Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Klauzula zdrowego rozsądku

26 czerwca 2018

Firmy gubią się w rejestrze zakazanych zapisów UOKiK

Spis klauzul niedozwolonych miał ochronić klientów przed nieuczciwymi usługodawcami oraz poprawić standardy obsługi. A stał się kulą u nogi dla przedsiębiorców, która w dodatku coraz bardziej ciąży także samemu Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wczoraj spis liczył 2707 pozycji wyszczególnionych na 676 stronach w pliku PDF. Codziennie dopisywane są dwie nowe.

Przedsiębiorcy grzmią, że niebawem przygotowanie prostej umowy będzie wymagało wynajęcia kancelarii prawnej, która będzie tygodniami sprawdzała, czy można zastosować w niej konkretne postanowienia. - Rejestr klauzul niedozwolonych nie tylko stał się nieczytelny, lecz także został zasypany wieloma podobnymi postanowieniami - ocenia prawnik Krzysztof Lehmann, autor bloga Prawo Nowych Technologii.

Bałagan w klauzulach wykorzystują stowarzyszenia prokonsumenckie. Zarabiają na prostym procederze: sprawdzają regulaminy i umowy firm, a gdy znajdują w nich niedozwolone klauzule, składają propozycję nie do odrzucenia - pozew sądowy albo ugoda. Ta kosztuje minimum 360 zł za znalezioną klauzulę. A tych, przy obecnym gąszczu wykluczeń, w jednym dokumencie może się znajdować kilkadziesiąt.

Sylwia Czubkowska

Tomasz Żółciak

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.