Można prezentować film o Amway. Ale po zmianach
TVP może wyemitować film o korporacji Amway wyprodukowany przed 16 laty, ale musi usunąć z niego nieprawdziwe dane o strukturze dochodów korporacji - orzekł we wtorek warszawski Sąd Okręgowy. Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa Amway jest jednym z najdłuższych sporów cywilnych w polskim sądownictwie. Chodzi o film Henryka Dederki pt. "Witajcie w życiu" z 1996 r., w którym autor krytykuje zjawisko sprzedaży bezpośredniej prowadzonej przez korporację i prezentuje stosowane przez nią techniki oddziaływania na ludzi. Sąd uznał, że reżyser miał do tego prawo, ale jednocześnie nakazał mu przeprosić za stwierdzenie, że 95 proc. zysków Amway trafia do 0,2 proc. pracowników firm.
Sąd podzielił opinię biegłego, że film był "dokumentem z elementami kreacji". - Sceny autentyczne pochodziły z materiałów szkoleniowych Amway i zostały zacytowane zgodnie z prawem - podkreśliła sędzia Maria Piasecka w uzasadnieniu wyroku.
Polski oddział Amway zaskarżył "Witajcie w życiu" przed jego emisją w 1996 r. Zarzucił producentowi i TVP "narażenie na utratę społecznego zaufania potrzebnego do prowadzenia działalności". A sąd w ramach zabezpieczenia powództwa zakazał publikacji filmu. Film pojawił się w obiegu nieoficjalnym.
PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu