Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie każdy może być pełnomocnikiem przedsiębiorcy

23 marca 2010

Występowanie w roli pełnomocnika procesowego osoby, która nie może być pełnomocnikiem, stanowi o braku należytego umocowania, skutkującego nieważnością postępowania z mocy art. 379 pkt 2 k.p.c.

Sąd okręgowy utrzymał w mocy nakaz, według którego pozwani mieli zapłacić powodowemu Bankowi kwotę 138 549 zł, jako zobowiązani z weksla. Pozwana nie wywiązała się ze zobowiązań wynikających z umowy pożyczki, wobec czego powód wypowiedział tę umowę i wezwał ją do spłaty zadłużenia. Następnie wypełnił kwotą zadłużenia weksel, uprzednio wręczony przez pozwaną i poręczony przez pozwanego. Od wyroku apelację wnieśli pozwani.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. Sąd apelacyjny podzielił zarzut apelujących co do nieważności postępowania przed sądem I instancji. Począwszy od września 2008 r., pozwani byli reprezentowani przez osobę, legitymującą się dokumentem pełnomocnictwa, według którego upoważnili tę osobę do reprezentowania ich w sprawie z powództwa Banku przed sądem okręgowym i sądem apelacyjnym w danej sprawie. Pełnomocnictwo zostało udzielone na podstawie umowy o świadczenie usług prawniczych (na warunkach stałego zlecenia), zawartej przez pozwanych jako zleceniodawców z osobą prowadzącą Kancelarię Prawną i Podatkową, jako zleceniobiorcę. Według umowy jej przedmiotem jest obsługa prawna polegająca na stałym świadczeniu usług prawniczych przez wskazywaną osobę na rzecz pozwanych we wszelkich sprawach związanych z funkcjonowaniem zleceniodawców, w tym m.in. dotyczących spraw podatkowych, windykacyjnych, składek na ubezpieczenia społeczne oraz z zakresu prawa pracy. Umowa ta stanowi, że zakres świadczonych usług prawniczych obejmuje w szczególności występowanie przed sądami w charakterze pełnomocnika procesowego na podstawie art. 87 par. 1 k.p.c. Trzeba zaznaczyć, iż umowa o wyżej wskazanej treści nie stanowi podstawy ustanowienia zleceniobiorcy pełnomocnikiem procesowym w danej sprawie na podstawie art. 87 par. 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem pełnomocnictwo procesowe mogą otrzymać trzy grupy osób. Na pierwszym miejscu ustawodawca wymienia osoby legitymujące się znajomością prawa: adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy. Następną grupę stanowią osoby wykazujące się związkami funkcjonalnymi z przedmiotem sprawy: zarządca lub zleceniobiorca. Trzecią grupę stanowią osoby należące do tego samego kręgu rodzinnego. Zarządcy i zleceniobiorcy nie podlegają cenzusowi przygotowania prawniczego, lecz uzasadnieniem przyznania im zdolności do bycia pełnomocnikiem jest związek z przedmiotem sprawy. Zarządcą jest osoba, do której obowiązków należy stałe administrowanie mieniem, w tym podejmowanie niezbędnych czynności prawnych.

Zakres zlecenia może być różny, lecz powinien mieć charakter stały. Jednak obydwie formy zajmowania się sprawami osoby ustanawiającej zarząd lub zlecającej czynności prawne i usługi prowadzą do funkcjonalnego związku zarządcy lub zleceniobiorcy z przedmiotem zarządu (zlecenia) i jego znajomości, ułatwiających wyjaśnienie okoliczności faktycznych, istotnych przy rozstrzyganiu sprawy oddanej pod osąd. Tak rozumiana ratio legis dopuszczenia zarządców i zleceniobiorców do działania w charakterze pełnomocników pozwala wyjaśnić elementy normy zawartej w art. 87 par. 1 k.p.c. ze względu na zastrzeżenie, aby przy stałym stosunku zlecenia przedmiot sprawy wchodził w zakres zlecenia. Przez zwrot ustawowy "przedmiot sprawy" należy rozumieć żądanie pozwu i jego podstawę faktyczną. Oznacza to, że okolicznością doniosłą przy ustanawianiu pełnomocnika nie jest to, czy zlecenie obejmowało zastępowanie zleceniodawcy przed sądem, lecz to, że potrzeba żądania rozstrzygnięcia przez sąd wiąże się lub wynika z okoliczności faktycznych objętych zleceniem uprzednio udzielonym. Ustanawiając zatem dopuszczalność (skuteczność) pełnomocnictwa procesowego należy ustalić, czy stosunek zlecenia jest stały, a następnie porównać zakres zlecenia i pełnomocnictwa w celu ustalenia, czy mieści się w nim przedmiot sprawy, tj. treść roszczenia i okoliczności faktyczne przytoczone w celu jego uzasadnienia. Powód dochodzi w danej sprawie roszczeń z weksla wręczonego przez pozwaną w stanie nieuzupełnionym w celu zabezpieczenia wykonania umowy o pożyczkę z grudnia 2000 r., poręczonego przez pozwanego i uzupełnionego na podstawie deklaracji wekslowej wystawionej przez pozwanych. Wobec niespłacenia zadłużenia umowa pożyczki została wypowiedziana pozwanej w grudniu 2004 r., a weksel wystawiony w październiku 2007 r. - wypełniony. Umowa o świadczenie usług prawniczych na warunkach stałego zlecenia, na podstawie której pozwani udzielili pełnomocnictwa procesowego, została zawarta w lutym 2008 r. Już zatem z uwagi na czas zawarcia tej umowy zlecenia przedmiot sprawy nie może wchodzić w zakres zlecenia. Skoro bowiem powód wywodzi roszczenie z czynności prawnych podjętych w grudniu 2000 r., grudniu 2004 r. i październiku 2007 r., to dochodzone roszczenia nie mogą wynikać z czynności (działania bądź zaniechania) zleceniobiorcy podjętych w celu realizacji umowy zawartej w lutym 2008 r. Niezależnie od powyższego należy dodać, że dana sprawa nie dotyczy spraw wyszczególnionych w umowie zlecenia. Wprawdzie według umowy wskazywana osoba obowiązana jest świadczyć usługi prawnicze także w innych (wszelkich) sprawach, jednakże dopuszczenie pełnomocnictwa procesowego zleceniobiorcy w każdej sprawie, w której stroną jest zleceniodawca, prowadziłoby do ograniczenia zawartego w art. 87 par. 1 k.p.c. Umowa zlecenia z lutego 2008 r. nie mogła więc stanowić podstawy ustanowienia zleceniobiorcy z tej umowy pełnomocnikiem procesowym pozwanych w danej sprawie.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Zgodnie z dominującym poglądem sprawa, w której zarządca ma być umocowany, musi pozostawać w bezpośrednim związku ze sprawowanym zarządem majątkiem lub prowadzonymi interesami majątkowymi strony, a zatem zarządca nie jest uprawniony do bycia pełnomocnikiem w sprawach cywilnych dotyczących praw niemajątkowych mocodawcy, w szczególności spraw osobistych czy rodzinnych. Zgodnie też ze stanowiskiem doktryny, jak również judykatury nie kwalifikuje do zastępowania strony zarząd okazjonalny, ograniczony tylko do z góry określonych działań, w szczególności osobę powołaną tylko do dochodzenia określonego roszczenia. Sąd z urzędu czuwa nad tym, czy dana osoba może być pełnomocnikiem i nie powinien dopuścić do czynności osoby, która pełnomocnikiem być nie może.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.