Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ubezpieczyciel może dochodzić roszczeń regresowych od podwykonawcy

29 czerwca 2018

Podwykonawca oraz generalny projektant są dwoma niezależnymi od siebie podmiotami prawa cywilnego, powiązanymi ze sobą tylko i wyłącznie więzami kontraktowymi. Nie do zaakceptowania zatem byłaby sytuacja, gdzie w przypadku wyrządzenia szkody przez podwykonawcę ubezpieczyciel nie mógłby dochodzić od niego roszczenia regresowego jako od osoby trzeciej, odpowiedzialnej za szkodę, gdyż dzięki temu podwykonawca, który nie zawarł umowy ubezpieczenia, uzyskałby faktyczną ochronę ubezpieczeniową.

Nieuczestniczący w sporze generalny projektant - pracownia architektury w umowie z inwestorem przyjęła na siebie odpowiedzialność za działania i zaniechania swoich podwykonawców, tak jak za swoje. Wykonawcą projektu był pozwany. W budynkach zaprojektowanych przez niego wystąpiły usterki, spowodowane m.in. błędami projektowymi. Specjalna komisja ustaliła odpowiedzialność stron procesu budowlanego w zakresie wad budynku. Pracownia architektury była objęta u powoda ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Inwestor, generalny projektant i ubezpieczyciel zawarły ugodę, mocą której przyjęły odpowiedzialność projektanta w związku z błędami w projekcie na kwotę 1 335 837 zł. Kwotę tę powód wypłacił inwestorowi, po czym zażądał jej zwrotu od pozwanego projektanta. Do sporu przystąpił po stronie pozwanego jego podwykonawca. Sąd okręgowy oddalił powództwo, uznając, że na skuteczne dochodzenie roszczenia objętego pozwem nie pozwala art. 828 k.c. w brzmieniu sprzed zmiany z 10 sierpnia 2007 r. Przepis ten uniemożliwiał dochodzenie roszczeń od osób, za które odpowiedzialny jest ubezpieczający. Ogranicza zatem podmiotowo regres ubezpieczeniowy. Odpowiedzialność, o której mowa, wynikać może z przepisów prawa (art. 430 k.c., art. 474 k.c.) albo bezpośrednio z treści czynności prawnej. Pozwany wykonywał projekt na zlecenie głównego projektanta (art. 474 k.c.), a co za tym idzie, projektant główny ponosi za niego odpowiedzialność z art. 828 par. 2 k.c. Zatem powód nie może skutecznie dochodzić zapłaty od pozwanego. Od wyroku apelację wniósł powód.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. Dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia sądu I instancji należało przede wszystkim rozważyć, czy rzeczywiście pozwany nie był w niniejszej sprawie legitymowany, tzn. czy jest osobą, za którą ubezpieczona spółka z o.o. ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 828 par. 2 k.c. brzmieniu sprzed nowelizacji z 10 sierpnia 2007 r. W ocenie sądu apelacyjnego użyte w powyższym przepisie pojęcie osób "za które ponosi odpowiedzialność ubezpieczający", należy odczytywać w kontekście celu, jaki przyświecał ustawodawcy konstruującemu wyłączenie odpowiedzialności osoby trzeciej. Jak już wskazywano w orzecznictwie ratio legis omawianej normy leżało w wyłączeniu odpowiedzialności z tytułu roszczeń regresowych osób ściśle z ubezpieczonym związanych, takich, od których możność domagania się roszczenia regresowego mogłaby wpływać na sytuację majątkową ubezpieczonego. Chodzi tu przede wszystkim o osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym, a także osoby, które są powiązane w ten sposób z ubezpieczonym, że w przypadku możności dochodzenia od nich roszczenia zwrotnego, iluzoryczną byłaby sama ochrona ubezpieczeniowa ubezpieczonego. Takim np. podmiotem jest osoba, której ubezpieczony powierzył wykonanie określonej czynności, które przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek - art. 430 k.c. (jak w analizowanym przez sąd I instancji wyroku SN).

Zdaniem sądu apelacyjnego nie można zasady wyrażonej powyżej stosować analogicznie do odpowiedzialności czysto kontraktowej z art. 474 k.c. W niniejszej sprawie pozwany jako podwykonawca oraz nieuczestniczący w sporze generalny projektant są dwoma niezależnymi od siebie podmiotami prawa cywilnego, powiązanymi ze sobą tylko i wyłącznie więzami kontraktowymi; nie do zaakceptowania zatem byłaby sytuacja, gdzie w przypadku wyrządzenia szkody przez podwykonawcę ubezpieczyciel nie mógłby dochodzić od niego roszczenia regresowego jako od osoby trzeciej, odpowiedzialnej za szkodę, gdyż dzięki temu podwykonawca, który nie zawarł umowy ubezpieczenia, uzyskałby faktyczną ochronę ubezpieczeniową. Należy zauważyć, że powód może nie tylko dochodzić roszczenia w stosunku do pozwanego, odpowiadającego za swego podwykonawcę - interwenienta ubocznego na podstawie art. 471 k.c., ale może również dochodzić roszczenia od samego interwenienta ubocznego, oczywiście w przypadku wykazania merytorycznej zasadności roszczenia w stosunku do niego. Wobec powyższego, skoro pozwany może ponosić odpowiedzialność wobec ubezpieczającego na podstawie art. 471 k.c. oraz w konsekwencji może ponosić odpowiedzialność także wobec ubezpieczyciela na podstawie art. 828 par. 1 k.c., to należało ustalić, czy rzeczywiście nienależycie zrealizował on zobowiązanie wykonania projektu architektonicznego, czy uchybienie pozwanego spowodowało powstanie przedmiotowej szkody, i ustalić wysokość szkody.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Wykładnia art. 828 par. 2 k.c. budzi kontrowersje w orzecznictwie i doktrynie. Wskazuje się jednak, iż w tym przepisie nie chodzi o odpowiedzialność za osobę wyrządzającą szkodę kontrahentowi ubezpieczającego, bowiem ten zakład szkody nie ponosi. Szkodę spowodowaną działaniem tej innej osoby ponosi sam ubezpieczający. Zgodnie z art. 828 par. 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 9 sierpnia 2007 r. nie przechodziły na zakład ubezpieczeń roszczenia ubezpieczającego przeciwko osobom, z którymi ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym lub za które ponosi odpowiedzialność. Obecnie nie przechodzą na ubezpieczyciela roszczenia ubezpieczającego przeciwko osobom, z którymi ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym, chyba że sprawca wyrządził szkodę umyślnie. Zakres podmiotowy art. 828 par. 2 k.c. dotyczy w istocie wyłącznie osób mających z ubezpieczającym ścisły związek.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.