Kto zapłaci za CAS-ę
Pierwsze sprawy o ugodę między rodzinami ofiar katastrofy CAS-y a resortem obrony narodowej rozpatrzy dziś warszawski sąd. Jedno porozumienie już zawarto, kolejne są niewykluczone.
Zadośćuczynień od MON domagają się najbliżsi ofiar katastrofy. Według wyliczeń resortu do połowy grudnia wpłynęło 67 wezwań do zapłaty oraz wnioski o renty dla 55 osób. Dla 48 rodzin proces zaczyna się właśnie dziś - jeśli strony nie dojdą do porozumienia podczas mediacji.
Pełnomocnik rodzin mec. Sylwester Nowakowski mówił kilka tygodni temu, że gdyby MON przedstawiło propozycję zadośćuczynienia w takiej wysokości jak rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej (21 stycznia Prokuratoria Generalna w imieniu Skarbu Państwa zaproponowała im po 250 tys. zł zadośćuczynienia), rodziny przyjęłyby tę ofertę. Strona rządowa kwestionowała, czy w sensie prawnym można tak samo traktować rodziny ofiar pod Mirosławcem i Smoleńskiem. W przypadku katastrofy pod Smoleńskiem podstawą do propozycji zadośćuczynienia za krzywdę niemajątkową związaną ze śmiercią osoby bliskiej jest art. 446 par. 4 kodeksu cywilnego. Przepis ten wszedł w życie po tragedii w Mirosławcu. Dlatego Prokuratoria Generalna podkreślała, że nie może być on stosowany w sprawie katastrofy CAS-y.
Samolot rozbił się 23 stycznia 2008 r. podczas próby lądowania w Mirosławcu (woj. zachodniopomorskie). W katastrofie zginęło 20 lotników - czteroosobowa załoga i 16 wysokich oficerów wracających z konferencji o bezpieczeństwie lotów.
Robert Zieliński, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu