Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Należało wystąpić do sądu o nakazanie opróżnienia lokalu

7 czerwca 2011

Miasto powinno wystąpić do sądu z pozwem o nakazanie powodowi opróżnienia zajmowanych pomieszczeń, a następnie do komornika z wnioskiem egzekucyjnym. Tylko takie postępowanie byłoby zgodne z prawem i z uwagi na brak bezprawności chroniłoby przed odpowiedzialnością odszkodowawczą z tytułu czynu niedozwolonego.

Powód wniósł o zasądzenie od pozwanych: miasta i wykonawcy kwoty 500 tys. zł tytułem odszkodowania za zniszczenie rzeźby wyniesionej z jego pracowni. Sąd okręgowy oddalił powództwo jako nieudowodnione. Od wyroku apelację wniósł powód.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. Jego zdaniem sąd okręgowy błędnie uznał, iż powód nie udowodnił zasadności dochodzonego roszczenia, albowiem w przedmiotowej sprawie rozkład ciężaru dowodu jest odmienny od przyjętego przez ten sąd. Tym samym sąd okręgowy naruszył art. 6 kodeksu cywilnego, co sąd apelacyjny bierze pod uwagę z urzędu. W tej sprawie sąd okręgowy przyjął, iż skoro powód domaga się zasądzenia od pozwanych odszkodowania z tytułu deliktu polegającego na zniszczeniu rzeźby, to na nim spoczywa ciężar udowodnienia, że do zniszczenia rzeźby doszło na skutek zawinionego działania pozwanych. W konsekwencji stwierdził, że skoro powód nie udowodnił precyzyjnie chwili zniszczenia rzeźby, żadnemu z pozwanych nie można przypisać winy, a co za tym idzie - odpowiedzialności za szkodę. W ocenie sądu apelacyjnego powyższy ciężar dowodu byłby prawidłowy, gdyby pracownicy pozwanego wykonawcy, działając na polecenie pozwanego miasta, nie wynieśli rzeźby poza teren byłej pracowni powoda, co naraziło ją przynajmniej na uszkodzenie. Tymczasem sąd I instancji pominął okoliczność, że pozwane miasto naruszyło posiadanie powoda, wynosząc samowolnie z jego dawnej pracowni rzeźby i materiały. Z ustaleń wynika, iż we wrześniu 2003 r. powód podpisał z pozwanym miastem umowę najmu lokalu, do którego miała zostać przeniesiona pracownia powoda. Dzień wcześniej powód wprawdzie formalnie przekazał dotychczasowy lokal do dyspozycji ADK, lecz pozostawił w tym lokalu część swoich rzeczy i zachował klucze, a więc nie wyzbył się jego posiadania. Rzeczy te zostały pozostawione za milczącym przyzwoleniem pozwanego miasta, które miało świadomość, że w lokalu tym znajdują się duże rzeźby, których powód nie miał gdzie umieścić, a ponadto, że rzeźby te są cenne dla powoda, który nie zamierza ich porzucić. Wobec zbliżającego się terminu remontu w sierpniu 2004 r. powód został wezwany przez pozwane miasto do uprzątnięcia pozostawionych przedmiotów i zdania kluczy w terminie do końca sierpnia 2004 r., a następnie w drugim kwartale 2005 r. Jednak powód nie zareagował na wezwania i nie zabrał rzeźb. W tej sytuacji, zdaniem sądu apelacyjnego, pozwane miasto powinno wystąpić do sądu z pozwem o nakazanie powodowi opróżnienia zajmowanych pomieszczeń, a następnie do komornika z wnioskiem egzekucyjnym. Tylko takie postępowanie pozwanego byłoby zgodne z prawem i z uwagi na brak bezprawności chroniłoby przed odpowiedzialnością odszkodowawczą z tytułu czynu niedozwolonego.

Działanie pozwanego miasta należy oceniać jako zawinione, skoro miasto dopuściło się go z pominięciem drogi przewidzianej prawem w celu umożliwienia wykonawcy szybszego wejścia na teren budowy. Wina pozwanego miasta jest oczywista i polega co najmniej na braku należytej staranności. Ponieważ miasto bezprawnie usuwając rzeczy powoda z dawnej pracowni, dopuściło się czynu niedozwolonego, zaś zasady doświadczenia życiowego wskazują, iż do zniszczenia rzeczy najczęściej dochodzi na skutek ich przemieszczania (a nie pozostawiania w miejscu zamkniętym), istnienie adekwatnego związku przyczynowego między działaniem pozwanego miasta a szkodą powoda można domniemywać. Jest to przewidziane w art. 231 k.p.c. domniemanie faktyczne, które stanowi wynik wnioskowania opartego na zasadach logiki (prawidłowego rozumowania), doświadczenia życiowego, zasad nauki. Zdaniem sądu apelacyjnego to na pozwanym spoczywa ciężar wykazania, że pomiędzy jego zawinionym działaniem (polegającym na otwarciu pracowni i wyniesieniu z niej rzeczy powoda) a szkodą (polegającą na zniszczeniu rzeźby) związek przyczynowy nie istnieje. Pozwany mógłby dowieść brak tego związku przyczynowego, wskazując, że do zniszczenia rzeźby doszło w okolicznościach niezwiązanych z jego działaniem, a w szczególności przed bezprawnym naruszeniem posiadania powoda poprzez otwarcie pracowni i wpuszczenie tam pracowników pozwanego wykonawcy.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Rozróżnienia się ciężar dowodu w sensie formalnym i materialnym. Ten pierwszy aspekt należy powiązać z art. 232 k.p.c, a więc z zasadą kontradyktoryjności i zagadnieniem inicjatywy dowodowej stron. Ten drugi zaś z samym brzmieniem art. 6 k.c., wskazującym, kogo obciążają skutki niepowodzenia procesu udowadniania. Dlatego też nieprawidłowe zastosowanie art. 6 k.c. może być ocenione jako uchybienie zarówno prawa materialnego, jak i procesowego, a skuteczną podstawę zaskarżenia orzeczenia może stanowić m.in. wadliwa ocena rozkładu ciężaru przeprowadzenia danego dowodu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.