Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Od 2012 r. granicą odpowiedzialności ubezpieczycieli będzie 5 mln euro

31 października 2011
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Bartłomiej Krupa: rośnie świadomość prawna społeczeństwa i jednocześnie popularność korzystania z usług doradców odszkodowawczych. Coraz więcej osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych stara się o należne im odszkodowania

Najczęściej sprawca wypadku drogowego jest dla poszkodowanego osobą obcą. Kierujący, który potrąca pieszego na pasach czy powoduje zderzenie z innym samochodem przy wyprzedzaniu rzadko kiedy jest ofierze wypadku osobą już wcześniej znaną. Zdarzają się jednak i takie sytuacje, że poszkodowany i sprawca to osoby najbliższe. Może to być chociażby kierujący samochodem mąż, doprowadzający do kolizji, w której ucierpiały jego żona i dzieci będące pasażerami. W tego rodzaju zdarzeniach chęć uzyskania należnego odszkodowania może wiązać się z obawami o to, jakie konsekwencje spotkają sprawcę. Po pierwsze należy pamiętać o tym, że dzięki obowiązkowemu ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odpowiedzialność cywilna przechodzi na zakład ubezpieczeń. Obok odpowiedzialności cywilnej jest jednak jeszcze odpowiedzialność karna. Jeżeli obrażenia u poszkodowanych są drobne, mamy do czynienia z kolizją, czyli wykroczeniem, za spowodowanie którego grozi sprawcy jedynie grzywna w wysokości do 5 tys. zł. Inaczej jest w przypadku, gdy obrażenia wyłączają czynności organizmu poszkodowanego na czas powyżej siedmiu dni. W takiej sytuacji w grę wchodzi już odpowiedzialność karna i zagrożenie karą pozbawienia wolności do lat trzech, a w przypadku najcięższych obrażeń i śmierci poszkodowanego - nawet do lat ośmiu.

Jeżeli chcemy ubiegać się o odszkodowanie za skutki wypadku spowodowanego przez osobę z najbliższej rodziny, to nie zawsze będzie ona musiała ponieść jednoczesną odpowiedzialność za popełnienie wykroczenia lub przestępstwa. Zgodnie z art. 44 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 1997, nr 98, poz. 602) obowiązek wezwania Policji zachodzi tylko wtedy, gdy w wyniku zdarzenia drogowego są ranni lub zabici. Dochodząc odszkodowania, nie musimy wykazywać, że sprawca został skazany lub przyjął mandat, na co warto zwrócić uwagę, jeżeli nie chcemy narażać najbliższych na sankcje. Nie chcąc narażać najbliższych na odpowiedzialność za wykroczenie przy dochodzeniu odszkodowania, nie musimy więc nawet składać zawiadomienia na policji. Ubezpieczycielowi wystarczy potwierdzenie okoliczności wypadku poprzez oświadczenie sprawcy oraz przedstawienie dokumentacji z leczenia powypadkowego.

Nawet w razie wszczęcia postępowania karnego, z wyjątkiem przypadków dotyczących najcięższych obrażeń i wypadków śmiertelnych, prokurator będzie zmuszony umorzyć postępowanie karne, jeżeli nie otrzyma wniosku pochodzącego od pokrzywdzonego, który należy do kręgu osób najbliższych dla sprawcy. Krąg ten zgodnie z prawną definicją obejmuje: małżonka lub partnera z wolnego związku, wstępnych, zstępnych, rodzeństwo, powinowatych w tej samej linii lub stopniu, osoby pozostające w stosunku przysposobienia oraz ich małżonków. Jeżeli zatem pokrzywdzonego i sprawcę łączy tego rodzaju więź, nie ma obawy, że dojdzie do skazania ofiary wbrew woli poszkodowanego. Taka sytuacja nie wyklucza jednak, że ten ostatni może jednocześnie starać się o odszkodowanie od ubezpieczyciela.

Doświadczenia doradców odszkodowawczych pokazują, że osoby poszkodowane w wypadkach spowodowanych przez osoby z rodziny lub z kręgu najbliższych przyjaciół, kierując się często nieuzasadnionymi prawnie obawami o konsekwencje grożące sprawcy, rezygnują z należnego im odszkodowania. Jednak w wielu tego rodzaju przypadkach okazuje się, że nic nie jest jeszcze stracone - roszczenia można zgłosić nawet po latach, jeśli tylko nie uległy przedawnieniu. W razie wątpliwości warto zwrócić się do profesjonalnego doradcy o pomoc i poradę. Ten nie powinien zasadniczo pobierać zapłaty za wstępną analizę sprawy.

Rosnąca świadomość prawna społeczeństwa oraz popularność usług doradców odszkodowawczych powoduje, że coraz więcej osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych stara się o należne odszkodowanie bezpośrednio po wypadku, gdy dodatkowe pieniądze są najbardziej potrzebne na leczenie i rehabilitację.

Zagadnienie to jest uregulowane poprzez instytucję przedawnienia, która jest określona w przepisach Kodeksu cywilnego (Dz.U. 1964, nr 16, poz. 93 z późn. zm.). Przepisy dokładnie wskazują to, ile mamy czasu na wystąpienie o należne odszkodowanie od skutków wypadku. Po udziale w drobniejszych zdarzeniach, kwalifikowanych jako kolizje, roszczenia można skutecznie zgłosić w ciągu trzech lat od łącznego spełnienia dwóch przesłanek: dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W praktyce w większości tego rodzaju sytuacji następuje to na miejscu zdarzenia - nie chodzi bowiem o skazanie sprawcy, lecz o możliwość jego identyfikacji. Przed upływem trzyletniego terminu należy się zgłosić do ubezpieczyciela, dzięki czemu bieg terminu przedawnienia zostanie przerwany. Najbezpieczniej jest podjąć odpowiednie działania bez zbędnej zwłoki. Nie należy zwlekać do ostatniego momentu. W tym kontekście warto pamiętać, że przy zgłoszeniu szkody listownie nie decyduje data nadania przesyłki, lecz data jej odbioru. Dla uniknięcia wątpliwości list warto więc wysłać ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

Poważniejsze szkody - zarówno obrażenia ciała, jak wypadki ze skutkiem śmiertelnym, są przestępstwami i jako takie dają poszkodowanemu możliwość dochodzenia roszczeń aż do 20 lat od daty wypadku. 10 sierpnia 2007 r. uległy zmianie przepisy regulujące tego rodzaju przypadki. Była to zmiana korzystna dla poszkodowanych - wcześniej w takich okolicznościach termin przedawnienia wynosił jedynie 10 lat. Oznacza to, że został dwukrotnie wydłużony.

Warto również wiedzieć, że niektóre grupy poszkodowanych korzystają ze szczególnej ochrony prawnej. Jeżeli poszkodowanym jest małoletni, bez względu na to, czy doznał poważnego uszczerbku

na zdrowiu, czy szkody stosunkowo niewielkiej, może liczyć na odszkodowanie do upływu dwóch lat od uzyskania pełnoletności. Z kolei roszczenia poszkodowanego do własnego małżonka nie przedawniają się tak długo, jak długo trwa małżeństwo. Oznacza to, że w tym samym terminie, często do zakończenia życia jednego z małżonków, będzie odpowiadał także jego ubezpieczyciel na podstawie ubezpieczenia OC.

Fakt, że ubezpieczyciel wypłacił przed laty zaniżone odszkodowanie, informując przy tym o przysługującej poszkodowanemu możliwości odwołania w określonym terminie, np. 14 czy 30 dni, również nie jest przeszkodą dla walki o odszkodowanie w wyższej kwocie. Po już dokonanej wypłacie termin przedawnienia biegnie na nowo. Oznacza to, że - bez względu na treść pouczeń przekazanych poszkodowanemu przy wypłacie zaniżonego odszkodowania - dalsze roszczenia można zgłaszać w terminie odpowiednio - trzech lub nawet dwudziestu lat.

Zasadniczo ubezpieczenie OC ma za zadanie zapewnić ubezpieczonemu - sprawcy wypadku ochronę przed finansowymi konsekwencjami spowodowania szkody. Obowiązek zapłaty odszkodowania przejmuje na siebie ubezpieczyciel. Ma on jednak prawo do tego, aby w kolejnym roku ubezpieczenia zwiększyć składkę ubezpieczeniową ze względu na szkodowość. Warto pamiętać o tym, że jest to zmiana procentowa (np. wzrost o 10 proc. w stosunku do podstawowego wymiaru składki) i jest ona niezależna od wysokości wypłaconego odszkodowania. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych przewiduje jednak i takie sytuacje, w których sprawca będzie musiał oddać ubezpieczycielowi całą kwotę, którą zakład wypłacił poszkodowanemu. Obowiązek ten może być dotkliwy nie mniej niż odpowiedzialność karna, jeżeli weźmie się pod uwagę, że górna granica odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń to równowartość 2,5 mln euro, a od 11 czerwca przyszłego roku - aż 5 mln euro.

Prawo ubezpieczyciela do żądania zwrotu wypłaty od sprawcy (regres) występuje wtedy, gdy sprawca spowodował wypadek po pijanemu lub pod wpływem narkotyków, uciekł z miejsca zdarzenia, działał celowo, chcąc doprowadzić do szkody, nie miał uprawnień do kierowania pojazdem lub wszedł w jego posiadanie na skutek przestępstwa. Obowiązek zwrotu odszkodowania przez sprawcę występuje również wtedy, gdy nie wykupi on ubezpieczenia OC. Odszkodowanie w takiej sytuacji wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jednakże podobnie jak w wymienionych wcześniej sytuacjach ubezpieczycielowi przysługuje regres.

@RY1@i02/2011/211/i02.2011.211.05000020b.101.jpg@RY2@

Bartłomiej Krupa, prezes zarządu Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych, dyrektor departamentu prawnego w spółce Votum

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.