Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Wyrok ma zlikwidować spór

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

STAN FAKTYCZNY - Strony zawarły dwie umowy o świadczenie usług transportu odpadów: w grudniu 1999 r. i w kwietniu 2007 r. Na podstawie pierwszej umowy pozwany kontrahent miał nieodpłatnie przyjmować i unieszkodliwiać odpady, a druga umowa została zawarta w sprawie transportu odpadów przez powoda - spółkę z o.o. Kontrahent w kwietniu 2007 r. poinformował spółkę, że odpady będą przyjmowane do stacji transferowej po wyższej cenie. Natomiast powódka postanowiła płacić wyższe ceny dopiero od grudnia 2007 r. po zawarciu nowej umowy i wniosła pozew o zapłatę, twierdząc, że nie otrzymała wynagrodzenia za wykonaną usługę świadczoną na rzecz pozwanego. Z kolei kontrahent wytłumaczył, że stosuje nowe stawki już od września 2007 r. i dlatego powstała niedopłata.

Spółka z o.o. wniosła do sądu okręgowego pozew o zapłatę. Sąd ustalił, że między tymi samymi stronami toczyła się już wcześniej sprawa zakończona wyrokiem. Dotyczyła ona rozliczeń za przyjmowane i unieszkodliwiane odpady. Pozwany kontrahent występował wówczas jako powód i dochodził od spółki zapłaty za przyjmowanie i unieszkodliwianie odpadów. Sąd oddalił wówczas powództwo i uznał, że informacji o zmianie cen nie można uznać za ofertę zmiany postanowień umowy w trybie art. 68 [2] kodeksu cywilnego, tym bardziej że umowa może być zmieniona tylko aneksem.

Natomiast teraz sąd okręgowy opierając się na innych dowodach przedstawionych przez strony uznał, że roszczenie jest uzasadnione. Uznał, że przesądziły one o tym, że pismo dotyczące zmiany cen nie stanowiło ofert zwarcia nowej umowy albo zmiany warunków umowy obowiązującej.

Z kolei sąd apelacyjny uchylił wyrok. Doszedł do przekonania, że wcześniejszy wyrok nie może mieć teraz wpływu na rozstrzygnięcie w sprawie. Dochodząc zapłaty w poprzednim procesie powód, który teraz występuje w charakterze pozwanego kontrahenta, powołał się na umowę z 1999 r. o składowanie odpadów, co wykluczyło możliwość uwzględnienia żądania w oparciu o inną podstawę faktyczną. Natomiast rozpoznając sprawę wniesioną przez innego powoda, sąd okręgowy przyjął, że oświadczenie o potrąceniu jest skuteczne i oddalił powództwo. Wyrok ten utrzymał się w sądzie apelacyjnym, dokąd sprawa trafiła na skutek apelacji powoda. Sąd apelacyjny uznał, że oceniając powagę rzeczy osądzonej trzeba mieć na względzie cel obu procesów i skutki, jakie mają wywołać, aby ostatecznie doprowadziły do likwidacji sporów pomiędzy stronami.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

@RY1@i02/2011/074/i02.2011.074.183.015b.001.jpg@RY2@

Lech Obara | radca prawny Lech Obara i Współpracownicy

Sąd apelacyjny przypomniał, że granice pozytywnych skutków prawomocności wyroku wyznacza jedynie jego sentencja jako ostateczny rezultat rozstrzygnięcia. Ustalenia faktyczne i poglądy prawne, które sąd doprowadziły do określonego rozstrzygnięcia, nie będą wiązać innego sądu, nawet jeśli rozstrzyga on sprawę pomiędzy tymi samymi stronami, opartą na tym samym zdarzeniu. Sądy są niezawisłe i samodzielnie ustalają fakty oraz dokonują ocen prawnych, opierając się na uzyskanym w sprawie materiale dowodowym, który ostatecznie może być odmienny w dwóch różnych procesach, bo strony przedstawią w nich różne dowody. Sąd apelacyjny zwrócił uwagę, że o powadze rzeczy osądzonej prawomocnego wyroku (art. 366 k.p.c.) decyduje przedmiot rozstrzygnięcia. Nie można przenosić skutków prawomocności wyroku na roszczenia, które nie były w nim rozstrzygnięte, nawet jeśli są wywodzone z tego samego zdarzenia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.