Publikacja w sieci znosi granice dla pozwu
Osoba poszkodowana przez artykuł prasowy opublikowany w internecie może dochodzić swoich roszczeń w każdym państwie, a nie tylko przed sądem siedziby wydawcy
Polskie sądy mogą wyrokować w sprawach o ochronę dóbr osobistych naruszonych artykułem prasowym opublikowanym przez wydawnictwo, które ma swoją siedzibą w innym państwie Unii Europejskiej. Warunkiem jest publikacja artykułu i wystąpienie (bądź możliwość wystąpienia) szkody (krzywdy) na terenie Polski. Nie ma przy tym znaczenia, że artykuł prasowy został opublikowany w innych państwach UE, wystarczy, że jego treść za pośrednictwem portalu internetowego jest dostępna polskim czytelnikom.
Warto podkreślić, że dostępność artykułu za pośrednictwem portalu internetowego traktuje się na równi z publikacją artykułu w formie papierowej. Zatem już sama możliwość zapoznania się w Polsce z artykułem prasowym opublikowanym na zagranicznym portalu internetowym otwiera drogę do domagania się przed sądami polskimi ochrony dóbr osobistych naruszonych internetową publikacją.
Takie możliwości jurysdykcyjne polskich sądów daje przepis art. 5 pkt 3 rozporządzenia (WE) nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 r. dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych, (tzw. Rzym II). Zgodnie z tym przepisem osoba mieszkająca na terytorium Unii Europejskiej może zostać pozwana w innym państwie członkowskim, jeżeli przedmiotem postępowania jest czyn niedozwolony lub czyn podobny do czynu niedozwolonego albo roszczenia wynikające z takiego czynu, przed sąd miejsca, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę.
W związku z regulacją przedstawioną w rozporządzeniu pojawiły się wątpliwości dotyczące tego, w jaki sposób zlokalizować miejsce, "gdzie nastąpiło (lub może nastąpić) zdarzenie wywołujące szkodę", jeśli pomawiający artykuły prasowy jest rozpowszechniany w kilku państwach. W efekcie trzeba było rozstrzygnąć, czy tym miejscem jest państwo miejsca powstania artykułu (czyli miejsce zdarzenia powodującego szkodę), czy państwo miejsca, w którym artykuł został udostępniony za pomocą druku lub internetu (czyli miejsce, gdzie powstała szkoda). Należało też wyjaśnić, jak wygląda jurysdykcja w sytuacji, gdy artykuł prasowy jest dostępny w kilku państwach (czyli spowodował szkodę w kilku państwach). Powstała bowiem wątpliwość, który sąd (jakiego państwa) jest w takim wypadku właściwy do rozstrzygania roszczenia zgłoszonego przez pokrzywdzonego.
Wątpliwości te rozstrzygnął Sąd Apelacyjny w Warszawie Wydział I Cywilny w postanowieniu z 27 października 2010r., sygn. akt I Acz 1602/10, który wyjaśnił, że pojęcie miejsca, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę, należy rozumieć szeroko. Tym samym polski skład orzekający nawiązał do utrwalonego już stanowiska Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, sformułowanego na gruncie czynów niedozwolonych.
I tak zgodnie ze stanowiskiem ETS art. 5 pkt 3 rozporządzenia Rzym II należy interpretować w ten sposób, że obejmuje ono swoim zakresem zarówno miejsce wystąpienia samej szkody, jak również miejsce zdarzenia będącego przyczyną tej szkody.
Wobec tego pozew przeciwko pozwanemu może zostać skierowany do sądu jednego z tych miejsc, a wyboru dokonuje sam powód. Sąd Apelacyjny w Warszawie przypomniał, za wyrokiem ETS z 7 marca 1995 r. w sprawie C-68/93 Fiona Shevill (Rec 1995, s. I-00415), że zasadę tę należy stosować również do deliktów prasowych, czyli szkód powstałych w związku z naruszeniem przez publikację prasową dóbr osobistych.
Warto zauważyć, że stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie znajduje swoje uzupełnienie w długo oczekiwanym przez prawników wyroku ETS z 25 października 2011 r. w sprawach połączonych C-509/09 i C-161/10 (EUR-Lex 62009CJ0509), który dotyczył krzywdy spowodowanej publikacją prasową rozpowszechnioną przez internet.
Otóż ETS, mając na względzie specyfikę internetu i potrzebę zwiększenia ochrony przed negatywnymi skutkami działania internetu, uznał, że osoba, której naruszono dobra osobiste za pośrednictwem internetu, powinna mieć możliwość wytoczenia powództwa przed sądem państwa, w którym poszkodowany ma centrum swoich interesów życiowych w odniesieniu do całości doznanych krzywd i poniesionych szkód. Innymi słowy poszkodowany publikacją artykułu prasowego w internecie, a więc udostępnionego w zasadzie całemu świata, może dochodzić swoich roszczeń za wszystkie skutki powstałe w jakimkolwiek państwie, nie tylko przed sądem siedziby wydawcy.
@RY1@i02/2011/217/i02.2011.217.07000080b.802.jpg@RY2@
W Europie wychodzą tysiące gazet, które coraz częściej materiały z gazetowej wersji przekładają do internetu
MPS
Lech Obara
radca prawny, Kancelaria Lech Obara i Wspólnicy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu