Adwokat dla skrzywdzonego dziecka
Rodzic oskarżony o krzywdzenie własnego dziecka, może występować w sądzie jako jego przedstawiciel. Tę kuriozaną sytuację ma zmienić nowelizacja prawa rodzinnego.
"Dobro dziecka na wokandzie" - tak nazywa się pakiet zmian przygowywanych przez zespół Rodzina 2030.
Jego szefowa, posłanka Platformy Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, zaznacza, że najważniejsze jest poprawne uregulowanie postępowań sądowych w oparciu o art. 109 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, dotyczącego zagrożenia dobra dziecka. Chodzi o wszczynane z doniesień (np. nauczycieli, sąsiadów) lub też z urzędu sprawy o zaniedbywanie, bicie, molestowanie czy głodzenie dziecka.
Jednym z pomysłów jest przyznanie w takiej sytacji dziecku bezpłatnej pomocy prawnej w postaci mecenasa, który będzie reprezentował tylko jego interesy. Częste są bowiem sytuacje, że osobą, której działania zagrażają dobru dziecka, jest właśnie rodzic.
Paradoks polega na tym, że to właśnie on przed sądem jest jego przedstawicielem. - I nawet gdy rodzinie przyznawany jest adwokat z urzędu, jego zadaniem jest zajmowanie się jednocześnie zarówno rodzicami, jak i dzieckiem. Czyli dwoma stronami konfliktu - podkreśla Kozłowska-Rajewicz.
O pomyśle posłów z entuzjazmem wypowiada się jedna z najbardziej znanych łódzkich sędzi Anna Maria Wesołowska. W swojej karierze zajmowała się ona m.in. wdrażaniem programu tzw. błękitnych pokoi, czyli sal przesłuchań dla dzieci-świadków i ofiar przestępstw. - Inicjatywa posłów jest bardzo cenna - przekonuje w rozmowie z "DGP" Wesołowska. Podkreśla jednak, że dzieci powinni reprezentować nie przypadkowi adwokaci, ale specjaliści, bo tacy znają psychikę dziecka. - Adwokat na co dzień zajmujący się choćby spadkami miałby problem, by wczuć się w tego typu sprawy - podkreśla sędzia Wesołowska.
Wczoraj Kozłowska-Rajewicz i zaangażowany w sprawę rzecznik praw dziecka Marek Michalak dopracowywali wciąż dokument, który mają otrzymać posłowie z zespołu Rodzina 2030.
Nowelizacja kodeksu ma zawierać jeszcze jedną bardzo istotną regulację. Chodzi o zakaz ograniczania i odbierania rodzicom praw rodzicielskich jedynie z tego powodu, że w domu jest bieda. Zamiast tego sądy będa mogly nakazać ośrodkom pomocy społecznej, aby wsparły materialnie konkretną rodzinę.
Posłowie PO chcieli także ustanowić na 35 lat dolną granicę wieku sędziego, który mógłby orzekać w sprawach rodzinnych. - Wycofaliśmy się z tego - przyznaje Kozłowska-Rajewicz.
Gdy z jej propozycjami zapozna się zespół, nowelizacja trafi do klubu PO. Tam z przyjęciem projektów wzmacniających opiekę nad dzieckiem podczas spraw sądowych nie powinno być problemu. - Platforma bardzo wspiera inicjatywy skierowane do dzieci - zapewnia Magdalena Kochan, która w prezydium klubu PO odpowiada za sprawy społeczne.
I dodaje, że to za rządów koalicji PO - PSL przegłosowano głośną ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która wprowadziła m.in. zakaz bicia dzieci.
@RY1@i02/2010/141/i02.2010.141.000.006a.001.jpg@RY2@
Fot. Darek Majewski/Reporter
Anna Monkos
anna.monkos@infor.pl
adwokat specjalizująca się w sprawach rodzinnych
Z dużą rezerwą podchodzę w ogóle do instytucji adwokata z urzędu. Pełnomocnicy wyznaczani z listy mogą sobie nie poradzić z problemem przemocy wobec dzieci. Tego typu sprawy wymagają doświadczenia zawodowego i dużej wrażliwości na sprawy dzieci i rodziny. Powierzanie takich spraw przypadkowemu adwokatowi, który zajmuje się np. sprawami gospodarczymi, to wylewanie dziecka z kąpielą. Jeśli rzeczywiście zdarza się, że rodzic nie chroni interesu dziecka ofiary przemocy, to są inne metody, z których należy skorzystać. Sąd rodzinny może dziś działać z urzędu: może ograniczyć władzę rodzicielską rodzicowi, który nie wywiązuje się ze swych obowiązków, może ustanowić dziecku kuratora. Dbanie o interesy małoletniego bez rozeznania i sprawdzenia, co tak naprawdę dzieje się w rodzinie, może doprowadzić do tego, że małoletni będą manipulowali dorosłymi. Wielokrotnie spotkałam się z tym, że dzieci występują przeciwko swoim rodzicom tylko dlatego, że coś im się w rodzinie nie podoba.
Oprac. Ewa Grączewska-Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu