowelizacji. Ma on ułatwić inwestycje w zakresie rozbudowy sieci i infrastruktury i wyjaśnić istniejące wątpliwości co do statusu prawnego urządzeń przesyłowych. Ministerstwo postanowiło dopisać do katalogu urządzeń, dla których można ustanowić służebność przesyłu, urządzenia infrastruktury telekomunikacyjnej (m.in. linie i kanalizacje kablowe,), urządzenia do prowadzenia ruchu kolejowego (np. tory, sygnalizatory), urządzenia tras tramwajowych (np. podkłady, kable) i transportu linowego (np. kolei linowo-terenowych). Wszystkie te urządzenia posadowione na cudzym gruncie będą własnością odpowiednich zakładów. Jeśli zakład poniósł koszty ich budowy, to należą do niego już przed momentem przyłączenia ich do zakładu w sposób trwały. Dla takich nowych urządzeń właściciel gruntu, przez który one przebiegają, będzie mógł domagać się ustanowienia odpowiedniej odpłatnej służebności.
Z jednej strony przedsiębiorstwo będzie mogło zatem domagać się przeprowadzenia stosownych urządzeń przez cudzą działkę, ale będzie musiało jej właścicielowi zapłacić wynagrodzenie za korzystanie z niej i przeprowadzić urządzenia tak, aby były one jak najmniejszym obciążeniem dla gruntu. Co więcej: jeśli przedsiębiorca postawi na nieruchomości obciążonej taką służebnością budynki bądź budowle służące wyłącznie do korzystania z urządzeń przesyłowych (np. stacje trafo), to będą one stanowiły jego własność, mimo że znajdują się na cudzym gruncie (prawo związane ze służebnością przesyłu). Jeśli budynki te wzniósł na swój koszt właściciel, to będzie mógł od danego zakładu domagać się wynagrodzenia za nie (analogiczne roszczenie przeniesienia własności ma zakład).
Projekt przynosi jednak dwa kontrowersyjne nowe rozwiązania. Jedno z nich przewiduje zaliczenie do okresu zasiedzenia służebności przesyłu okres posiadania służebności przed wejściem w życie przepisów o przesyle (tj. przed 2008 r.). Ten wyjątek od zasady niedziałania prawa wstecz może mieć w przyszłości poważne skutki dla właścicieli nieruchomości: jeśli na działce od niepamiętnych czasów są tory, okablowanie czy rury, przedsiębiorstwo wcale nie będzie musiało dojść z jej właścicielem do porozumienia w sprawie ustanowienia służebności (i wysokości wynagrodzenia), a w razie sporu procesować się, ale wystarczy, że złoży do sądu wniosek o zasiedzenie tej służebności, tak że właściciel będzie miał niewiele do powiedzenia i praktycznie żadnej możliwości negocjacji, bo sąd z urzędu ustali wynagrodzenie za służebność należne od zakładu (i zapewne niewysokie).
Drugie kontrowersyjne rozwiązanie to pozornie niewinne zdanie, że służebność przesyłu może mieć jedynie na celu zwiększenie użyteczności przedsiębiorstwa. Jeśli więc nasza działka poprzecinana jest starymi, nie używanymi już rurami, które np. uniemożliwiają jej zabudowę i obniżają jej wartość, to na tej podstawie sąd - jeśli w sądzie przedsiębiorstwo kanalizacyjne podniesie, że nie są już one użyteczne - może oddalić roszczenie właściciela gruntu o ustanowienie służebności przesyłu: rury zostaną dalej w ziemi, a właściciel bez wynagrodzenia.
@RY1@i02/2010/242/i02.2010.242.210.002b.001.jpg@RY2@
Joanna Krawczyk, LL.M. prawnik w Kancelari bnt Neupert Zamorska & Partnerzy
Joanna Krawczyk
LL.M. prawnik w Kancelari bnt Neupert Zamorska & Partnerzy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu