Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Zrzekając się dziedziczenia unikniemy płacenia długów

Ten tekst przeczytasz w 19 minut

PRAWO CYWILNE - Tylko spadkobierca ustawowy może zrzec się dziedziczenia po jeszcze żyjącym spadkodawcy. Zrzeczenie obejmuje również jego dzieci i wnuki. W tym celu strony muszą zawrzeć umowę w formie aktu notarialnego

Na gruncie polskiego prawa spadkowego obowiązuje zasada, że umowa o spadek po osobie żyjącej jest nieważna. Jedyny wyjątek od niej dotyczy umowy zawartej w formie aktu notarialnego między spadkobiercą ustawowym a przyszłym spadkodawcą w sprawie zrzeczenia się dziedziczenia po nim. Takiej umowy nie może jednak z przyszłym spadkodawcą zawrzeć spadkobierca powołany przez niego do dziedziczenia w testamencie.

Zrzeczenie się dziedziczenia może być uchylone tylko przez umowę między tym, który zrzekł się oraz spadkodawcą. Powinno nastąpić to w umowie zawartej w formie aktu notarialnego. Na zawarcie umowy muszą wyrazić zgodę obie strony. Uchylenie zrzeczenia nie może nastąpić w formie jednostronnego oświadczenia woli przez którąkolwiek ze stron. Gdy ojciec będący przyszłym spadkodawcą nie wyrazi zgody na przystąpienie do umowy, to wówczas notariusz jej nie sporządzi i czytelnikowi nie zostaną przywrócone wszystkie uprawnienia spadkobiercy ustawowego.

Natomiast zawartą już umowę w sprawie zrzeczenia się dziedziczenia strony mogą uchylić, zawierając w tym celu kolejną umowę również w formie aktu notarialnego.

Tylko spadkobierca ustawowy może zawrzeć umowę ze spadkodawcą o przyszły spadek. Umowa dotyczy dziedziczenia po spadkodawcy. Może ją zawrzeć jeden lub kilku spadkobierców. Jeżeli spadku zrzeknie się tylko część spadkobierców, to pozostali nie muszą zawierać takiej umowy. Nie ma obowiązku, aby taką umowę podpisali wszyscy spadkobiercy. Po zawarciu jej nie dziedziczą wyłącznie osoby, które są stronami tej umowy.

Zrzeczenie się dziedziczenia nie może nastąpić na korzyść konkretnej osoby wskazanej przez spadkobiercę ustawowego. Na tym zrzeczeniu skorzystają natomiast wszyscy spadkobiercy ustawowi, którzy zdecydowali się dziedziczyć. Strona umowy będzie bowiem traktowana tak, jak gdyby nie dożyła otwarcia spadku, natomiast udział w masie spadkowej, który miałaby objąć, otrzymają pozostali spadkobiercy ustawowi. W ten sposób pozostali obejmą większe udziały od tych, które przypadałyby im wówczas, gdyby nie doszło do zawarcia umowy.

Zrzeczenie się prawa do dziedziczenia ustawowego nie wyklucza bynajmniej powołania tej osoby do spadku w testamencie. Powołanie takie będzie skuteczne, a spadkobierca może jedynie po otwarciu spadku odrzucić go. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 15 maja 1972 r. w sprawie sygn. akt III CZP 26/72 opublikowanym w OSNCP nr 11 z 1972 r. poz. 197.

Spadkodawca ma prawo powołać do dziedziczenia w testamencie osobę, która zrzekła się dziedziczenia. Będzie ona miała wówczas wyłącznie uprawnienia spadkobiercy testamentowego, które są znacznie węższe od uprawnień spadkobiercy ustawowego. Takie powołanie w testamencie nie przywraca też prawa do zachowku. Gdy spadkobiercą testamentowym w takim przypadku będzie małżonek, to dziedzicząc z innymi spadkobiercami nie będzie mógł żądać ze spadku ponad swój udział spadkowy przedmiotów urządzenia domowego, z których za życia spadkodawcy korzystał razem z nim albo wyłącznie sam.

Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje też zstępnych zrzekającego się spadkobiercy. Mimo że po zawarciu umowy jest on traktowany tak jakby nie dożył otwarcia spadku, to w jego miejsce nie mogą dziedziczyć z mocy ustawy zstępni, czyli jego dzieci albo wnuki. Umowa skutecznie wyłącza ich od dziedziczenia, tak jakby nie dożyli otwarcia spadku. Umowa o zrzeczenie się obejmuje więc również ich, mimo że nie są jej stroną. W dodatku zrzekający się zanim ją zawrze, nie musi uzyskać zgody zstępnych na jej zawarcie. Nie ma także obowiązku uzyskiwać zgody od sądu opiekuńczego, gdy jego zstępni są małoletni.

Skutki zrzeczenia się obejmują zstępnych, którzy żyją w momencie zawarcia umowy oraz tych, którzy urodzą się dopiero później.

Spadkobierca i spadkodawca mogą jednak umówić się, że zrzeczenie się dziedziczenia nie obejmie zstępnych. Wtedy takie postanowienie muszą zawrzeć w umowie.

Umowę o zrzeczenie się dziedziczenia strony zawierają u notariusza. Sporządzona w innej formie niż akt notarialny nie będzie ważna i nie wywrze skutków prawnych.

Gdy dziedziczenia chce się zrzec kilku spadkobierców, to wówczas spadkodawca musi z każdym z nich zawrzeć osobną umowę. W dodatku zasady zrzeczenia się dziedziczenia w każdej z nich mogą zostać uregulowane w odmienny sposób. W praktyce może to oznaczać, że umowa zawarta z jednym ze spadkobierców może obejmować również jego zstępnych, natomiast zawarta z innym takiego postanowienia może nie zawierać.

Aby w przyszłości uniknąć nieporozumień przy ustalaniu, kto dziedziczy spadek, w każdej umowie dotyczącej zrzeczenia się prawa do dziedziczenia należy zawrzeć wyraźne postanowienie co do tego, czy obejmuje ona również zstępnych. W dodatku powinna ona dotyczyć albo nie dotyczyć wszystkich zstępnych tego samego spadkobiercy, a nie jedynie niektórych.

Skoro spadkobierca, który zawarł umowę o zrzeczenie się dziedziczenia jest traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku, to wówczas po śmierci spadkodawcy nie ma on prawa do zachowku. Takiego prawa nie mają również jego zstępni wówczas, gdy umowa ich objęła.

Z roszczeniem o zachowek do osoby, która odziedziczyła spadek nie będą więc mogli wystąpić małżonek, zstępni oraz rodzice spadkodawcy, którzy byliby do spadku powołani z ustawy, ale u notariusza zawarli umowę o zrzeczeniu się swoich praw. Natomiast pozostali spadkobiercy ustawowi, czyli rodzeństwo i zstępni rodzeństwa, nie mają prawa do zachowku.

Z synem należy sporządzić w formie aktu notarialnego umowę o zrzeczenie się dziedziczenia. Powinna ona obejmować również zstępnych syna, nawet tych, którzy jeszcze się nie urodzili. W ten sposób spadkobierca i jego zstępni nie będą dziedziczyć, nie uzyskają też prawa do zachowku, a więc nie trzeba z nimi zawierać odrębnej umowy o zrzeczenie się prawa do zachowku.

W tej sytuacji, zawierając umowę w formie aktu notarialnego, strony nie muszą więc regulować w niej osobnym postanowieniem utraty prawa do zachowku, skoro wynika ona wprost z interpretacji obowiązujących przepisów prawa spadkowego. Jest to istotne dla wszystkich spadkobierców, ponieważ zachowek wynosi dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który przypadałby danej osobie w razie dziedziczenia ustawowego wówczas (gdy jest ona małoletnia lub trwale niezdolna do pracy) albo połowę wartości tego udziału, który przypadałby pozostałym spadkobiercom.

Spadkobierca, który zrzekł się dziedziczenia, nie odpowiada za długi spadkowe. Po śmierci spadkodawcy nie musi więc odrzucać spadku lub podejmować decyzji o takim sposobie przyjęcia go, aby ponieść jak najmniejsze straty przy regulowaniu ich.

Spadkobierca, który ma małoletnie dzieci, uniknie też dodatkowych spraw w sądzie, bo nie musi występować do sądu, aby wyraził zgodę na podjęcie przez niego decyzji w sprawie odrzucenia spadku.

Nawet posiadanie wyłącznie długów przez spadkodawcę nie wyłącza możliwości zawarcia umowy o zrzeczenie się spadku ze wszystkimi spadkobiercami ustawowymi.

Mimo że w takiej sytuacji z mocy ustawy nikt nie będzie po nim dziedziczył, to nie ma on obowiązku sporządzić testamentu i powołać w nim do dziedziczenia innych spadkobierców.

Już po otwarciu spadku spadkobiercy mogą zawierać umowy dotyczące odziedziczonego majątku. Zanim podpiszą umowę, muszą złożyć oświadczenie o przyjęciu spadku, albo powinno upłynąć sześć miesięcy od dnia, w którym dowiedzieli się, że dziedziczą.

Umowa o spadek po osobie żyjącej nie jest ważna wówczas, gdy nie dotyczy zrzeczenia się tego spadku. Dlatego nie można zawierać umów o podział spadku, który spadkobierca ma odziedziczyć dopiero w przyszłości, ponieważ spadkodawca jeszcze żyje, a także umów między przypuszczalnymi spadkobiercami a osobami trzecimi. Nie jest też dopuszczalne zawieranie umów między przypuszczalnymi spadkobiercami osoby żyjącej, gdy dotyczą one rozporządzenia przyszłymi prawami albo zawieranych pomiędzy przypuszczalnym spadkobiercą a spadkodawcą, na mocy których spadkodawca powołuje do dziedziczenia drugą stronę umowy. Takie zakazy obowiązują zarówno wówczas, gdy chodzi o dziedziczenie ustawowe, jak i testamentowe, gdy przedmiotem umowy jest cały spadek, jego ułamkowa część lub poszczególne przedmioty.

Osoba, która przyjęła spadek, może go zbyć nawet w całości, na przykład sprzedać, podarować albo zamienić. Ma prawo również zbyć udział w nim. Nabyć spadek może osoba obca albo współspadkobierca. Wtedy nabywca wejdzie we wszystkie prawa i obowiązki, jakie przysługiwały spadkobiercy, i odpowiada za długi spadkowe za zasadach wynikających ze sposobu przyjęcia spadku.

Umowę zobowiązującą do zbycia spadku należy zawrzeć w formie aktu notarialnego. Umowa sporządzona w innej formie nie będzie ważna. Natomiast zbyciem spadku nie jest oświadczenie spadkobiercy złożone w postępowaniu działowym, w którym informuje, że przekazuje swój udział w spadku współspadkobiercy.

Można zbyć spadek jeszcze zanim zostanie przeprowadzona sprawa o stwierdzenie nabycia spadku. Trzeba wówczas dokładnie określić, co jest jej przedmiotem. Natomiast dla zabezpieczenia interesów nabywcy korzystniej będzie nabyć spadek dopiero po stwierdzeniu tego nabycia, ponieważ po wydaniu postanowienia udział sprzedającego może okazać się inny niż był w chwili otwarcia spadku, na przykład z tego powodu, że ktoś odrzucił spadek.

Spadkobierca ustawowy, który zrzekł się spadku, może przez spadkodawcę zostać powołany do dziedziczenia w testamencie

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Art. 1047 - 1050 ustawy z 25 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.