Kiedy prowadzenie letnich imprez z muzyką jest legalne
WAKACJE Z "DGP" - Przedsiębiorcy organizujący letnie imprezy czy odtwarzający muzykę w lokalu swojej firmy mają obowiązek podpisania umowy licencyjnej i płacenia tantiem. Nie muszą tego robić tylko wtedy, gdy muzyka nie ma wpływu na wysokość osiąganych dochodów
Podpisanie umowy licencyjnej z organizacją zbiorowego zarządzania reprezentującą artystów, wykonawców lub producentów to obowiązek każdego przedsiębiorcy wykorzystującego w swojej działalności muzykę. Opłaty miesięczne są zróżnicowane w zależności od wielkości lokalu, charakteru imprezy (dyskoteka, festyn, pokaz mody) lub prowadzonej działalności (usługi gastronomiczne, handlowe) czy tego, ile osób będzie w niej uczestniczyć. Umowę musi podpisać nawet fryzjer, który słucha radia podczas pracy. Stawki opłat mają formę tabeli i zasadniczo nie podlegają negocjacjom. W przeciwnym razie spowodowałoby to sytuację, w której podobne lokale mogłyby płacić różne wynagrodzenia.
Podstawą prawną działań organizacji zbiorowego zarządzania jest m.in. art. 24 ust. 2 prawa autorskiego. Zgodnie z nim posiadacze odbiorników radiowych lub telewizyjnych mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych (nawet pośrednich). Organizacje zbiorowego zarządzania przyjmują w praktyce domniemanie, że każde odtwarzanie muzyki w lokalu, gdzie jest prowadzona działalność gospodarcza, wiąże się z osiąganiem korzyści. Jeżeli ktoś ma działalność gospodarczą i inwestuje w zakup odtwarzacza i głośników, to robi to z myślą o rozwoju przedsiębiorstwa. Sam fakt, że umieszcza urządzenie nie na zapleczu, ale w miejscu publicznym, świadczy o celu, w jakim to robi.
W przypadku gdy w sklepie jest włączone radio, właściciel ma obowiązek płacić za nadawanie utworów, o ile nie udowodni, że nie przysparza mu to korzyści majątkowych. Nieosiąganie korzyści majątkowych z odbioru utworów nadawanych w programie radiowym lub telewizyjnym odbieranym za pomocą służących do tego celu urządzeń umieszczonych w miejscu ogólnie dostępnym jest faktem niweczącym prawo, co do którego ciężar dowodu spoczywa na posiadaczu tych urządzeń.
wyrok Sądu Najwyższego z 18 listopada 2004 r. V CK 243/2004.
Jak podkreślano w orzecznictwie, tantiemy trzeba płacić nawet za osiąganie korzyści pośrednich. Nawet jeżeli odtwarzana muzyka nie jest podstawowym elementem działalności, jak to bywa w przypadku imprez tanecznych czy festynów, to odtwarzanie utworów może mieć wpływ na biznes: wspomagają sprzedaż, przyciągają klientów oraz umilają czas pracy zatrudnionym osobom. Co więcej publiczne odtwarzanie muzyki nie zależy od środków technicznych, jakimi posłużono się w tym celu (odtworzenie taśmy, płyty CD, dowolne inne nośniki elektroniczne, przekaz satelitarny itp.) ani od tego, czy artystyczne wykonanie jest odtwarzane samoistnie, czy też stanowi część większej całości.
Artykuł 24 ust. 2 prawa autorskiego pozwala nie płacić za utwory nadawane w radiu i telewizji, nawet jeżeli odbiornik programu umieszczono w miejscu ogólnodostępnym. Przedsiębiorca musi jednak wykazać, że publiczne odtwarzanie muzyki nie wiąże się z osiąganiem korzyści majątkowych. Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawionym w piśmie z 10 września 2002 r. (DP/WPA 024/355) w przypadku, kiedy urządzenia odbiorcze są umieszczane w miejscach ogólnie dostępnych, ale z przeznaczeniem tylko dla posiadacza urządzenia i jego pracowników, a nie dla klientów, to zachodzi wyjątek. Odbiór programu w takim przypadku mieści się w ramach dozwolonego użytku (tj. użytku dozwolonego bez zgody podmiotów uprawnionych z tytułu praw autorskich lub pokrewnych i bez zapłaty im wynagrodzenia). Ministerstwo uznało, że dotyczy to również sytuacji, kiedy urządzenia odbiorcze są przeznaczone tylko dla pracowników, a klienci jedynie przy okazji i w bardzo niewielkim stopniu mają możliwość słuchania lub oglądania programów radiowych czy telewizyjnych.
Jeśli dojdzie do sporu w tym zakresie, to często nie pozostaje nic innego, jak skierować sprawę na drogę sądową. Chociaż co do zasady w procedurze cywilnej ciężar dowodowy spoczywa na powodzie, to prawo autorskie przewiduje wyjątek. To przedsiębiorca musi za każdym razem wykazywać, że z odbiorem programu nie łączy się osiąganie korzyści majątkowych i poprzeć to dowodami (np. zeznania świadków). Przedsiębiorca może też próbować porównać przychody z okresu, w którym nie było w lokalu odbiornika, z przychodami osiąganymi po jego umieszczeniu. Może to być jednak trudne. Na zmianę przychodów mogły mieć bowiem wpływ inne czynniki niż włączone radio, np. sezonowość, rozwój przedsiębiorstwa.
Art. 3 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296).
Przedsiębiorcy, którzy nie zalegalizowali do tej pory odtwarzania muzyki w swoim lokalu, muszą się liczyć z wizytą inspektorów organizacji zbiorowego zarządzania. Jeśli kontrolerzy z organizacji zbiorowego zarządzania wykryją, że przedsiębiorca nie ma stosownej umowy i nie wnosi opłat, to będzie musiał uregulować wszystkie należności z tego tytułu od chwili rozpoczęcia publicznego odtwarzania muzyki.
W pierwszej kolejności przedstawiciel organizacji podejmuje zawsze próby ugodowego załatwienia kwestii zaległych tantiem.
Jeśli to nie poskutkuje organizacja może dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej. Ma też prawo zgłosić sprawę do prokuratury, wskutek czego przedsiębiorca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Prawo autorskie uzależnia wysokość grożącej kary od tego, czy publiczne odtwarzanie muzyki było podstawą działalności firmy (np. ogródek piwny), czy jedynie towarzyszyło działalności (np. restauracja, sklep z odzieżą). Publiczne odtwarzanie utworów bez licencji, w sytuacji gdy przynosi to przedsiębiorcy stały dochód, jest zagrożone karą pozbawienia wolności w wymiarze od 6 miesięcy do 5 lat.
Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi nie mogą nadużywać uprawnień w pismach zobowiązujących przedsiębiorców do zawierania umów licencyjnych. W podobnej sprawie zajął już stanowisko rzecznik praw obywatelskich. Jego zdaniem straszenie sankcjami karnymi przed ustaleniem podstaw do pobierania tantiem jest działaniem bezprawnym, gdyż nie każde odtwarzanie utworów przez przedsiębiorców w miejscu wykonywania działalności gospodarczej wymaga zezwolenia twórcy lub działającej w jego imieniu organizacji (pismo do ministra kultury i dziedzictwa narodowego z 18 czerwca 2009 r., RPO-612491-IV/09/ZA). Grożenie wszczęciem postępowania karnego przedsiębiorcy, który nie narusza praw autorskich, może wypełniać nawet znamiona groźby bezprawnej z art. 115 par. kodeksu karnego. Tak więc działanie przedstawiciela organizacji może być potraktowane nawet jako przestępstwo określone w 191 kodeksu karnego (stosowanie groźby bezprawnej). Składanie wniosku o ściganie przez organizacje zbiorowego zarządzania są to jednak rozwiązania ostateczne i stosowane tylko, gdy przedsiębiorca notorycznie uchyla się od zapłaty za wykorzystywaną muzykę.
Art. 191 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).
Przedsiębiorcy odtwarzający publicznie utwory muzyczne w lokalu przedsiębiorstwa powinni w zasadzie zawrzeć umowy licencyjne ze wszystkimi organizacjami zbiorowego zarządzania. W Polsce działają obecnie cztery organizacje reprezentujące odpowiednio: twórców (ZAiKS), producentów fonogramów i wideogramów (ZPAV) oraz artystów wykonawców (SAWP i STOART). Najwięcej problemów pojawia się w przypadku zawierania umów z dwiema ostatnimi organizacjami reprezentującymi artystów wykonawców. Każda z tych organizacji reprezentuje interesy innych artystów wykonawców oraz odmienny repertuar.
Obowiązująca od 21 października 2010 r. nowelizacja prawa autorskiego zawiera przepisy pozwalające organizacjom zbiorowego zarządzania na zawarcie porozumień dotyczących udzielania licencji na korzystanie z utworów lub przedmiotów praw pokrewnych oraz związanego z tym poboru tantiem. Organizacje zbiorowego zarządzania mogą wskazać spośród siebie jedną organizację upoważnioną do wykonywania takich czynności. Mają też prawo do wyznaczenia podmiotu, który wyręczy je w tym na podstawie udzielonego zezwolenia i pełnomocnictwa.
Właściciele sklepów, zakładów gastronomicznych czy salonów fryzjerskich mogą uniknąć umów licencyjnych i comiesięcznych wydatków na tantiemy. Na rynku od pewnego czasu są dostępne płyty z utworami muzycznymi, które są wolne od opłat na rzecz organizacji reprezentujących prawa autorów. Ich producenci są wyłącznymi właścicielami praw do nagrań. Zakup jednej płyty z 70-minutowym nagraniem to wydatek rzędu 120 - 150 zł netto. Przedsiębiorca uzyskuje wtedy prawo do bezpłatnego odtwarzania muzyki w dowolnym miejscu i czasie. Ceną za to, że nie będzie musiał płacić tantiem organizacjom, jest to, że będzie ograniczał się wyłącznie do odtwarzania tej muzyki i nie będą to nowości z list przebojów. Korzyścią wynikającą z takiego rozwiązania jest brak obowiązku płacenia tantiem. Trzeba jednak pogodzić się z dosyć pokaźnymi cenami płyt.
● gdy twórca jest znany - przez cały czas jego życia i 70 lat po jego śmierci
● jeżeli twórca nie jest znany - 70 lat od daty pierwszego publicznego rozpowszechnienia utworu
● gdy prawa przysługują innej osobie niż twórca - 70 lat liczy się od daty rozpowszechnienia utworu
● gdy utwór nie został rozpowszechniony - 70 lat od daty ustalenia utworu
● w odniesieniu do nadań programów radiowo-telewizyjnych - 50 lat (licząc od roku pierwszego nadania chronionego utworu)
● Stowarzyszenie Autorów ZAIKS - reprezentuje twórców
● Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP - reprezentuje artystów wykonawców
● Związek Artystów Wykonawców STOART - reprezentuje artystów wykonawców
● Związek Producentów Audio Video ZPAV - reprezentuje producentów
Adam Makosz
Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu