Roszczenia z umowy przedwstępnej można dochodzić tylko w ciągu roku od dnia, w którym umowa miała być zawarta
Umowa przedwstępna umożliwia stronom przygotowanie się do zawarcia umowy przyrzeczonej, tworząc między nimi więź zobowiązaniową, z której wynikają istotne skutki prawne. Warto jednak pamiętać, że roszczenia z umowy przedwstępnej ulegają stosunkowo szybko przedawnieniu. Nie należy więc zwlekać z realizacją wynikających z niej uprawnień.
Umowa przedwstępna nie została uregulowana w kodeksie pracy, jednakże jej zastosowanie do stosunków pracowniczych, a zwłaszcza do umów o pracę wynika z treści art. 300 k.p., który zezwala na zastosowanie w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy przepisów kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy.
Ponieważ przepisy art. 389 i 390 k.c. określające cechy umowy przedwstępnej nie pozostają w sprzeczności z tymi zasadami, dlatego też mogą być stosowane w stosunkach pracowniczych. Podkreślał to także wielokrotnie Sąd Najwyższy.
Strona uchylająca się od zawarcia przyrzeczonej umowy może być zmuszona albo do zapłaty stosownego odszkodowania, albo nawet do zawarcia przyrzeczonej umowy wbrew swojej woli. Zgodnie bowiem z art. 390 k.c. jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się do jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, jaką poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej (jest to tzw. słabszy skutek umowy przedwstępnej). Natomiast skutek mocniejszy polega na możliwości dochodzenia na drodze sądowej zawarcia umowy przyrzeczonej. Wybór między tymi roszczeniami należy do osoby dążącej do zawarcia umowy przyrzeczonej.
Roszczenia wynikające z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta (art. 390 par. 3 k.c.).
Oznacza to, że wszelkie roszczenia wynikające z zawartej umowy przedwstępnej ulegają przedawnieniu w ciągu roku od daty, kiedy miała być zawarta umowa przyrzeczona. Przedawnienie to obejmuje zatem nie tylko roszczenia określone w par. 1 i 2 art. 390 k.c., czyli opisany powyżej słabszy i silniejszy skutek umowy, ale także i inne roszczenia dotyczące np. zadatku czy kary umownej.
Na zastosowanie tej zasady także do umowy przedwstępnej dotyczącej zawarcia umowy o pracę wskazywano też w wyroku Sądu Najwyższego z 17 lipca 2009 roku (I PK 26/09, LEX nr 523544), gdzie stwierdzono, że roszczenia z umowy przedwstępnej przewidującej zawarcie umowy o pracę przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym przyrzeczona umowa o pracę miała być zawarta, czyli według art. 390 par. 3 k.c.
Roszczenia wynikające z przedwstępnej umowy, której przedmiotem miało być zawarcie umowy o pracę, nie są natomiast roszczeniami ze stosunku pracy, ponieważ stosunek pracy jeszcze nie istnieje. Nie może więc mieć do nich zastosowania art. 291 par. 1 k.p., zgodnie z którym roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne.
Dla zastosowania art. 291 par. 1 k.p. konieczne jest, aby w ogóle powstał (istniał) stosunek pracy. Ponadto nie stanowi on o roszczeniach dotyczących stosunku pracy, lecz o roszczeniach ze stosunku pracy. Dlatego należy tu stosować jednoroczny termin przedawnienia z art. 390 par. 3 k.c.
Początek biegu tego terminu przedawnienia rozpoczyna się w dniu, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta. Tak wyznaczony początek odnosi się do wszelkich roszczeń, a więc nie tylko o zawarcie umowy przyrzeczonej, ale także do roszczeń odszkodowawczych.
Pamiętać jednak należy, że jeżeli sąd oddali żądanie zawarcia umowy przyrzeczonej, roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym orzeczenie stało się prawomocne.
Do określenia końca terminu przedawnienia roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej należy stosować art. 115 k.c., z którego wynika, że w sytuacji, gdy koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, termin upływa dnia następnego. Tak wskazywał również Sąd Najwyższy w wyroku z 13 kwietnia 2007 roku (III CSK 409/06, LEX nr 315527).
Nie może budzić wątpliwości fakt, że do biegu terminu przedawnienia znajdują zastosowanie ogólne zasady określone w art. 117 i nast. k.c. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 marca 2004 r. (I CK 443/03, LEX nr 358781). W szczególności zaś będzie mieć tu zastosowanie art. 123 par. 1 k.c. określający zdarzenia pociągające za sobą przerwanie biegu przedawnienia. W myśl tego przepisu bieg przedawnienia przerywa się:
● przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;
● przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,
● przez wszczęcie mediacji.
Ponadto do przerwania dojdzie w razie uznania roszczenia przez osobę, przeciwko której ono przysługuje, czyli np. przez pracodawcę zobowiązanego do zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę.
Kolejną przyczyną przerwania biegu przedawnienia jest wszczęcie mediacji między stronami. Postępowanie mediacyjne uregulowane jest w art. 1831 - 18315 k.p.c. i oparte jest na zasadzie dobrowolności. Jeśli więc strony zdecydują się na rozpoczęcie tego rodzaju postępowania, to skutkować to będzie także przerwaniem biegu przedawnienia.
Ustalenie daty wszczęcia mediacji wynika z uregulowań kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie bowiem z przepisem art. 1836par. 1 k.p.c., wszczęcie mediacji przez stronę następuje z chwilą doręczenia mediatorowi wniosku o przeprowadzenie mediacji, z dołączonym dowodem doręczenia jego odpisu drugiej stronie.
Jednakże w myśl przepisu art. 1836 par. 2 k.p.c. pomimo takiego doręczenia wniosku mediacja nie zostaje wszczęta, jeżeli stały mediator w terminie tygodniowym odmówił przeprowadzenia mediacji lub gdy strony zawarły umowę o mediację, w której wskazano jako mediatora osobę niebędącą stałym mediatorem albo bez wskazania mediatora i osoba, do której się zwrócono, w terminie tygodniowym odmówiła przeprowadzenia mediacji, a także gdy strony nie zawarły umowy o mediację, a druga strona nie wyraziła na nią zgody.
Jan S. przed zawarciem ze spółką X umowy przedwstępnej dotyczącej przyszłej umowy o pracę udał się do adwokata, który udzielił mu porady prawnej i przygotował projekt umowy, a także reprezentował go w negocjacjach ze spółką X. Wystawił za to rachunek na kwotę 1400 zł, który Jan S. zapłacił, licząc na zawarcie umowy przyrzeczonej. Umowę tę strony miały podpisać 1 kwietnia 2009 r. Jednakże spółka X odmówiła zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę, twierdząc, że zmieniła plany inwestycyjne. W takiej sytuacji Jan S. postanowił, że będzie dochodzić zapłaty odszkodowania obejmującego kwotę 1400 zł zapłaconą adwokatowi za udzieloną usługę i w dniu 27 maja 2010 złożył pozew do sądu pracy. Spółka X podniosła w odpowiedzi na pozew zarzut przedawnienia. Sąd, uwzględniając ten zarzut, oddalił powództwo Jana S., gdyż upłynął już roczny termin przedawnienia.
Ryszard Sadlik
sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach
Art. 291, art. 300 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Art. 115, art. 117, art. 123, art. 389 i art. 390 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Art. 1831- art. 18315 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu