Z ustawy turystycznej znikł pełny zwrot kosztu wyjazdu
● Roszczenia turystów wypoczywających w kraju zabezpieczą rachunki powiernicze
● Brak odpowiedzi na reklamację klienta w ciągu 30 dni będzie oznaczał uznanie zarzutów przez biuro
Z projektu nowelizacji ustawy o usługach turystycznych zniknęły przepisy gwarantujące pełne pokrycie kosztów powrotu turystów do kraju w razie bankructwa biura. Projekt ustawy, który dziś zostanie poddany głosowaniu Sejmu, nie gwarantuje także pełnego zwrotu zapłaconej za imprezę kwoty, jeśli biuro upadnie przed wyjazdem turysty na wycieczkę.
W nowelizacji ocalał przepis zabezpieczający prawa niezadowolonych klientów. Będą oni mieli 30 dni na złożenie reklamacji. Brak pisemnej odpowiedzi na zarzuty klienta będzie oznaczał uznanie reklamacji przez biuro. Zabezpieczone zostaną także prawa turystów spędzających urlop w Polsce. Przed rozpoczęciem wycieczki klienci będą wnosić opłaty na specjalnie utworzony rachunek powierniczy. Biuro turystyczne pobierze wynagrodzenie z takiego funduszu dopiero po prawidłowym wykonaniu umowy.
Nowelizacja, mimo że prace nad nią trwają już dwa lata, to rozwiązanie tymczasowe.
- Ustawa w tym kształcie będzie obowiązywać maksimum dwa lata. Biorąc pod uwagę dynamikę prac Komisji Europejskiej, niebawem powstanie nowa dyrektywa dotycząca sprzedaży wycieczek w formie pakietów dynamicznych - mówi Piotr Stańczak, dyrektor Europejskiego Centrum Konsumentów w Polsce. Kiedy dyrektywa zostanie uchwalona, w polskim prawie turystycznym trzeba będzie przeprowadzić rewolucję.
@RY1@i02/2010/035/i02.2010.035.183.001a.001.jpg@RY2@
Fot. Bartłomiej Zborowski/PAP
Resort turystyki, którym kieruje Adam Giersz, przygotował projekt gwarantujący "pokrycie w pełnej wysokości kosztów powrotu klienta do kraju". Pod wpływem lobby biur turystycznych podczas prac komisji sejmowych zapis ten zniknął
Katarzyna Wójcik-Adamska
katarzyna.wojcik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu