Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Jak bezpiecznie wynająć swoje mieszkanie studentowi

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

RYNEK WTÓRNY - Właściciele mieszkań wcale nie muszą rzucać słuchawką, gdy zadzwoni student. Z kolei studenci nie muszą się stresować, że wraz z rozpoczęciem roku akademickiego zostaną na lodzie

Wynajem swojego lokum studentom to dla wielu właścicieli mieszkań wciąż trudny temat. W powszechnej opinii studenci nie płacą na czas lub nawet wcale, swoimi imprezami są uciążliwi dla sąsiadów, a mieszkanie po ich pobycie w niczym nie przypomina tego sprzed wynajmu. Co ma począć żak w walce z takimi stereotypami, jeśli jego dobre słowo nie wystarcza? Co może zrobić właściciel mieszkania, by zabezpieczyć swoją własność?

Okazuje się, że o kompromis wcale nie musi być trudno. Wystarczy kilka prostych zapisów, by obydwie strony czuły się usatysfakcjonowane.

- Mit związany z problemami wynikającymi z wynajmu mieszkania studentom na szczęście przemija, jednak nadal wiele osób jest uprzedzonych do wynajmu mieszkań tej grupie klientów. Istnieje kilka sposobów, aby zminimalizować obawy właścicieli mieszkań - przekonuje Marcin Jańczuk z Metrohouse, po czym przedstawia garść porad. Jeśli właściciel mieszkania nie ufa studentowi na tyle, by wynająć mu lokum, zawsze może zaproponować podpisanie umowy z jego rodzicami. Wtedy to oni są gwarantem płatności. Z kolei na stereotyp żaka imprezowicza skuteczniej od solennych zapewnień może podziałać większa niż zazwyczaj kaucja.

- Obawy właściciela dotyczą nie tylko terminowości w płaceniu czynszu, ale i stanu mieszkania po zakończonej umowie najmu. Większa kaucja niż tylko jednomiesięczny czynsz będzie dla niego pewnym gwarantem, że najemca pokryje koszty ewentualnej "zwiększonej" eksploatacji - mówi Jańczuk. Kolejny pomysłem, który w dodatku można połączyć, z pozostałymi punktami, jest ubezpieczenie studenta od odpowiedzialności cywilnej. Już za kilkadziesiąt złotych miesięcznie zyskamy pewność, że koszty wszelkich zniszczeń pokryje ubezpieczyciel.

Przedstawiciel Metrohouse proponuje także, by spisać ze studentem oświadczenie w formie aktu notarialnego o poddaniu się egzekucji i zobowiązaniu się do opróżnienia oraz wydania mieszkania. By jednak nie była to tzw. eksmisja na bruk, student musi wskazać nowy adres, w którym zamieszka w razie obowiązku opuszczenia lokum. To jednak nie koniec. By w pełni zabezpieczyć nasze interesy, właściciel wskazanego mieszkania również powinien poświadczyć u notariusza, że w razie eksmisji takiego żaka przyjmie. Agencja Metrohouse przedstawiła także wskazówki, jak sporządzić prawidłową umowę najmu, która uchroni nas przed ewentualnymi problemami.

Podstawową kwestią są oczywiście pełne dane obydwu stron wraz z numerami dowodów osobistych, PESEL i NIP. Dalej standardowo musimy opisać, czego dotyczy wynajem - czyli wskazać dokładny adres i powierzchnię mieszkania. By zapewnić należyte poczucie bezpieczeństwa drugiej stronie, dokładne informacje o prawach właściciela do nieruchomości warto potwierdzić w formie kopii aktu notarialnego oraz odpisu z księgi wieczystej. Przy zdawaniu mieszkania wyznacznikiem powinien być tzw. protokół zdawczo-odbiorczy. To w nim w formie załącznika spisujemy stan mieszkania, wskazania liczników czy sprzęty, jakie pozostały w domu. W umowie musi być także wskazany czas, na jaki jest zawarta. Kolejną ważną kwestią są płatności. W umowie powinniśmy jasno określić, jaką stawkę, w jakim terminie oraz w jaki sposób (przelew, gotówka) będzie płacił student. Należy także zawrzeć wszystkie informacje dotyczące dodatkowych kosztów, np. opłaty za gaz, telefon etc. Jeśli zdecydowaliśmy się pobrać kaucję, to jej wysokość i warunki zwrotu również powinny być podane w odpowiednich punktach. Wreszcie wynajmując nasze lokum więcej niż jednej osobie możemy żądać, by w umowie widniała każda z nich.

@RY1@i02/2011/192/i02.2011.192.021.005n13.801.jpg@RY2@

Fot. Artur Chmielewski

Na wszystko są sposoby, nawet na studentów. Wystarczy pamiętać o kilku zasadach, by można było powierzyć mieszkanie żakom

Bartosz Sawicki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.